Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

piątek, 5 lutego 2016

Punkt zapalny - Myke Cole - recenzja

Powieści fantasy stanowią dla mnie pewnego rodzaju drugą rzeczywistość, do której bardzo często uciekam. Nie ukrywam, że jest to mój ulubiony gatunek literacki, ponieważ zachwyca mnie niezwykle zaskakująca dowolność dobru elementów, na którą mogą pozwolić sobie autorzy. Im bardziej wyimaginowana i kontrowersyjna, tym bardziej zadowalająca miłośnika fantasy.

Miałam przyjemność wdrożyć się w wyimaginowany świat Myke'a Cole'a przedstawiony w powieści "Punkt zapalny". Myślę, że sam tytuł intryguję czytelnika. Staję się wizytówką powieści, nakreślając ją jako coś wzniecającego zainteresowanie i pociąg do zapoznania się z fabułą. Należy wiedzieć, że autor tej książki to doświadczony amerykański żołnierz, który odbył aż trzy tury służby w Iraku. Stąd ważna informacje, że nie jest to zwykłe fantasy... jest to fantasy wojskowe. Zdecydowanie oddające charakter militarny, który przeplata się między światem rzeczywistym, związanym ze służbami wojskowymi czy policją, a światem wymyślonym przez autora, gdzie tworzy wiele różnego rodzaju nadprzyrodzonych bohaterów.

Główny bohater powieści to Oscar Britton, postać łącząca obie sfery - nadnaturalny oraz autentyczny. Poznajemy go jako porucznika wykonującego misję dla Korpusu Operacji Nadzmysłowych. Oddziału specjalnie utworzonego, aby zwalczać oraz pojmować ''obdarzonych'', którzy nieświadomi swoich mocy stwarzają zagrożenie. Wspólnie wraz z innymi członkami organizacji przeciwstawia się magicznym istotom. Powszechnie przyjęte zasady dzielą ich na buntowników oraz tych, którzy dobrowolnie oddają się w ręce KON nawiązując z nimi współpracę. Nadprzyrodzone jednostki wraz z ich zdolnościami są jednak zróżnicowane, część z nich należy do zakazanych sektorów magii - negramacja, nekromacja, portamancja oraz kontrolowanie żywiołaków. W tym wypadku ich los jest z góry nakreślony i wiąże się z całkowitą eliminacją osobnika obdarzonego tymi mocami.

Oscar Britton rzetelnie wykonuje swoją pracę i służy KON, jednakże po zakończeniu kolejnej misji jego życie obraca się o 180 stopni. Zostaje obdarzony. Sprawa byłaby łatwiejsza gdyby jego moce należały do legalnych, jednak uzyskuje zdolności zupełnie niepożądane przez współpracowników. Portamacja czyli umiejętność tworzenia portali otwierających zupełnie inną, drugą rzeczywistość, z którą początkowo główny bohater zupełnie nie potrafi sobie poradzić a nawet jej nie rozumie. Staję on przed trudną decyzją, oddać się w ręce wcześniejszych współpracowników czy walczyć o swoją wolność mimo trudności zadania?

Powieść nasączona jest zaskakującymi, a przede wszystkim wciągającymi wątkami. Należy czytać ją z uwagą, ponieważ zawiera szybkie zwroty akcji. Spokój i harmonia są zdecydowanie tu obce. Niekiedy nie skupiając całkowicie swojej uwagi na akcji, nie mogłam nadążyć nad kolejno przedstawionymi sytuacjami. Książka zawiera dużo detalów i pojęć typowo militarnych, dlatego przydatny jest słowniczek terminów wojskowych zmieszczony na końcu książki. Nie zapoznając się z nim wiele wątków zostanie niewyjaśnionych, gdyż całość opiera się głownie na zamieszczonych tam pojęciach. 


Mogę polecić tę książkę każdemu kto choć na chwilę chciałby oderwać się od rzeczywistości i przenieść się w magiczny, dynamiczny świat przedstawiony.


xxx, lat 19


Książka wydana przez


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz