Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

czwartek, 14 kwietnia 2016

Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno - Kristy Moseley - recenzja

Amatorzy typowych, amerykańskich opowieści o zakochanych nastolatkach na pewno wybiorą książkę pt. „Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” napisaną przez Kristy Moseley- bardzo popularną autorkę, która swoją karierę pisarską rozpoczęła w Internecie.

Piękna okładka zachęca do zapoznania się z treścią. Czerń, biel i róż łączą oryginalną grafikę z intrygującym tytułem. Opis umieszczony z tyłu dodatkowo skłonił mnie do przeczytania tej lektury. Niestety, ani kreacje postaci, ani język powieści nie odzwierciedliły tego, co podsuwała wyobraźnia.

Główną bohaterką jest szesnastoletnia Amber. Kryje ona mroczną tajemnicę z dzieciństwa, kiedy mieszkała z rodzicami i bratem. Ojciec stosował w domu przemoc. Każdy pretekst był dobry, aby wyżywać się na biednych dzieciach. Pewnego dnia brat Jake i kolega Liam przyłapali go na próbie zgwałcenia własnej córki. Po tym zdarzeniu ojciec opuścił rodzinę, a matka zamiast wspierać dzieci i być przy nich, rzuciła się w wir pracy i zupełnie porzuciła rolę odpowiedzialnego rodzica.

Intrygującym bohaterem jest Liam, który od dwunastu lat co noc zakradał się przez okno i zasypiał przy Amber. Uważałam to za romantyczne i piękne, ale później zdałam sobie sprawę, że to nierealne. Jakim cudem chłopak spał w cudzym domu przez tyle lat? Nikt tego nie zauważył? Gdzie w tym czasie byli jego rodzice? Zastanawiało mnie również okno położone na drugim piętrze, do którego przyjaciel wkradał się jak jakiś alpinista. Dodatkowo, wydawało mi się, że Liam ma rozdwojenie jaźni. W ciągu dnia dokuczał i wyśmiewał Amber, a w nocy tulił, uspokajał i odpędzał koszmary od ukochanej.

Jak już wcześniej wspomniałam język powieści mnie nie zachwycił. Dialogi i opisy właściwie nie dotyczyły niczego ważnego. Często były wręcz niepotrzebne i nieciekawe. Akcja rozwijała się za szybko, a główni bohaterowie stworzyli parę, która ekspresowo wskoczyła razem do łóżka. Na początku myślałam, że wszystko potoczy się inaczej. Zabrakło mi większej dawki emocji, bo to, co przeżyła Amber w dzieciństwie było prawdziwą traumą. Wątek z problemem rodzinnym zapowiadał jakąś sensację. Niestety, wyszło jak zwykle…

„Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno” to książka, którą można śmiało przeczytać. Wprawdzie ma ona swoje wady, ale pozwala na chwilowe oderwanie się od otaczającej nas rzeczywistości. Szkoda tylko, że dobry pomysł na fabułę nie został w pełni wykorzystany.




Jola, lat 18



Książka wydana przez


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz