Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Córka handlarza jedwabiem - Dinah Jefferies - recenzja


Gdy pierwszy raz zobaczyłam okładkę książki pt. „Córka handlarza jedwabiem” , od razu się zniechęciłam... Azja, klimaty Orientu, to raczej tematy od których zawsze podświadomie starałam trzymać się z daleka. Zawsze interesował mnie Zachód, a powieści których akcja dzieje się w Stanach Zjednoczonych, to dla mnie codzienność. Jednak, gdy przeczytałam z tyłu opis powieści i gdy zobaczyłam, że znajduje się w niej wątek romantyczny (uwielbiam romanse!) postanowiłam się skusić. I wiecie co? Nie należy oceniać książki po okładce!

Autorką jest Dinah Jefferies. Jest ona również autorką powieści pt. „Żona plantatora herbaty”, która została przetłumaczona na język polski.
„Córka handlarza jedwabiem” to powieść historyczna. Akcja toczy się w latach 50. XX wieku w Wietnamie. Na pierwszych stronach znajdziemy krótką historię tego kraju, by łatwiej było nam zrozumieć niektóre wątki. W czasie trwania powieści toczy się wojna. Wietnamczycy walczą z Francuzami o niepodległość.

Główną bohaterką jest Nicole, pół Wietnamka, pół Francuzka. Dziewczyna ma starszą siostrę Sylvie, z którą nie dogaduje się. To Sylvie zawsze była tą lepszą, tą idealną. Nawet urodę ma typowo francuską, gdy Nicole ma bladą cerę i jest podobna do ich zmarłej mamy. Dziewczyna zazdrości siostrze i za wszelką cenę próbuje być tak jak ona.

Mama dziewcząt zmarła przy porodzie drugiej córki, przez co Nicole czuje się winna, a ojciec i Sylvie dodatkowo utwierdzają ją w tym przekonaniu. Gdy ojciec dziewcząt rozpoczyna pracę u gubernatora, postanawia przekazać rodzinny interes córkom. Całą wielką firmę zajmującą się jedwabiem przekazuje starszej z dziewcząt. Młodsza dostaje tylko mały sklepik. Jest bardzo rozżalona tym faktem. Znów czuje się gorsza. Jedyną osobą której może się wyżalić jest Lisa, ich pomoc domowa.

Na przyjęciu z okazji swoich osiemnastych urodzin Nicole poznaje znajomego swojej siostry - Marka, Amerykanina który popiera Francuzów. Spotyka się z nim kilka razy, zaczyna angażować się w tę znajomość. Do czasu gdy, w pewnej piwnicy zauważy coś co zmieni jej życie. Zmieni to jej sposób patrzenia na swojego ojca, na swoją siostrę, na Marka. Czy będzie potrafiła żyć z osobami które „mają krew” na rękach?

W sklepie poznaje Trana, który jest rebeliantem. Domyśla się on, że dziewczyna ma trochę informacji, które mogłyby mu się przydać. Próbuje przeciągnąć ją na swoją stronę. Pokazuje jej mroczną dzielnicę miasta, gdzie Francuzi wykorzystują Wietnamczyków. Mówi jej, że „nie może jednocześnie biec z zającem i polować z psami” i że musi zdecydować kogo popiera. Dziewczyna jest rozdarta pomiędzy dwiema stronami… Rozsądek mówi co innego niż serce. Po której ze stron stanie?

Powieść wciąga od pierwszej strony, czyta się ją wręcz jednym tchem. Przy okazji lektury możemy poznać też kulturę Wietnamu, codziennie życie tamtejszych ludzi, ich święta, zwyczaje. Dowiedziałam się np. jak tnie się jedwab.


Mimo, że autorka często pisze o bardzo poważnych sprawach, o wojnie, spiskach, egzekucjach, czytelnik nie ma problemu ze zrozumieniem treści, gdyż wszystko przedstawione jest oczami osiemnastolatki.

Teraz jest mi wstyd, że chciałam ocenić tę książkę po okładce i od raz „spisać ją na straty”. Bo była to naprawdę niesamowita lektura! Nawet zaczęłam czytać o Azji i wschodnich krajach, ponieważ zaczęło mnie to interesować. Tamtejsze życie jest zupełnie inne niż nasze – Europejczyków.

Gorąco polecam tę książkę wszystkim nastolatkom i starszym czytelnikom! Myślę, że może być ona świetnym gwiazdowym prezentem!
 

Weronika, 17 lat


Książka wydana przez Wydawnictwo

http://www.harpercollins.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz