Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

piątek, 30 stycznia 2015

Wyjątkowy dzień - Annie-Dauphine Julliand - recenzja


Po książkę „Wyjątkowy dzień” sięgnęłam z lekką obawą. Czy jeden dzień może się różnić od innych tak bardzo żeby napisać o nim książkę? Otóż tak. Annie-Dauphine Julliand w swojej kolejnej książce opowiada o tym dniu, a także o całym swoim życiu.

„Wyjątkowy dzień”
to 29 lutego. Dzień, który możemy przeżywać raz na cztery lata, ale czy tylko to jest niezwykłego w nim? Dla Annie-Dauphine i jej rodziny oznacza coś jeszcze, urodziny jej córki Thais. W wieku dwóch lat zachorowała na leukodystrofię metachromatyczną, ciężką chorobę układu nerwowego. W tym roku kończyłaby 8 lat. Jest to szczególny dzień dla matki, jak i całej rodziny. O swojej córce pamięta każdego dnia, ale urodziny są tak samo ważne jak rocznica śmierci, stara się ją uczcić. Śmierć córki Thais to nie koniec kłopotów zdrowotnych jej rodziny, to dopiero początek. Annie-Dauphine zmaga się z trudnościami losu.

Książka Annie-Dauphine Julliand to nie tylko opowieść o jednym dniu, to streszczenie całego życia autorki, w którym każda chwila jest wyjątkowa. Uczy nas, że nie można oskarżać Boga o cierpienie, ale trzeba dziękować za każdą chwilę. Ukazuję jak ważne jest otoczenie bliskich, ich pomoc i zrozumienie w tych ciężkich chwilach.

Z całą pewnością polecam wszystkim książkę „Wyjątkowy dzień”. Jest to wzruszająca opowieść o miłości, przyjaźni i niesamowita lekcja szczęścia.

                                                                                      Magda, lat 18

Książka wydana przez 

https://www.swietywojciech.pl/

czwartek, 29 stycznia 2015

Trzy metry nad niebem - Federico Moccia - recenzja

Niedawno postanowiłam sięgnąć po książkę, na której podstawie został nakręcony film "Trzy metry nad niebem". Książka ma taki sam tytuł. Autorem jest Federico Moccia. Niestety, nie zrobiłam tego, tak jak powinnam - najpierw przeczytać książkę, a później obejrzeć film. Jednak, wróciłam do książki. Film potrafił wzruszyć do łez, tak jak i książka.

Historia, który jest opisana w książce opowiada o dwójce młodych ludzi, pochodzących z dwóch różnych światów. Ona - ułożona, porządna i wzorowa uczennica, on - chuligan, interesujący się szybkimi motorami i bójkami ulicznymi. Kiedy trafiają na siebie, od razu między nimi zaczyna iskrzyć. Z biegiem czasu oboje ulegają metamorfozie, ona staje się otwarta na jakiekolwiek głębsze uczucia, a on łagodnieje. Oboje dojrzewają i przeżywają pierwsze problemy. Czy będą ze sobą na zawsze, czy nie przetrwają takiej próby? Zachęcam do przeczytania.





K.B, lat 18




Książka wydana przez Wydawnictwo Muza

wtorek, 27 stycznia 2015

Zanurzona w ciszy - Frances Itani - recenzja

Frances Itani jest autorką czterech tomów opowiadań, poezji i książki dla dzieci, pisała także reportaże dla radia CBS. „Zanurzona w ciszy” jest jej debiutancką powieścią, dedykowaną babci, która straciła słuch jako małe dziecko w wyniku powikłań po szkarlatynie.

Grania traci słuch w wieku pięciu lat z powodu szkarlatyny. Jej matka modli się o cud. Wysyła córkę do normalnej szkoły. Dziewczynka jest szykanowana przez rówieśników z powodu swojej niepełnosprawności. Nie wie, co się dzieje na lekcjach, kiedy nauczyciele stoją tyłem do uczniów, wówczas nie może odczytać słów z ich twarzy. Grania jest bystra. Po paru latach, mama wysyła ją do szkoły specjalnej dla głuchych. Dziewczynka zostaje prymuską . Po skończeniu szkoły uzyskuje dyplom i rozpoczyna pracę jako pielęgniarka. Na swojej drodze spotyka Jima, zakochuje się w nim z wzajemnością. Młodzi biorą ślub. Potem Jim zaciąga się do wojska. Obiecuje ukochanej, że wróci cały i zdrowy.

