Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

poniedziałek, 27 lipca 2015

Kamienny kot - Jolanta Walentyna Sobolewska - recenzja

Powieść rozpoczyna pozornie błahe zdarzenie budzące dziwny, głęboki lęk, pojawia się tajemnicza kobieta, która nieoczekiwanie wpłynie na dalsze życie głównej postaci. Dzięki takiemu wstępowi książka budzi ciekawość czytelnika, natomiast pojawiające się dalej elementy kultur wschodnich (feng shui, reinkarnacja) budują oryginalne, egzotyczne tło zdarzeń. Sny bohaterki nieoczekiwanie wiążą się z jej aktualnym życiem, a opowieść kończy się zaskakującym finałem.

"Kamienny kot"
, mimo iż należy do tzw. lżejszej literatury, może zaciekawić, gdyż wnika w emocjonalny świat mężatki pozornie pewnej swojej stałości uczuciowej, równocześnie jednak pełnej niespokojnych myśli i dręczonej nieuświadamianymi elementami przeszłości. Z tego powodu jest to rzecz bardziej dla pań niż dla panów, chociaż mężczyzn także mogą sięgnąć po tę pozycję, jeśli chcą dotknąć skomplikowanego świata kobiecych myśli. 



Z.J.


Książka wydana przez  

piątek, 24 lipca 2015

Ogród cieni - Virginia C. Andrews - recenzja

Tak, zakończyłam wspaniałą serię poświęconą rodzinie Dollangangerów. Jakie wrażenia? Cudowne, niesamowite, mnóstwo przemyśleń. Chociaż muszę przyznać, że ta część najmniej przypadła mi do gustu.

"Kto wiatr sieje..." to w zasadzie ostatni tom dotyczący "przygód" Cathy i Chrisa. W "Ogrodzie cieni" przenosimy się w czasie do wydarzeń, które miały miejsce sporo lat wstecz, zanim pojawiło się feralne rodzeństwo. Dzięki tej części historii dowiadujemy się kilku znaczących faktów, które nieco zakrzywiają obraz bohaterów, którzy zarówno moim, jak i pewnie Waszym zdaniem zasługiwali na miano tych negatywnych. Niestety, po przeczytaniu tego tomu, dochodzę do jednego wniosku. W rodzinie Foxworthów pokoleń panują nieszczęścia. Jedna fatalna decyzja ciągnie za sobą kolejną i tak dalej. To bardzo smutne, ale prawdziwe.

Wiele osób uważa, że "Ogród cieni" wyjaśnia poniekąd zachowanie Olivii i w niektórych momentach można ją nawet usprawiedliwiać. Ja nie do końca mam takie zdanie. Owszem, ta kobieta od dziecka była nieszczęśliwa. Wychodząc za mąż trafiła jakby z deszczu pod rynnę. Zamiast miłości spotkała się z chłodem, nieszczęściem, chęcią władzy i żądzą pieniądza. Nie tłumaczy to jednak faktu, dlaczego tak podle zachowała się wobec Alicji. Wymyśliła straszną intrygę, którą zrealizowała w rzeczywistości. Z zazdrości o piękno i życiowe powodzenie tamtej kobiety? Jeżeli tak, to mam co do niej mieszane uczucia zwłaszcza, że tamta przeszła naprawdę ciężkie chwile. Mało tego, Olivia jest kolejną ofiarą rodzinnej, chorej manipulacji i to nie ze strony Malcolma, którego znając z wcześniejszych części, można uznać za człowieka gotowego sterować wszystkim i wszystkimi. Co ciekawe, Olivia nie uzyskała w większej mierze mojej sympatii, mimo że poznałam jej motywy działania, ale za to coś tknęło mnie w sensie pozytywnym odnośnie Malcolma Foxwortha. I chociaż ten bezwzględny, wydawałoby się pozbawiony uczuć wyższych mężczyzna był istnym tyranem, tak w dosłownie ostatnich stronach książki zdobył u mnie punkt. Gdy okazało się, że winnym całemu dalszemu pechowi rodziny Foxworthów jest winna tak naprawdę jeszcze gorsza osoba...

Czas pożegnać się z tą wspaniałą historią. Po raz kolejny zachęcam do przeczytania całej serii. Dla takich książek warto czytać. Cała saga przekazuje mnóstwo wskazówek i wartości. Niewątpliwie skłania do refleksji. Gwarantuję, że nie zapomnicie o niej tak łatwo.


Merry



Książka wydana przez Wydawnictwo Świat Książki

czwartek, 23 lipca 2015

Eliza. Część 1. Odnaleźć swoje miejsce - Katarzyna Wagasewicz - recenzja

Katarzyna Wagasewicz jest autorem debiutującym,"Eliza. Część 1 Odnaleźć swoje miejsce" to pierwsza książka autorki z planowanej trzyczęściowej serii. 

Książkę jej autorstwa "Eliza" można zaliczyć do prozy młodzieżowej. Jest to powieść o współczesnej młodzieży, ich zachowaniu, przygodach, problemach. Główną bohaterką jest tytułowa Eliza, która jest odesłana przez rodziców mieszkających w Gdańsku do ciotki do Częstochowy, ponieważ przez swoje złe zachowanie musi zmienić szkołę na taką, w której jej nikt nie zna. Zdaniem rodziców i ciotki musi zacząć szkołę z "czystą kartą". Eliza jest bardzo skrytą i zbuntowaną 16 latką, która nie chce z nikim się zaprzyjaźnić. Eliza trzyma się na uboczu, odrzuca każdą próbę zbliżenia się do niej koleżanek i kolegów z klasy. Jednak takim zachowaniem wzbudza jeszcze większe zainteresowanie niektórych rówieśników. W trakcie czytania książki powoli dowiadujemy się, co jest przyczyną jej zachowania, jaki skrywa sekret. 

Czy wydarzenia z przeszłości bardzo będą przeszkadzać w relacjach z kolegami? Czy Eliza pogodzi się przede wszystkim sama ze sobą?

Książkę czyta się z przyjemnością, jest napisana w sposób, który będzie odpowiadał młodym ludziom, ale również ich rodzicom. Jest w niej wiele zagadek, niektóre z biegiem czasu się wyjaśniają. Książka jest chwilami wzruszająca z małym wątkiem kryminalnym. Dzięki intrygującej akcji pełnej ciekawych zwrotów, czyta się ją z zainteresowaniem. 

Książka dostarcza dużo emocji, gorąco polecam przeczytanie i czekam na drugą i trzecią część, w której mam nadzieję wszystko się wyjaśni do końca.


Małgorzata Grzybowska 


Książka wydana przez 

http://wfw.com.pl/

wtorek, 21 lipca 2015

Wtorek godz. 15.00 - Małgorzata Szyszko-Kondej - recenzja

Szukając polecanych książek dla młodzieży natknęłam się na „Wtorek godz. 15:00” Małgorzaty Szyszko-Kondej.

Na samym początku śmiało mogę polecić! Jest to zbiór opowiadań, które zostały zarejestrowane na filmie i wysłane na konkurs. Filmy - każde opowiadanie, porusza zupełnie inną tematykę, ale łączy je czas - wtorek, godzina 15.

Każde z przeżyć dotyczy innych sfer - choroby, samobójstwa, opuszczenia rodziców, nietolerancji. Każdy z nas zmagał się chociaż raz z podobnym problemem. Ja głównie zwróciłam uwagę na filmik poświęcony chorobie - anoreksji.

Jest to lekka, przyjemna powieść, poświęcona problemom dorastania, wieku, w którym się znajdujemy. Jeśli nie mieliśmy styczności z niektórymi problemami, mamy wgląd do tego w tej książce.

Zdecydowanie polecam.




K.B, lat 17




Książa wydana przez Agencję Edytorską EZOP

poniedziałek, 20 lipca 2015

Lato koloru wiśni - Carina Bartsch - recenzja


W ostatnich dniach przeczytałam książkę pt. „Lato koloru wiśni” autorstwa Cariny Bartsch.

Autorka w swojej książce opowiada historię Emely młodej studentki literaturoznawstwa z Berlina. Po siedmiu latach Emely spotyka Elyasa przystojnego i czarującego brata jej najlepszej przyjaciółki Alex. Emely nienawidzi go z powodu tego co zrobił jej w dzieciństwie.

Pewnego dnia zaczyna do niej pisać tajemniczy chłopak o imieniu Luca nawiązuje się miedzy nimi znajomość. W trakcie rozmowy znajdują w sobie cechy wspólne mają to same hobby, gusta literackie. Luca zdobywa jej serce czułymi i romantycznymi e-mailami.

Czy można zakochać się w osobie, której się nigdy nie widziało w rzeczywistym świecie? Czy Emely wybaczy Elyasowi "błędy młodości" i zmieni do niego swój stosunek?

Ta książka bardzo mi się spodobała, ponieważ podczas jej czytania mogłam się czasami pośmiać dzięki wprowadzonym tam wątkom komicznym. Czytałam ją z zapartym tchem, bo byłam ciekawa jak rozwinie się życie uczuciowe młodej studentki.

Z niecierpliwością będę oczekiwać następnej części przygód Emely i jej przyjaciół. Mam nadzieje, że przyszli czytelnicy książki "Lato koloru wiśni" będą równie zadowoleni jak ja. Polecam gorąco!
 


Rainx, lat 18


Książka wydana przez Wydawnictwo

 

sobota, 18 lipca 2015

Zbadaj ewolucję. Argumenty za i przeciwko neodarwinizmowi - recenzja

Pięciu naukowców amerykańskich: Stephen c. Meyer, Scott Minnich, Jonathan Moneymaker, Paul A. Nelson, Ralph Seelke wydało popularno-naukową książkę "Zbadaj ewolucję. Argumenty za i przeciwko neodarwinizmowi" (czyli współczesnej wersji teorii Darwina).

Czy wiesz, że choć minęło 150 lat od powstania słynnej teorii ewolucji Darwina nadal pozostaje ona teorią, a nie faktem? Nadal pozostaje przedmiotem kontrowersji. O co właściwie chodzi w tym sporze? Książka ujawnia wiele naukowych problemów związanych z tą teorią. Przedstawia argumenty za i przeciw, a czytelnik sam ma wyrobić sobie zdanie i własny osąd.

Książa jest dobrze wydana. Kolorowe i ciekawe fotografie, rysunki, tabele zachęcają do lektury. W przejrzysty sposób uzupełniają treść. Podano bogatą bibliografię i odnośniki do stron naukowych.

Wart wspomnienia jest fakt dodanie do książki przyborów (plastikowego kubka, słomki, balona, foli) w celu przeprowadzenia domowego eksperymentu - zrobienia płuca - w celu prześledzenia problemu funkcjonalności transformacji i odpowiedzi na pytanie: "Czy możliwe jest przekształcenie układu oddechowego gada w układ oddechowego ptaka"? Możemy przekonać się sami.

Myślę, że książka ta jest bardzo dobrym uzupełnieniem wiedzy zdobytej w szkole nie tylko dla ludzi chcących bardziej wgryź się w temat ewolucji, teorii Darwina, ale i dla zupełnych laików. Polecam!




Kora, lat 18






Książka  wydana przez Wydawnictwo


piątek, 17 lipca 2015

Kto wiatr sieje - Virginia C. Andrews - recenzja

Tak oto kończy się moja przygoda z rodziną Dollangangerów... Co prawda pozostaje mi "Ogród cieni", ale to już nie będzie to samo. Jestem wstrząśnięta po przeczytaniu tej czwartej już części "Kwiatów na poddaszu". Chociaż wiele recenzji nie ocenia jej tak wysoko, jak poprzednich tomów, na mnie zrobiła ogromne wrażenie...

Nie da się nie zdradzić kilku szczegółów, chcąc poniekąd przybliżyć fabułę tej powieści. Cathy i Chris są już w średnim wieku. Los sprawia, że po raz kolejny muszą przekroczyć progi Foxworth Hall, aby uczcić dwudzieste piąte urodziny Barta. Tymczasem w posiadłości pojawia się długo uważany za zaginionego wujek Joel, który zdaje się wywierać ogromny wpływ na młodszego syna Cathy.

Chyba pierwszy raz zdarzyło mi się, żeby końcówkę książki czytać z przyspieszonym biciem serca i łzami w oczach. Tak właśnie było, gdy docierałam do ostatnich wersów "Kto sieje wiatr". I chociaż dużo sytuacji można przewidzieć, spodziewać się ich, to zakończenie było dla mnie tak strasznie smutne. Nie takiego finału chciałam. Tej rodzinie przydałby się prawdziwy happy-end. Uważam, że naprawdę na to zasłużyli. Ogólnie rzecz ujmując jest trochę nadziei w tym zakończeniu, ale to nie to...
 

W zasadzie w trakcie czytania zdarzyło mi się zasmucić tak wiele razy, że przydałoby mi się przeczytać teraz coś naprawdę zabawnego. To, co stało się z Jorrym było dla mnie tak potworne, że nie mogłam tego czytać bez emocji. Czułam się, jakbym była tam z nimi, z całą rodziną Dollangangerów i przeżywała to nieszczęście. Później Melodie... nie wiem, co sądzić o tej dziewczynie. Z jednej strony zachowywała się jak rozkapryszona jedynaczka, która chcąc dla siebie jak najlepiej, raniła innych, a z drugiej, czy można ją oceniać, gdy nigdy nie było się w jej sytuacji? Co do Barta. Powiem szczerze. Typ mnie strasznie denerwował, irytował, wywoływał negatywne emocje, ale wiem jedno, on był potworem tylko dlatego, że działał pod wpływem złego człowieka. Patrząc na to, że Bart miał tak wielkie zaburzenia już jako dziecko, bardzo mu współczuję tego, że pragnąc zaznać prawdziwej miłości i akceptacji, zaufał komuś, kto go tylko wykorzystał. Joel... nie skomentuję. Na miejscu autorki chyba bym mu zrobiła coś na koniec książki albo nawet wcześniej.

Manipulacja. Pieniądze. Chęć władzy. Tak. O tym jest ta cała wielka historia. Ale przekazuje coś bardzo ważnego. Pokazuje, że pieniądze rzeczywiście nie dają ani tej prawdziwej miłości, ani prawdziwego szczęścia. Można być milionerem, a nie mieć tak naprawdę nic. Bo czym jest życie bez miłości?

Jest coś jeszcze ważnego, co niesie, a w zasadzie niosą te cztery tomy sagi. To pokazanie, że miłość i dobro zawsze zwyciężają. Przetrwają wszystko. I chociaż na świecie jest tyle zła, ta jasna strona zawsze będzie górą. Nawet wówczas, gdy zdawałoby się to niemożliwe.



Merry


Książka wydana przez Wydawnictwo Świat Książki

czwartek, 16 lipca 2015

Krach - Andrew Gross - recenzja

Andrew Gross jest autorem międzynarodowych bestsellerów m.in. "Czarny przypływ", "Niebieska strefa", "Nie oglądaj się". Jest również współautorem (wraz z Jamesem Pattersonem) takich bestsellerowych książek jak "Sędzia i kat", "Ratownik". Jego książki tłumaczone są na ponad dwadzieścia pięć języków. Wydawnictwo Harper Collins (do niedawna Mira Harlequin) wydało najnowszą jego powieść "Krach".

"Krach" jest to thriller finansowy. Akcja dzieje się w świecie współczesnej finansjery. Były detektyw Ty Hauck odkrywa spisek, który może wstrząsnąć międzynarodowym rynkiem finansowym.

Książka wciąga od pierwszej strony. Mamy wielu ciekawych bohaterów, spiski, morderstwa, romanse. Nawet nie wiem kiedy pochłonęłam 400 stron.

Jak najbardziej polecam czytelnikom lubiącym książki akcji, tym bardziej, że wydarzenia dzieją się współcześnie i scenariusz wcale nie wydaje się tak bardzo niemożliwy czy nierealny. Myślę w ogóle, że mógłby powstać świetny film na podstawie tej książki. A na pewno jest to ciekawa lektura na wakacyjne popołudnie. Polecam!


M.J.


Książka wydana przez Wydawnictwo



środa, 15 lipca 2015

PAX - Åsa Larson, Ingela Korsell - recenzja

Do moich rąk trafiły dwie pierwsze książki z dziesięcio tomowej serii PAX: "Pal przęklęstwa" i "Grim". Seria młodzieżowa porównywana do "Harrego Pottera". 

