Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

niedziela, 31 lipca 2016

Żona plantatora herbaty - Dinah Jefferies - recenzja

"Żona plantatora herbaty" to książka, którą pochłonęłam w jeden wieczór. Dzięki lekkiemu stylowi Dinah Jefferies i ciekawej historii przenosimy się w lata dwudzieste  i trzydzieste XX wieku.

Piękny, egzotyczny Cejlon i plantacja herbaty, jego kolorowi mieszkańcy. Poznajemy młodą, bo zaledwie dziewiętnastoletnią Gwen Hooper, która przybywa do całkowicie nieznanej sobie kultury i miejsca, by zamieszkać z nowopoślubionym mężem na jego plantacji herbaty. Laurence jest sporo starszy od Gwen, bardzo dużo pracuje i nie poświęca jej tyle czasu ile by chciała. Był już żonaty, ale jego żona młodo zmarła. Gwen przebywając sporo czasu sama w posiadłości trafia na coraz dziwniejsze rodzinne sekrety: zamknięte drzwi, porzucone ubranka i zabawki dziecięce, zarośnięty grób w ogrodzie. Mąż nie chcę opowiadać o swej bolesnej przeszłości. Sytuacji nie ułatwia siostra Laurenca, która właściwie jest na utrzymaniu brata i ani myśli założyć swojej rodziny i właściwie mieszka z małżonkami, a od początku nie pała sympatią do nowej bratowej. Niepokój Gwen budzi też amerykanka Christina, z którą jej mąż prowadzi interesy. Pomimo wielu sekretów i tajemnic Gwen jest bardzo szczęśliwa z Laurencem, zachodzi w ciążę i... właśnie i tu zaczynają się sprawy komplikować. Nie napiszę więcej, by nie zdradzać szczegółów.

Książkę jak najbardziej polecam, to świetna lektura zwłaszcza na ciepłe lato, wtedy jeszcze bardziej można wczuć się w egzotyczny klimat Celjonu i jego mieszkańców. 


MJ


Książka wydana przez



niedziela, 24 lipca 2016

Niebo nad pustynią - Anna Łacina - recenzja

Po pierwszej przeczytanej książce, autorstwa pani Anny Łaciny, uznałam, że jeszcze nigdy nie czytałam tak dobrej, polskiej młodzieżowej książki. I to właśnie od tamtego momentu pani Łacina jest moją ulubioną polską autorką. Kiedy dowiedziałam się o nowej powieści „Niebo nad pustynią” wiedziałam, że muszę ją mieć jak najszybciej. Trochę zajęło mi zdobycie książki, ale w końcu w pierwszy wakacyjny tydzień zapoznałam się z lekturą. I powiem szczerze, różniła się ona od poprzednich powieści tej autorki.

Anna Łacina („Telefony do przyjaciela”, „Miłość pod psią gwiazdą”, „Dzika jabłoń”) to autorka serii bajek edukacyjnych, opowieści fantastycznych i powieści obyczajowych. Publikuje pod dwoma różnymi nazwiskami, jako Anna Zgierun (książki dla dzieci) i Anna Łacina (powieści obyczajowe).

Akcja zaczyna się w Polsce, by po kilkunastu stornach przenieść się do Egiptu. Tam poznajemy losy dwóch dziewcząt i dwóch chłopców. Anastazja – siedemnastolatka, która zbyt często opiekuje się swoim młodszym braciszkiem, a na nadgarstkach skrywa ślady z przeszłości. Klara – która zawsze ubiera się na czarno i zasłania większość swojego ciała, nawet w ciepłym Egipcie. Przyjechała tu, by dotrzymać towarzystwa swojej „zakręconej” babci. Damian – który nie może żyć bez telefonu i gier komputerowych. Albert – wydaje się być zbyt idealny, żeby był prawdziwy.