Podczas czytania nasuwają się myśli dotyczące życia, miłości. Powieść okazuje okrutny obraz wojny. Ludzie powracający z pola bitwy nigdy nie wymażą z pamięci złych wspomnień. Cały czas czują strach. Często mają problemy ze snem oraz z powrotem do codziennych spraw. Wszechobecne są cierpienie i śmierć. Książka zestawia ze sobą sprzeczności takie jak: słuch i głuchotę, miłość i nienawiść, wojnę i pokój.

To książka godna polecenia wszystkim, którzy uwielbiają opowieści zaczerpnięte z życia. Historia na długo zapada w pamięć.



Kasia, lat 16

Książka wydana przez Wydawnictwo Muza

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Ludzie, którzy nie patrzą w oczy - Janusz Beynar - recenzja

„Ludzie, którzy nie patrzą w oczy” jest jedną z tych książek, które szczerze pokochałam, jednak mimo to muszę przyznać, że po tytule okładce i oznaczeniu spodziewałam się czegoś między kryminałem, a książką sensacyjną. Mówi ona natomiast o oficerze FBI Dereku, jego obecnym dość nudnym zleceniu i przeszłości w pracy m.in. przy mafii narkotykowej czy pedofilach.

Derek ma dość trudną psychikę i skomplikowane zlecenia, po ostatnim długo odchorowywał, oraz został zawieszony w działaniach. Teraz jest potrzebny w firmie ze względu na polskie korzenie i znajomość języka potrzebnego do nowej roli.

Od wielu lat FBI trzyma na kimś ok,o ale nikt do końca nie wie dlaczego. Derek ma to odkryć i choć jemu to się do końca nie udaje, bo zostaje rozgryziony przez mężczyznę, tajemnica wychodzi w końcu na jaw. Niestety bez krwi też się nie obędzie.

„Ludzie,którzy nie patrzą w oczy” to świetna lektura na samotny wieczór, lekko się czyta, a zarazem jest bardzo przyjemna. Serdecznie polecam każdemu!


Róża, lat 18


Książka wydana przez Wydawnictwo


środa, 21 stycznia 2015

Niebo istnieje… Naprawdę! - Todd Burpo, Lynn Vincent - recenzja

Autorem „Niebo istnieje… Naprawdę!” jest Todd Burpo – ojciec opisujący historię syna. Todd jest pastorem, na początku książki ma dwójkę dzieci – czteroletniego Coltona i siedmioletnią Cassie, potem czytamy o narodzinach jeszcze jednego syna.

Jest to książka oparta na prawdziwej historii. Zdaje się mieć formę biografii, choć głównym bohaterem jest syn, a ojciec pełni rolę narratora. Opisuje momenty ze swojego życia, w których dowiaduje się o tym, że jego syn był w niebie.

Książka została napisana w taki sposób, że czyta się ją jak zwykłą historię. Tym czasem jest to niesamowita opowieść. Jest taka naturalna. Czujemy się jakbyśmy też tam byli. Przeżywamy wraz z ojcem. Wciągamy się i nie możemy oderwać.

Utwór jest bardzo religijny, pozytywnie religijny. Sądzę, że spodoba się zarówno osobą wierzącym, dla których będzie potwierdzeniem, pomocą, nowym doświadczeniem i wzmocnieniem. A dla niewierzących może być zwykłą książką lub początkiem nowego, odmienionego życia. Sądzę, że ta opowieść mam w sobie moc potrzebną każdemu, nie tylko podbuduje wiarę, ale doda też siły, uśmiechu na twarzy i napełni dobrą energią.

Uważam, że cytat z Biblii, który jest też w książce „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 18,3) świetnie odzwierciedla sens tego utworu. W momentach gdy Todd pyta syna o rzeczy, które widział w niebie, chłopiec odpowiada jakby to było oczywiste. Widać jego prawdziwą, dziecięcą wiarę i to właśnie jest najpiękniejsze.



Ada, lat 18



Książka wydana przez 


wtorek, 20 stycznia 2015

Z tęsknoty za Judy - Anne Cassidy - recenzja

Anne Cassidy (ur. w 1952 w Londynie) brytyjska pisarka. Jej specjalnością są kryminały i dreszczowce dla nastolatków. Napisała aż osiem książek należących do tego gatunku. Pisze także książki obyczajowe dla młodych czytelników. Porusza w nich problemy trudnego dzieciństwa i skomplikowanych decyzji, z którymi muszą borykać się młodzi ludzie.