Warto napisać parę słów o autorach:Åsa Larson jest znaną na całym świecie szwedzką autorką kryminałów. PAX jest jej pierwszą książką skierowaną do młodego czytelnika. Ingela Korsell prowadzi badania naukowe i wykłada na uniwersytecie, ma doświadczenie pedagogiczne i jest autorką książek dla dzieci i młodzieży. Natomiast Henrik Jonsson jest ilustratorem i rysownikiem komiksów. Rysował m.in. kultowego już "Batmana"



Bracia Viggo i Alrik trafiają do kryjącego wiele tajemnic miasteczka Mariefred, do nowej rodziny zastępczej. Mają za sobą niełatwą przeszłość, a w nowym miejscu popadają w konflikt ze szkolnym kolegą Simonem i jego bandą. Ale to dopiero początek ich przygód. Według przepowiedni zostają wybrani na nowych strażników starej biblioteki ukrytej pod kościelnym wzgórzem. W miasteczku zaczyna się robić niebezpiecznie, bracie będą musieli nie tylko wykazać się odwagą, ale i sprytem, by przeżyć niejedną mroczną przygodę.

Książki czyta się bardzo szybko ze względu na porywającą akcje. Książkę wzbogacają rysunki bohaterów, mapa miasteczka i ilustracje przygód braci.  Bohaterowie są bardzo młodzi i do młodego czytelnika skierowana jest seria. Ja jednak podkreślałabym mroczność książki. Występują tu potwory, mroczne czary, leje się krew, giną niewinni ludzi, zwierzęta. Seria skierowane na pewną do czytelników o mocnych nerwach i lubiących się bać w wieku +11. Nie dla wrażliwców, przeżywających mocno losy bohaterów.

Tomy trzeba czytać po kolei. Kończą się w ciekawym momencie, tak że czytelnik szybko chce poznać dalsze losy bohaterów. Sama nie mogę doczekać się dalszych części serii PAX, by wiedzieć jak skończą się przygody Viggo i Alrika. 


Kora, lat 18

Książki wydane przez Wydawnictwo

http://mediarodzina.pl

Lot sowy - Mercedes Lackey, Larry Dixon - recenzja

Mercedes Lackey i Larry Dixon są pisarskim małżeństwem. Razem napisali cykl fantasy „Kroniki Valdemaru”, rozpoczynająca się „Lotem sowy”. Opowieści Mercedes oprócz tego, że zawierają wartką akcję i wiarygodnych bohaterów, poruszają także problemy młodzieży. Larry ponadto tworzy grafiki fantasy i pomagał w tworzeniu „Władcy Pierścieni”.

Na samych obrzeżach Lasu Pelagirskiego znajduje się mała zapomniana przez całe królestwo wieś zwana Zagajnikiem Errolda. Mieszkańcy jej już lata temu zaprzestali wypraw do lasu w obawie przed bestiami stworzonymi podczas magicznych burz. Mimo to jedno małżeństwo dalej utrzymywało się z dobrodziejstw lasu. Jednak z jednej z wypraw już nie powrócili pozostawiając swojego synka Dariana na utrzymaniu ludzi, którzy nie darzyli ich sympatią. Wieśnicy żeby pozbyć się balastu oddali go miejscowemu czarodziejowi. Życie ich może nie obfitowało w bogactwa jednak wszystko wydawało się być w porządku. Do czasu gdy wioska została zaatakowana, a jedyną osobą której udało się uciec był młody Darian, który w lesie poznaje starożytny lud.

Autorzy wprowadzają nas w życie prostych ludzi lecz początkowo spokojna rzeczywistość przeradza się w wydarzenia, które powodują, iż cały czas chcemy więcej i więcej. Fantastyczne stworzenia w połączeniu z magicznym ludem daje idealną akcję pełną ciekawych sytuacji. Lecz wprowadzenie młodego Dariana pokazuje nam co dzieje się w umyśle młodej osoby pozbawionej rodzicielskiego uczucia i powierzonej zupełnie obcym ludziom.

Książka jest idealną lekturą dla ludzi poszukujących ciekawych wydarzeń lecz także interesujących spostrzeżeń autora na tematy dręczące młodych. 


Agata, lat 18
Książka wydana przez
http://www.zysk.com.pl/

wtorek, 14 lipca 2015

A jeśli ciernie - Virginia C. Andrews - recenzja

Jakiś czas temu postanowiłam, że doczytam rozpoczęte serie. Wybór padł na serię poświęconą rodzinie Dollangangerów. Tym oto sposobem dotarłam do ostatniego wyrazu trzeciej części sagi. Sagi, która bez wątpienia stała się moją ulubioną, choć przede mną jeszcze dwie książki, wchodzące w jej skład.

Z racji tego, że jest to już trzeci z kolei tom wspaniałej opowieści, ciężko byłoby nie zdradzić czegokolwiek. Cathy i Chris starają się żyć jak normalna rodzina. Wychowują dwóch synów Cathy - Jory'ego i Barta. Wszystko układałoby się jak w każdej przeciętnej rodzinie, gdyby nie powracające demony przeszłości. Oto do sąsiedztwa młodego "małżeństwa" wprowadza się pewna starsza dama. Kobieta wydaje się bardzo tajemnicza. Jak się okaże, nie bez powodu... I to właśnie jej przybycie zasieje niepokój w sercach szczęśliwej rodziny...


Chociaż o serii poświęconej rodzinie Dollangangerów nie można powiedzieć, że jest sielankową historią, zdecydowanie należy do moich ulubionych. Autorka stworzyła niesamowitą fabułę, której bohaterowie mają precyzyjnie wykreowane portrety psychologicznie. Dzięki temu możemy się dowiedzieć, kto jaki jest naprawdę.