Ich drogi krzyżują się właśnie tu, w Egipcie. Gdzie przeżywają wiele wspólnych chwil, dobrych jak i złych. Wybucha między nimi wiele kłótni, pojawia się zazdrość, wyznania. I nie tylko te miłosne… Anastazja otwiera się przed Albertem, opowiada historię, która ciąży jej od prawie trzech lat. Klara, która uważa że jej życie jest porażką, prosi Alberta o wielką przysługę. Damian, który nie ma dostępu do komputera, postanawia „wbijać levele” w realu, bawiąc się uczuciami koleżanek. Razem z bohaterami przeżywamy wakacje w słonecznym Egipcie.

Po powrocie do Polski, każdy rozjeżdża się w swoją stronę. Anastazja i Damian do Torunia; Klara do Sosnowca, do swojego ojca, który całymi dniami siedzi przed komputerem, matki której nic nie interesuje i do młodszego rodzeństwa, które może liczyć tylko na nią; Albert do Bydgoszczy.

Po wycieczce w nastolatkach zachodzą diametralne zmiany. Anastazja postanawia otworzyć się przed rodzicami, zbliża się do Damiana. Klara zaczyna nosić kolorowe ubrania, i za wszelką cenę postanawia odnowić kontakt z Albertem. A Albert wyjeżdża na kolejne wakacje, żeby wykorzystać każdą chwilę.

Zakończenie jest inne niż bym się spodziewała… Sama autorka w podziękowaniach prosi by po żadnym pozorem nie zdradzać zakończenia powieści. Więc tego nie zrobię, bo nie miałoby to sensu. Sami musicie poznać losy czwórki polskich nastolatków, przeżyć z nimi kilkanaście wspaniałych przygód, poznać ich przeszłość i poznać zakończenie opisane przez autorkę.

Po przeczytaniu, miałam mieszane uczucia, musiałam przemyśleć parę sytuacji. Zdałam sobie sprawę, że trzeba doceniać daną nam chwilę, cieszyć się życiem, póki możemy. Jutro może nie nadejść.

Polecam tę książkę nastolatkom jak i dorosłym osobom. Każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Daje do myślenia. Pozwala też docenić swoje życie, bo mimo tego że ta historia do fikcja literacka, to pośród nas są osoby, może nawet nasi rówieśnicy, których życie „nie rozpieszcza”.



Weronika, 17 lat


Książka wydana przez


środa, 20 lipca 2016

Wybór - Nicholas Sparks - recenzja

Nicholas Sparks - amerykański autor. Jego znane powieści to: „Pamiętnik”, „Noce w Rodanthe”, „Bezpieczna przystań” i wiele, wiele innych. Wiele jego książek zostało zekranizowanych. Jest on pisarzem, który trafia idealnie w oczekiwania kobiet. Zna ich potrzeby i potrafi je ująć w piękne historie, które zaskakują.

„Wybór” jak większość powieści Nicholas’a zaliczam do romansu. Zawarł on w niej historię Gabby Holland, będącej w szczęśliwym związku, mającą piękny dom i ogród, świetną pracę i sąsiada – Travisa Parkera... Ma on kilka nieudanych związków za sobą, ale i wspaniałych przyjaciół. Pracuje jako weterynarz. Czy psy połączą tych dwoje, jak że szczęśliwych ludzi? Wydawało by się to banalne, ale co złego jest w banałach? Historia tej dwójki jest przepiękna i ukazuję, że nie trzeba wiele czasu, żeby poczuć „,motyle w brzuchu”. Przeżywają oni wiele pięknych przygód, bardzo dużo czasu poświęcają na rozmowy. Ale niestety nie może być tak pięknie jak się wydaje. Życie lubi namieszać, wtedy kiedy wszystko się układa. Czy Travis Parker wytrwa w miłości? Czy sytuacja, która spotyka tych dwoje nie ma przyszłości? Jak skończy się ta historia? - dowiecie się czytając tę piękną powieść miłosną.