Jedną z napisanych przez tę pisarkę książek jest „Z tęsknoty za Judy”. Książka ta opowiada historię małej pięcioletniej Judy i jej rodziny. Judy po kłótni ze swoją starszą Kim w domu przyjaciółki Kim Teresy wychodzi z domu i ślad po niej się urywa…

Dalsza część skupia się na rodzinie pięciolatki, która od ośmiu lat próbuję się dowiedzieć co się stało z Judy. Kim musi „walczyć" z bólem i poczuciem winy po stracie siostry i rozpoczyna swoje śledztwo na własną rękę. Pewnego dnia pojawiają się dowody, które mogą zakończyć tajemniczą historie zniknięcia małej dziewczynki…

Moim zdaniem to bardzo interesująca książka, ponieważ pozwala poczuć co czuje i jak sobie radzi rodzina po stracie jednego z jej członków.



Ranix, lat 18


Książka wydana przez Wydawnictwo Sentor

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Miasto 44 - Marcina Mastalerza - recenzja

”Miasto 44” jest pierwszą książką Marcina Mastalerza, jaką udało mi się do tej pory przeczytać. Okładka jest twarda. Widnieje na niej portret zakochanej pary Powstańców oraz czerwony napis odnoszący się do wydarzeń 1944 roku. Druk jest duży, forma tekstu prosta, co znacznie ułatwia czytanie. W środku możemy ujrzeć wiele zdjęć, które zostały zrobione na planie filmu reżyserii Jana Komasy. Książka ma charakter klasycznego dramatu wojennego. Akcja toczy się na przełomie 1944 roku w Warszawie.

Na pierwszy plan wysuwa się dramatyczna historia miłości i przemiany głównego bohatera. Stefan idzie bowiem walczyć w Powstaniu najpierw ze względu na ukochaną– „Biedronkę”, potem motywuje go zemsta, a na końcu wola przetrwania. Sytuację komplikuje jednak koleżanka z oddziału, Kama, która też wodzi na pokuszenie młodego Stefana. Dziewczyny zaczynają ostrą rywalizację o serce młodzieńca. Oprócz wątków miłosnych poznajemy losy młodych ludzi, którzy postanowili stanąć w obronie Ojczyzny, gotów by oddać za nią życie. Wyobrażamy sobie walczącą stolicę, realistyczne sceny walki, oraz możemy zrozumieć jak myśleli i jak działali Powstańcy w tamtym czasie, jak przebieg akcji wpływa na ich przemianę duchową i co się z nimi dzieje.

Podczas czytania rodzą się pytania: Czy każda złożona przysięga, aby na pewno zostanie dotrzymana? Czy miłość wystawiona na próbę ma jakiekolwiek szanse przetrwać w tak trudnych czasach? Jak zakończy się to Powstanie dla bohaterów?...

"Miasto 44" ukazuje Powstanie Warszawskie w zupełnie innym świetle, oczami młodych ludzi, a nie od strony wydarzeń historycznych. Niestety zabrakło mi perspektywy religijnej, która moim zdaniem powinna mieć tutaj znaczące miejsce. Serdecznie polecam „Miasto 44” wszystkim nastolatkom, którzy czytając chcą poczuć dreszcz emocji i przekonać się, że książki o tematyce historycznej wcale nie są nudne!



Karolina, lat 18


Książka wydana przez Dom Wydawniczy PWN

piątek, 16 stycznia 2015

Zostań jeśli kochasz - Gayle Forman - recenzja

"Zostań jeśli kochasz”, autorstwa Gayle Forman to niezwykła opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi. Główną bohaterką tej książki jest siedemnastoletnia, utalentowana wiolonczelistka Mia Hall, która wiedzie na pozór idealne i poukładane życie. Dziewczyna ma to o czym skrycie marzy każda z nas, tzn. kochającą rodzinę, cudownego chłopaka i zaufaną przyjaciółkę, na którą może zawsze liczyć. Jednak jak dobrze wiemy w życiu nic nie trwa wiecznie. Tak właśnie dzieje się w przypadku tej nastolatki. O jej losie decyduje wypadek. Krótka chwila, która zmienia jej życie bezpowrotnie i stawia ją przed najcięższym wyborem: zostać czy odejść.