W "A jeśli ciernie" poznajemy dalsze losy rodziny głównie z perspektywy Jory'ego i Barta. Ta część, podobnie jak pierwsza, wywołała we mnie wiele emocji. Bardzo polubiłam Jory'ego i jego wyjątkowo dojrzałe podejście do życia. Z kolei gdy wiedziałam, że zbliża się rozdział poświęcony Bartowi, już odczuwałam lekką awersję do tego, co mi przekaże. Z drugiej strony patrząc na to, co musiało wewnętrznie przeżywać to dziecko, nie można w stu procentach uznawać go za złego człowieka. To przerażające, jak wielki wpływ na bezbronne osoby mogą mieć ludzie, którym zależy tylko na własnej korzyści. Po raz kolejny przekonujemy się, że dla niektórych liczą się tylko i wyłącznie pieniądze. Najgorsze jest to, że osoby tak chciwe i żądne pieniędzy są w stanie iść "po trupach" do celu (dosłownie), byle zdobyć fortunę. Chociaż ciśnie się na usta w pierwszym momencie, aby powiedzieć, że takich ludzi powinno się nienawidzić, życzyć najgorszego i tym podobne, ja powiem (a w tym wypadku napiszę), że ja takim osobom bardzo współczuję. Dlaczego? Ponieważ w gruncie rzeczy są to osoby bardzo nieszczęśliwe, które z owym nieszczęściem sobie nie radzą. Duszą w sobie żal i smutek uważając, że zdobyciem władzy i pieniędzy zyskają ten spokój i błogostan, o jakim zawsze marzyli. Naprawdę żal mi takich osób, bo wiem, że całe zło, które z nich "wychodzi" wynika z tego, że nie są szczęśliwi. Szczęśliwy człowiek nie czyni złego.


Powtórzę po raz kolejny, że uwielbiam i "Kwiaty na poddaszu", i "Płatki na wietrze", a teraz również "A jeśli ciernie". Uważam, że każdy powinien sięgnąć po tą sagę, aby wyciągnąć z niej bardzo życiowe i mądre wnioski. Autorka w taki sposób przedstawia nam charaktery i sposoby postępowania bohaterów, że nie można przejść obok tego obojętnie.


Jeszcze raz gorąco zachęcam do przeczytania. Naprawdę warto. Uważam wręcz, że powinna być to obowiązkowa lektura dla każdego. Kto wie, może niektóre osoby, które patrzą na świat przez pryzmat władzy i pieniędzy, wyciągnęłyby z tych powieści odpowiednie przesłanie...
 

Merry


Książka wydana przez Wydawnictwo Świat Książki

poniedziałek, 13 lipca 2015

Czarny bóg - Krzysztof Wroński - recenzja

Smołdzino to niewielkie miasteczko, w którym zrodziło się wiele mrocznych legend. Zamieszkują je zarówno Niemcy, jak i Słowińcy, Ukraińcy oraz Polacy. Chociaż jest już po wojnie nie jest do końca pewne, czy przedstawiciele różnych narodów są w stanie żyć ze sobą w zgodzie.

Tymczasem do miasteczka przybywa nowy porucznik MO Adam Keller, który nie spodziewa się, że przyjdzie mu borykać się nie tylko z ludźmi nie przestrzegającymi prawa, ale także z czymś o wiele gorszym. Czymś, co ciężko pochwycić w ramy realnego świata...

Wyjątkowo trudno jest mi wypowiedzieć się na temat tej książki. Z jednej strony byłam bardzo zaciekawiona fabułą i zaczęłam ją czytać z wielkim entuzjazmem, jednak chyba nie do końca spodziewałam się takiej historii. Nie oznacza to, że jestem całkowicie zawiedziona.

Bardzo dobry pomysł zestawienia kilku narodowości i to takich, które zaraz po wojnie raczej nie darzyły siebie nawzajem sympatią to właśnie to, co przyciągnęło mnie to tej powieści. Byłam ciekawa, czy mieszkańcy Smołdzina będą stopniowo oswajać się ze sobą, czy też pozostaną we wrogich stosunkach. Swoją ciekawość zaspokoiłam i mogę napisać, że autor przedstawił owe relacje bardzo konkretnie. Czy były negatywne, czy jednak pozytywne, o tym dowiecie się czytając "Czarnego boga".

Dobra książka to dla mnie taka, w której autor stopniowo buduje napięcie. I tego tutaj nie zabrakło. Pojawienie się pewnego mrożącego krew w żyłach sekretu i dążenie do poznania jego źródła to coś, co lubię. Tak samo zakończenie. Jeżeli nie jest banalne i w stu procentach przewidywalne- wspaniale! Tu finał zdecydowanie nie był pospolity. I to mi się podoba.

Nie do końca natomiast przemawiały do mnie fragmenty, gdzie bohaterowie używali "łamanego" języka. Przyznaję, trochę się przy tym namęczyłam i były chwile, kiedy musiałam książkę odłożyć i zrobić sobie przerwę. Gdyby nie to, pewnie jeszcze przyjemniej spędziłabym czas z lekturą.

Książkę polecam osobom, które lubią dreszczyk emocji, wszechobecne napięcie i skrywane długo tajemnice, które nie mają prawa ujrzeć światła dziennego, a przede wszystkim czytelnikom, którzy poszukują czegoś wyjątkowego. Ponadto nie zabrakło tu elementów odbiegających od realnego świata.


Merry


Książka wydana przez


Albrandi szuka siebie - Melina Marchetta - recenzja

Powieść doczekała się wersji filmowej w 2000 roku. Pisarka pracuje jako nauczycielka w szkole średniej w Sydney. W 2003 roku ukazała się druga powieść Meliny Marchetty "Saving Franceska".

Główną bohaterką jest siedemnastoletnia Josephine Alibrandi. Nastolatka uczęszcza do klasy maturalnej bogatej katolickiej szkoły w Sydney. Pochodzi z Włoch. Jest wychowywana przez swoją matkę. Nigdy nie widziała ojca. Pewnego dnia przyjeżdża do niej tata. Chce wesprzeć ją finansowo. Jej matka sprzeciwia się temu. Alibrandi poznaje bliżej swojego ojca. Nawiązuje się między nią a jej tatą nić porozumienia. Alibrandi dowiaduje się wiele o swojej mamie w czasie rozmów z ojcem. Rodzic mówi jej, że jest bardzo podobna do matki.