Książkę czyta się bardzo szybko i łatwo. Historia miłosna przedstawiona przez pisarza, „wciąga” i budzi się w nas zazdrość, że niestety obok nas nie mieszka przystojny Travis Parker. Nicholas Sparks swoimi książkami podnosi bardzo wysoko poprzeczkę współczesnym mężczyznom, ponieważ ukazuję taki romantyzm i zaangażowanie, że każda kobieta tego pragnie w rzeczywistości.

Komu polecam tę książkę? Polecam kobietą – my lubimy „romansidła”, lubimy wzruszać się na miłosnych historiach, lubimy wyobrażać sobie nas same na miejscu Gabby. Pragniemy być kochane, a takie książki jak te dają nam nadzieję, że każda z nas ma szansę na prawdziwą miłość. Ale mężczyźni też powinni zagłębić się w tego typu książkę , ze względu na swoje kobiety. Niech zobaczą czego my, płeć piękna od nich oczekujemy, dlaczego mamy do nich ciągłe pretensję, dlaczego nas nie zaspakajają. Do dzieła!

Ducky, lat 17



Książa wydana przez Wydawnictwo Albatros

niedziela, 17 lipca 2016

Po kres czasu - Danielle Steel - recenzja

W końcu nadeszły upragnione przez wszystkich wakacje. Każdy „mól książkowy” w tym czasie pochłania tyle książek, ile to tylko możliwe. Ja również. Jednak ostatnio trafiały mi się same książkowe gnioty… Powoli zaczęłam zniechęcać się do czytania… Postanowiłam, znaleźć książkę idealną. I tak na wyprzedaży w moje ręce trafiła powieść pt. „Po kres czasu” autorstwa Danielle Steel.

Danielle Steel
jest autorką ponad 120 książek, wydanych w 69 krajach. Jest też matką dziewięciorga dzieci, jak i założycielką dwóch fundacji charytatywnych.

„Po kres czasu”
jest powieścią obyczajową. Napisana bardzo łatwym, przystępnym dla każdego językiem. Bohaterowie są jasno przedstawieni, nie ma tu zbędnych postaci i imion, które mieszałyby nam w głowie. Także spokojnie, nie pogubimy się – jak zdarza się to dość często w tego typu powieściach, gdzie już sami nie wiemy kto jest kim, i jaką rolę odgrywa w historii.

Książka składa się z dwóch opowiadań. Jedno z 1975, drugie z 2013.

Pierwsze opowiada o małżeństwie, które od samego początku nie miało prawa zaistnieć. Mężczyzna - Bill - wywodzi się z rodziny prawniczej. Firma jego ojca jest znana w całym Nowym Jorku, a on ma zaszczyt w niej pracować. Jednak, nie jest zadowolony ze swojej pracy. Chce czegoś więcej od życia. Kobieta – Jenny - wysoko postawiona w branży modowej, jednakże pochodząca z biednej rodziny. Kiedy spotykają się po raz pierwszy, wiedzą że są sobie przeznaczeni i na przekór światu postanawiają być razem. Jednak po kilku latach małżeństwa stają przed trudnym wyborem. Bill odchodzi z rodzinnej firmy, kończy studia teologiczne i postanawia zostać pastorem. Dostaje propozycję z kościoła oddalonego od Nowego Jorku o kilka tysięcy kilometrów… Dla Jenny przeprowadzka wiąże się z porzuceniem kariery, na którą tak ciężko pracowała przez całe życie…

Jaką decyzję podejmą? Zostaną razem? I czy rzeczywiście jest tak, jak od zawsze wierzył Billy, że dwie osoby które łączy prawdziwa miłość odnajdą się mimo wszystko i na po wsze czasy będą razem?

Druga, współczesna historia to opowieść o Lillibet i Robercie. Lillibet mieszka z ojcem i młodszymi braćmi. Po śmierci swojej matki całe swoje życie poświęca najbliższym, a wolnych chwilach pisze książkę. Książkę o dziewczynie która podróżuje po świecie. Sama Lillibet jednak nigdy nie wyjechała poza granice swojej wioski. Wywodzi się z rodziny amiszów. Amisze to chrześcijańska wspólnota protestancka. Życie tamtejszych ludzi jest zorganizowane według nakazów niepisanego zbioru zasad zwanego Ordnung. Są to bardzo surowe zasady, a łamanie ich wiąże się wykluczeniem ze wspólnoty. Dziewczyna, pewnego dnia zastępuje swojego brata i zawozi mleko do mleczarni. Kocha książki, więc kiedy zauważa jedną na ławce postanawia podejść i zobaczyć o czym opowiada. Do głowy przychodzi jej pewien pomysł! Z fartuszka wyjmuje notesik i zapisuje kontakt do wydawnictwa, podany na pierwszej stronie książki. W tajemnicy przed ojcem postanawia wysłać książkę do Nowego Jorku, a pomaga jej w tym właściciel mleczarni. Dziewczyna jeszcze nie wie, że jedna decyzja diametralnie zmieni jej życie…

Robert, właściciel wydawnictwa, zauważa na biurku swojego asystenta zeszyty zawinięte w fartuszek. Leżą ona na rękopisach do odesłania, gdyż są to książki niewarte wydania. Jednak asystent Roberta jest leniwy, nie czyta nadesłanych powieści, a po dwóch miesiącach odsyła je do autorów. Właściciel ciekawy co zawierają zeszyty zabiera je do domu. Zaczyna czytać. W jedną noc kończy powieść. Oczarowany treścią jak i autorką postanawia skontaktować się z tajemniczą dziewczyną…

Lillibet i Robert spotykają się w mleczarni. Od pierwszej rozmowy mają wrażenie, że już wcześniej się spotkali. Jest to jednak niemożliwe. Młodzi zakochują się w sobie, a ojciec dziewczyny o wszystkim się dowiaduje.

Czy Lillibet zostanie wyklęta ze wspólnoty? Co zrobi Robert, pomoże ukochanej czy ucieknie? Ludzie, których spotkanie wydawałoby się niemożliwe, okazuje się prawdą. A co więcej między dziewczyną i chłopakiem rodzi się prawdziwa miłość. Czy to może być przypadek?

Dwa opowiadania. Na pierwszy „rzut oka”, w ogólnie nie połączone. A jednak...

Książka idealna na letni dzień. Lekka, przyjemna i daje do myślenia. Jak dla mnie to piękna, wzruszająca i konkretna powieść. Myślę, że w niedalekiej przyszłości do niej powrócę, jak i zabiorę się za inne pozycje tej autorki. Polecam nastolatkom jak i dorosłym czytelnikom. Ja jestem oczarowana!




Weronika, 17 lat


Książka wydana przez Wydawnictwo Między Słowami

środa, 13 lipca 2016

Głębia. Powrót - Marcin Podlewski - recenzja

Drugi tom opowieści o wydarzeniach rozgrywających się w Wypalonej Galaktyce, czyli Drodze Mlecznej zniszczonej przez wojny. Akcja rozpoczyna się dość niemrawo, wątki powoli schodzą się gdzieś daleko, ale całość jest logiczna i łatwa do poskładania w wyobraźni. 

Powraca motyw mrożącej krew Głębi, którą pokonuje się balansując na granicy śmierci. Jest kultowa, znana z części pierwszej Wstążka, oryginalna Krzywa Czekoladka, pojawia się zjednoczenie trzech frakcji, Elohim, Stripsowie i Zbiór. Do końca istotną rolę odgrywają Grunwald i Erin, którzy - jak większość - są postaciami wyrazistymi, każdy bohater posiada własny charakter lub elementy swego istnienia. Mimo że jest ich ogromna ilość, uczestnicy zdarzeń tworzą określoną społeczność, a psychologiczne motywacje wydają się wiarygodne. 


Zaletą książki jest duża ilość informacji o detalach ukazywanego świata, szczegóły techniczne, oryginalne nazewnictwo związane ze światem przyszłości. Buduje to bogaty, spójny obraz opisywanej przestrzeni i wypełniających ją elementów. Powstaje interesująca powieść z ciągle popularnego gatunku space opera.