Alibrandi należy do grona przebojowych osób. Zawsze ma coś do powiedzenia. Świetnie się uczy. Popełnia masę życiowych błędów. Potrafi jednak wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski. Nie brakuje jej inteligencji. Jest niezwykle zdolną osobą.

Alibrandi przeżywa zawód miłosny, samobójstwo najlepszego przyjaciela dzień przed maturą oraz poznaje rodzinne sekrety. Wszystkie te zdarzenia powodują, że Alibrandi staje się silniejsza i dojrzalsza.

"Albrandi szuka siebie" to niezwykła powieść. Polecam wszystkim, którzy lubią historie o prawdziwym życiu.




Kasia, lat 16



Książka wydana przez Wydawnictwo Albatros

czwartek, 9 lipca 2015

Płatki na wietrze - Virginia C. Andrews - recenzja


Od przeczytania "Kwiatów na poddaszu" minął prawie rok. Pierwsza część opowiadająca o losach rodziny Dollangangerów zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Dosłownie piorunujące. Nie mogłam się powstrzymać, gdy pewnego dnia zobaczyłam prawie całą serię w promocji i to sporej. Od tej pory "Kwiaty na poddaszu", "Płatki na wietrze" i "A jeśli ciernie" zajmowały miejsce na mojej półce. Zwlekałam jednak z przeczytaniem drugiej części. Dlaczego? Sama nawet nie wiem, ale nadrobiłam zaległości z czego jestem bardzo zadowolona, chociaż historia sama w sobie jest tak strasznie smutna...

Cathy, Chris oraz Carrie po ucieczce z koszmarnej posiadłości trafiają przypadkiem do domu doktora Paula Sheffielda. Samotny mężczyzna postanawia zaopiekować się trójką dzieci i traktować jak swoje własne. Mimo wszystko rodzeństwo nie może zapomnieć o swojej mrocznej przeszłości. Zwłaszcza Cathy, która najbardziej nie może pogodzić się z tym, co minęło. Czy dzieciom uda się w końcu osiągnąć spokój i rozpocząć normalne życie?

Cały czas JA sama nie mogę się pogodzić z faktem i zrozumieć, jak dla pieniędzy, sławy, prestiżu można tak potraktować własne dzieci?! Nie znam słowa, które mogłoby dosadnie określić zachowanie tej kobiety, która została znienawidzona przez własne dzieci. Najbardziej przeraża mnie fakt, że na świecie naprawdę istnieją osoby, które dla majątku są w stanie zrobić dosłownie wszystko. Szantażować, kraść, a co najgorsze, często zdobywać pieniądze robiąc przy tym krzywdę drugiej osobie. Nie chodzi tyle o krzywdę fizyczną, ale psychiczną, gdy okazuje się, że powiększanie konta w banku jest ważniejsze niż miłość.

Tak strasznie jest mi żal rodzeństwa Dollangangerów. Tyle nieszczęść spotkało te biedne dzieci. Najgorsze jest jednak to, że los nie rozpieszczał ich zbytnio nawet po zamieszkaniu z Paulem. Ciężko powiedzieć, ale chyba najlepiej z tym wszystkim radził sobie Chris. Bo choć cierpiał, wydawałoby się, że przeszedł przez to wszystko jakoś tak lżej. Nie można jednak traktować tego tak dosłownie, bo doskwierał mu ogromny "problem", jakim była miłość do ukochanej kobiety. Kobiety, która nigdy nie miała stać się jego na zawsze. Carrie z kolei musiała przejść przez kolejne koszmarne doświadczenia, jakby nie dość złego wydarzyło się w Foxworth Hall. Nie mogę zdradzić, co dokładnie jej się przydarzyło. Jedyne, co mogę napisać to to, że strasznie doskwierał jej niski wzrost, który w dużej mierze przyczynił się do nieszczęść dziewczynki. Co do Cathy, tu można by napisać najwięcej. Ta dziewczyna przeszła przez piekło. Przechodziła przez nie zdaje się najdłużej ze wszystkich. Nie mogła w żaden sposób zapomnieć o przeszłości. Chciała za wszelką cenę skonfrontować się z wyrodną matką i zemścić się na niej za całe zło, jakie spotkało rodzeństwo. Poświęciła dla tego celu wiele. Niejeden człowiek powiedziałby, że za dużo...

Co do książki, jako książki mogę napisać, że na pewno nie jest to powieść na poprawę humoru. Jednak warto się nią zainteresować. Dlaczego? Dlatego, żeby dostrzec, ile są w stanie zrobić ludzie dla bogactwa, ale przede wszystkim po to, aby zauważyć, ile jest w stanie zrobić człowiek dla miłości, poczucia kochania, przynależności, ponieważ to jest najważniejsze. Książka ta udowadnia nam po raz kolejny, że pieniądze wcale nie dają prawdziwego szczęścia, a wręcz przeciwnie, mogą doprowadzić do ogromnej tragedii.

Jest to mimo całego smutku wspaniała powieść, którą polecam każdemu. Niesamowita historia, która daje wiele do myślenia.
 

Merry



Książka wydana przez Wydawnictwo Świat Książki

wtorek, 7 lipca 2015

Opowieść o złodzieju ciał - Anna Rice - recenzja

Kolejny tom przygód wampira Lestata wydany został w 1992 roku i zyskał ogromną popularność na całym świecie. Anne Rice po raz kolejny zabiera czytelnika w niesamowitą podróż.