"Głębia. Powrót"
przypomina niektóre powieści Stanisława Lema (jeden z bohaterów nosi nawet jego nazwisko), trochę Star Treka czy Odyseję Kosmiczną 2001 i parę innych kultowych dzieł, nawet jeśli autor ucieka od tych skojarzeń, czemu zresztą trudno się dziwić, temat nie jest nowy, a oryginalność można osiągnąć wchodząc w inne aspekty, np. w sferę psychiki czy tworząc ciekawą intrygę ze splotami zdarzeń.





ZJ


Książka wydana przez




niedziela, 10 lipca 2016

Redlum - Katarzyna Rupiewicz - recenzja

"Redlum" Katarzyny Rupiewicz zainteresuje głównie miłośników opowieści o potworach, wampirach, dziwach natury i magicznych sytuacjach. Niesamowite miejsca, trolle, sukuby, ghule, morloki, tajemnicze elementy oraz - jak zwykle w takich opowieściach - oryginalne imiona tworzą specyficzne tło i klimat tego świata. Podczas lektury czytelnik obyty z literaturą, historią i dziejami religii odnajdzie wiele skojarzeń z poznanymi niegdyś wiadomościami, co wzbogaci odbiór książki, jeżeli lubi się taki gatunek.

Opowieść rozpoczyna się epizodem w pozornie zwykłej karczmie Słodkiego (jak krew?) w miejscowości Redlum, gdzie życie zaczyna się po zapadnięciu zmroku. Potem toczy się dość wartka akcja łącząca w sobie przygodę, baśniowość, fantastykę, grozę i elementy dziwnego romansu.


Książka wprowadza czytelnika w świat całkowicie odmienny od tradycyjnego, a bohater o wymazanej dziwnym sposobem pamięci (nazywany też przez magów Digiem) pewnego dnia ocala dziwną dziewczynkę, przy której ujawni bardzo pozytywne i bardzo jednak ludzkie uczucia. Dlatego też "Redlum" budzi przychylność odbiorcy i odświeża pamięć o potrzebie dobrego serca w naszym realnym świecie.



ZJ



Książka wydana przez Wydawnictwo


sobota, 9 lipca 2016

Jak przestałam być arystokratką - Christine von Brühl - recenzja

Christine von Brühl kobieta z arystokratycznego rodu - hrabina. Córka dyplomaty wychowywała się i żyła w takich miastach jak Akra, Bruksela, Londyn, Bonn. Studiowała slawistykę, historię i filozofię. Jest autorką i dziennikarką. Ma męża i dwójkę dzieci, z którymi mieszka w Berlinie.

W książce "Jak przestałam być arystokratką" poznajemy historię kobiety arystokratki z dobrego domu wychowanej po katolicku, która zakochuję się w "zwykłym" artyście z rodziny świadków jehowy. Śledzimy też historię lat 80 i 90, upadek muru berlińskiego i wschodnie i zachodnie Niemcy.

Książka nie do końca do mnie trafiła. Na początku ciężko mi się ją czytało, dopiero z czasem wciągnęła mnie historia Christine von Brühl. Choć jak sama autorka podkreśla, książka zawiera elementy zmyślone, więc nie do końca można uważać ją za autobiografię.

Plusem książki na pewno jest to, że poznajemy życie i zwyczaje ludzi szlachetnie urodzonych, elity. Śledzimy także przemiany obyczajowe i historyczne.

Książka dla ludzi lubiących biografie, historie obyczajowe. Nie mało miejsca autorka poświęca też Polsce, w której jakiś czas mieszkała i studiowała. 



MJ


Książa wydana przez Wydawnictwo


środa, 6 lipca 2016

Lewandowski. Wygrane marzenia - Dariusz Tuzimek - recenzja

Książka z serii o najsławniejszych piłkarzach świata to wydawnictwo głównie dla miłośników futbolu. Ukazuje drogę Roberta Lewandowskiego: od dziecięcych zabaw i gier po ostatnie sukcesy z Bayernem Monachium.

Pięć rozdziałów poświęconych głównym etapom życia i kariery pozwala prześledzić rozwój niepozornego chłopca z Warszawy oraz poznać okoliczności, w których dorastał, dojrzewał i odnosił sukcesy. 

Opowieść o piłkarzu wzbogaca wiele zdjęć, sporo ciekawostek i wiadomości o nieznanych epizodach z życia sportowego i osobistego, dlatego nie jest to pozycja interesująca tylko dla fanów piłki nożnej.

Dla niepasjonujących się futbolem książka może okazać się wizerunkiem ciekawego człowieka, który sporo musiał przejść, zanim stał się gwiazdą czołowych klubów europejskich.


ZJ


Książka wydana przez Wydawnictwo



poniedziałek, 4 lipca 2016

Atramentowe serce - Cornelii Funke - recenzja

Książką, którą chce opisać to "Atramentowe serce" autorstwa Cornelii Funke. Niemieckiej pisarki, autorki książek dla dzieci i młodzieży, nazywanej „niemiecką Rowling”. Z wykształcenia jest pedagogiem oraz ilustratorką książek, pracowała jako przedszkolanka. Ilustrowanie książek zainspirowało ją do pisania własnych tekstów. Międzynarodową sławę w 2002 roku przyniósł jej "Król Złodziei", którego pierwsze brytyjskie wydanie zostało wykupione w ciągu jednego dnia. Książka została przetłumaczona na 23 języki. Światowym bestsellerem stała się pierwsza część „Atramentowej trylogii”, "Atramentowe serce", której ekranizacją w Hollywood dla New Line Cinema zajął się producent „Władcy pierścieni” Mark Odresky.

Niesamowita, pełna przygód i czarów książka! Mortimer Folchart mieszka ze swoją córką Meggie w wynajętym domu i zajmuje się restauracją starych książek. To spokojne życie zmienia się, gdy odwiedza ich dziwny gość - Smolipaluch. Od tej chwili rozpoczyna się sensacyjna akcja, w której bohaterowie książki walczą i spiskują przeciwko Mortimerowi i jego córce, i nikt już na pewno nie wie, co jest rzeczywistością, a co fikcją literacką. 


Według mnie książkę czyta się łatwo pomimo tego, że liczy trzy tomy. Jest w niej dużo porównań, przenośni itp, dzięki temu łatwo można się "wciągnąć" w dłuższe czytanie. Książka ma charakter fantasy. Dużo magicznych postaci pozwala na wdrążenie się w ich świat dużo łatwiej. Moim zdaniem najlepsza w książce jest fabuła, ponieważ jest ciekawa i bardzo rożni się od innych książek. Utożsamiłam się bardzo z córką głównej bohaterki - Meggie. Dziewczynka dowiaduje się o swoim unikatowym talencie i dzięki temu akcja potoczyła się w szybszym tempie. Najbardziej przejmująca była dla mnie ostatnia scena, w której rozwiązały się wszystkie zagadki. Dla Meggie ta scena także była bardzo przejmująca.


Osobom z dużą wyobraźnią, którzy potrafią "przenieść'' się w akcje książki, ta zaskakująca i pełna emocji trylogia przypadnie do gustu. Magia nie opuszcza tych książek w żadnym momencie.




Paula, lat 16



Książka wydana przez Wydawnictwo



sobota, 2 lipca 2016

Uwaga!

Z wielką przyjemnością informujemy, że właśnie ukazała się debiutancka książka naszej absolwentki (do niedawna recenzentki) 


Michaliny Łuczak pt. "Zbiór historii nietypowych".

Michalinie serdecznie gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów literackich i wielu czytelników!


Pękamy z dumy! I już się nie możemy doczekać wrześniowego spotkania autorskiego