Wampir Lestat ma wszystko – wieczne życie, pieniądze, potrafi latać, jest silny i niezniszczalny. Wydaje się, że niewiele rzeczy może go jeszcze zaskoczyć. Zaczęło się bardzo niewinnie – podróżując po świecie co pewien czas spotyka tajemniczego osobnika. Jak to możliwe, by zwykły śmiertelnik mógł śledzić wampira? Tajemniczy James Reglan zaskoczy Lestata jeszcze bardziej proponując mu to, co wydaje się niemożliwe – zamianę ciałami. Czy Lestat zgodzi się na nietypową propozycję i jak poradzi sobie będąc człowiekiem po dwustu latach mrocznego życia?

Anne Rice po raz kolejny udowadnia, że nikt nie może się z nią równać w pisaniu wampirzych opowieści. Jej książę ciemności, z pozoru silny i nieustraszony, jest znacznie bardziej skomplikowanym bohaterem. Ma w sobie wrażliwość. Dręczą go wspomnienia i wyrzuty sumienia. Przez cały czas zastanawia się czy jako wampir jest w stanie odkupić swoje winy i czy Bóg mu wybaczy. Szuka zrozumienia u nowych przyjaciół – generała Talamaski, Davida Talbota oraz zakonnicy Gretchen. W ciężkich chwilach może też liczyć na ducha Claudii.

Książka jest świetnie napisana. Nie można się od niej oderwać. Rozważania autorki dotyczące poszukiwania Boga, interesująco opisani bohaterowie, a jednocześnie dostrzeganie drobiazgów, które czynią życie naprawdę pięknym. Polecam Wam całą serię o wampirze Lestacie.

 

Jola, lat 18


Książka wydana przez Dom Wydawniczy

http://www.rebis.com.pl/rebis/public/news/news.html?instance=1000

poniedziałek, 6 lipca 2015

Szukaj mnie wśród lawendy. Zofia. Tom II - Agnieszka Lingas-Łoniewska - recenzja

Postanowiłam, że koniecznie muszę nadrobić zaległości w czytaniu książek pani Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Teraz pozostała mi tylko jedna. Wczoraj skończyłam drugi tom "Szukaj mnie wśród lawendy" i z niecierpliwością czekam na ostatni.

Tym razem historia dotyczy drugiej bliźniaczki - Zosi. Kiedy w drzwiach jej domu staje wielka, młodzieńcza miłość, kobieta już wie, że coś w jej życiu się zmieni. Obawia się tego dawnego uczucia. W końcu jest mężatką i matką dwójki dzieci. Czy ponowne pojawienie się Maksa sprawi, że Zosia po raz kolejny straci dla niego głowę?

O tym, że książki Agnieszki Lingas-Łoniewskiej są moimi ulubionymi, nie muszę już po raz kolejny pisać. Nie zawiodłam się także i drugim tomem "Szukaj mnie wśród lawendy", chociaż czytało mi go tak dobrze, że raz dwa dobiłam do ostatniej strony. Za szybko, ale co zrobić, kiedy historia jest ciekawa i chce się wiedzieć, co będzie dalej?

Ta książka jest kolejną, która pokazuje, jak silne potrafi być prawdziwe uczucie do drugiej osoby. Nawet czas i duża odległość nie są w stanie go zniszczyć. I to właśnie jest piękne. Za pewne każdy z was domyśla się, co się stanie w tej części. Tak, to jest przewidywalne, ale niekoniecznie jesteście w stanie trafić, co się dzieje z Adamem - mężem Zosi.

Po raz kolejny zakochałam się w bohaterach stworzonych przez autorkę. Z jednej strony ideały, z drugiej jednak mają trochę za uszami. Przyznam szczerze, chciałabym, żeby takie osoby istniały naprawdę. A już w ogóle, żeby istnieli mężczyźni potrafiący tak walczyć o swoją miłość. Na pewno istnieją, tylko czasami ciężko takich spotkać...

Nie obyło się również bez pięknej słonecznej Chorwacji, chociaż w tym tomie było jej nieco mniej.

Zarówno pierwsza jak i druga część tej trylogii są książkami na każdą okazję. Na poprawę humoru, na zły dzień, na relaks. Praktycznie na wszystko. To powieści w stylu "kończę ostatnią stronę i mam uśmiech na twarzy". Polecam.


Merry



Książka wydana przez Wydawnictwo


niedziela, 5 lipca 2015

Szukaj mnie wśród lawendy.Zuzanna. Tom I - Agnieszka Lingas-Łoniewska - recenzja

Sama się sobie dziwię, że minęło tak dużo czasu od momentu, kiedy ostatni raz czytałam książkę autorstwa Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Uwielbiam dosłownie każdą jej powieść. Wczoraj rano chwyciłam do ręki pierwszy tom "Szukaj mnie wśród lawendy" i... przepadłam.

Zuzanna jest typową bizneswoman. Sprawia wrażenie wiecznie opanowanej, chłodnej profesjonalistki, która mało kogo dopuszcza do siebie. Dla niej liczy się tylko praca i stąpanie coraz wyżej po szczeblach kariery. Pewnego dnia dostaje propozycję, aby na kilka dni wybrać się do Chorwacji, gdzie od lat mieszka jej młodsza siostra. Chociaż z początku nie jest z pomysłu zadowolona (bo przecież firma), los sprawia, że decyduje się na wyjazd, który ma być odskocznią od korporacyjnego życia. Zuza jeszcze nie wie, jak wiele ta wycieczka zmieni...

Pani Agnieszka Lingas-Łoniewska jest moją ulubioną autorką. Po trylogii "Zakręty losu" już wiedziałam, że przeczytam absolutnie każdą książkę, jaką napisze. Póki co idzie mi w tym kierunku całkiem nieźle, bo zdaje się, że zostały mi tylko dwa tytuły do nadrobienia. Uwielbiam ten styl, fabułę, bohaterów, po prostu wszystko. Trafia to do mnie w stu procentach.

Wracając do "Szukaj mnie wśród lawendy". Ta książka jest napisana tak fantastycznie, że nie można się od niej oderwać. Ktoś mógłby powiedzieć, że to historia o miłości, jakich pełno. Może i jest pełno powieści o miłości (a raczej na pewno), ale ta ma w sobie coś, co przyciąga. Coś, co nie jest oklepane i tandetne. I to właśnie lubię najbardziej.

Moje osobiste wrażenia po przeczytaniu są takie, że zaczęłam mieć nadzieję na to, że życie, chociaż często takie niesprawiedliwe i nieszczęśliwe, często zmienia się w to, o którym każdy marzy. Pełne miłości i radości. W to warto wierzyć i tego się trzymać. Historia wspaniała z przepięknymi widokami w tle.

Teraz biorę się za drugi tom, bo zakończenie pierwszego nie da mi spać po nocach :)

Merry



Książka wydana przez Wydawnictwo

sobota, 4 lipca 2015

Dziewczyny z Syberii - Anna Herbich - recenzja

"Dziewczyny z Syberii" książka autorstwa Anny Herbich, to opowieść o dziewczynach, które zostały zesłane na Syberię. Pisarka przedstawia nam losy dziesięciu dziewczyn, które przeżyły istne piekło. Każda historia jest inna, ale sprowadza się do tego samego, nędzy, krzywdy, poniżania, ciężkiej pracy. 

Dziewczyny opowiadają o torturach, chorobach oraz warunkach w jakich musiały żyć. Janina dzięki staremu kowalowi wyszła z ciężkiej choroby. Stefania musiała przypinać ubranie do koca, bo współwięźniarki kradły ubrania. Niektóre z nich były w stanie zrobić wszystko za kawałek chleba. Do obozu trafiały także dzieci. Alina została wywieziona jako dziesięciolatka, a Danuta trafiła tam jako nastolatka. Natalia musiała wyrobić odpowiednią „normę” godzin pracy, aby dostać coś do jedzenia, czyli skrawki suchego chleba, okropną zupę i cuchnący olej, który miał służyć jako „energia do pracy”. Sama podróż na Syberię nie należała do przyjemnych. Kobiety były wywożone w bydlęcych wagonach. Panujące warunki sprzyjały rozwijaniu się chorób i pasożytów. 

Historia jest przerażająca, niekiedy doprowadzająca do łez. Jest to opowieść Polek, które mimo tego wszystkiego co przeżyły, nie poddały się i wierzyły, że w końcu trafią do Ojczyzny.

Podziwiam je za tą wiarę i determinację, bo nie jest to łatwe, żyjąc w takich warunkach, nie mając pewności, że się dożyje jutra.

Polecam wszystkim tą pozycję, bo jest to historia naszych przodków, którą powinniśmy znać i zapamiętać na zawsze.

                                                                                     Klaudia, lat 18

Książka wydana przez Wydawnictwo Znak

czwartek, 2 lipca 2015

Nieumarła i niezamężna - Mary Janice Davidson - recenzja

Trafiłam na świetną promocję w Świecie Książki. Dotyczyła ona między innymi cyklu Królowa Betsy. Jedyny problem jaki wystąpił to to, że nie było wśród dostępnych książek pierwszej części. Szczęście dopisało mi tydzień temu, gdy dopadłam "Nieumarłą i niezamężną" w bibliotece. Przyznam szczerze, że nie byłam na początku bardzo nakręcona na tę książkę. Z jednej strony dobrze, ponieważ zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Trzeba mieć naprawdę niezłego pecha, żeby stracić pracę i jeszcze tego samego dnia stracić życie. Cóż... Betsy nie ma łatwo, ale największa przygoda "życia" dopiero przed nią... W zasadzie za wiele więcej nie dałoby się powiedzieć, żeby nie zdradzić fabuły, a uwierzcie, jest co czytać!

Dawno tak dobrze się nie bawiłam, czytając książkę. Uwielbiam główną bohaterkę i jej przyjaciół za kapitalne poczucie humoru. Dziewczyna nie jeden raz powaliła mnie na łopatki swoimi określeniami i spostrzeżeniami. Jestem po prostu tak pozytywnie nakręcona po tej książce, że sama jestem w szoku. Naprawdę polecam na poprawę humoru. Gwarantuję, że wiele razy będziecie się śmiać do łez.

Dlaczego zatem daję ocenę osiem, a nie dziesięć? Wszystko fantastycznie, tylko nie do końca podobało mi się zakończenie, które dla mnie rozgrywa się za szybko. Tak, jakby było napisane by ekspresowo rozwiązać "problem", który był dość znaczący i koniec. Nie powiedziałabym także, że to poniekąd odpowiednik "Seksu w wielkim mieście", przynajmniej pierwsza część. Chociaż główna bohaterka ma obsesję na punkcie markowych ubrań, a zwłaszcza butów. Aczkolwiek, tak jak mówiłam (a raczej pisałam), książka jest fenomenalnym lekiem na zły humor. Po prostu najlepsza. Fabuła i bohaterowie również są całkiem w porządku. Jestem jak najbardziej na "tak", chociaż mam nadzieję, że następne części są jeszcze lepsze.

Nie mogę się doczekać, aż "Nieumarła i bezrobotna" trafi w moje ręce. Póki co serdecznie polecam pierwszą część.

Merry


Książka wydana przez Wydawnictwo Amber