„Zostań jeśli kochasz” jest opowiadaniem, przeplatającym w sobie teraźniejszość z przeszłością. Dowiadujemy się z niego między innymi o rodzącym się uczuciu pomiędzy dwoma nastolatkami, których łączy ta sama pasja - muzyka. Mia - skromna, miła, poukładana i niezbyt rozrywkowa dziewczyna, która uwielbia muzykę klasyczną i grę na wiolonczeli. Marzy o dostaniu się do nowojorskiej uczelni: The Juilliard School, co jak się okazuje może skomplikować jej i tak niełatwy związek. Ma zaufaną przyjaciółkę i kochających rodziców, lekkoduchów, którzy swego czasu wiedli bardzo rozrywkowe, rockowe życie. Jednak postanowili się ustatkować po narodzinach jej młodszego brata Tediego. Adam - zupełne przeciwieństwo Mii. Przebojowy, wesoły chłopak, który wraz ze swoim zespołem Shooting Stars stał się idolem większości nastolatek. Razem - stanowią jedność. Osobno - nie znaczą nic.

„Zostań jeśli kochasz” to książka, opowiadająca o najważniejszych wartościach w naszym życiu tzn. o przyjaźni, rodzinie i szczęściu, które trudno jest zdobyć i nie łatwo zatrzymać. A także o miłości, która jest najpotężniejszą siłą na świecie mogącą wszystko przezwyciężyć.

Bezwątpienia jest to lektura nie do pominięcia, warta poświęcenia czasu i uwagi. W tej opowieści każdy może znaleźć coś dla siebie.


Dominika, lat 18


Książka wydana przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia

czwartek, 15 stycznia 2015

Na fejsie z moim synem - Janusz Wiśniewski - recenzja

Janusz Wiśniewski magister fizyki, doktor informatyki, doktor habilitowany chemii. Jest również jednym z najpopularniejszych pisarzy polskich. Jego debiutancka powieść pt. „S@motność w sieci” stała się bestselerem w Polsce i w Rosji, została przetłumaczona na wiele języków , a także sfilmowana. Przeczytałam jego książkę pt. „Na fejsie z moim synem”.

Główną bohaterką jest Irena, która pisze na facebooku list do syna. Nazywa go Nusza. Jej syn jest studentem. Jej wpisy są bardzo intymne, pisze z czeluści piekielnych. W swoich wywodach opisuje m.i.n. życie klasztorne, swoich mężów, narodziny synów. Irena trafiła do piekła, ponieważ jest rozwódką. Umarła z powodu choroby serca. Książka porusza takie problemy jak: rola kobiet we współczesnym świecie, nieuzasadnione cierpienie, wiara w Boga. Powieść jest zapisem osobistych uczuć i myśli Ireny. Opisuje ona swoje aktualne życie. Wspomina o uniwersytecie nocnym trzeciego wieku. Czasami chodzi na wykłady. Na swojej drodze spotyka znane postacie: Hitlera, Stalina, Lwa Trockiego, Marcina Lutra, Einsteina, Krzysztofa Kieślowskiego, a nawet Marię Skłodowską–Curie. Rozmawia z nimi osobiście.


Książka zawiera wiele opisów. Słownictwo jest bardzo wyszukane. Aby dobrze zrozumieć książkę trzeba posiadać podstawową wiedzę z takich przedmiotów jak religia, język polski, historia, biologia, chemia, fizyka. W powieści występują zwroty i słówka po niemiecku. Irena ze szczegółami przedstawia swój pogrzeb. Pisze o miłości, jaką czuje do syna. Żałuje, że nie spędzała z nim dawniej więcej czasu. Marzy o tym, żeby go przytulić. Jej matczyna miłość to silne uczucie, trwa wiecznie. Irena martwi się o zdrowie syna. Chce, aby był szczęśliwy, życzy mu jak najlepiej .Tęskni za nim. W książce pojawia się problem grzechu. Irena pisze, że Facebook zachęca do popełniania złych uczynków. Ludzie często ranią się słowem.

Nie podobała mi się ta powieść, ponieważ wzbudziła we mnie przerażenie. Ciężko mi się czytało tę książkę. Czułam lęk w czasie czytania. Poleciłabym tę książkę osobom o mocnych nerwach.

 

Kasia, lat 16


Książka wydana przez Wydawnictwo Wielka Litera

środa, 14 stycznia 2015

Religa. Człowiek z sercem na dłoni - Jan Osiecki - recenzja

„Religa. Człowiek z sercem na dłoni” to opisana przez Jana Osieckiego historia wybitnego kardiologa Zbigniewa Religi. Ten wybitny lekarz w rozmowie z dziennikarzem opowiedział całe swoje życie. Ujawnia nam jak wpadł w politykę, w jaki sposób został namówiony na objęcie rządu, który był stworzony przez PiS, szczerze przyznał się i opowiedział o swoich nałogach. Zdradził nam też poglądy o swojej chorobie i pewnej śmierci. Zbigniew Religa opowiada również o szczegółach pierwszego udanego przeszczepu serca, sam nigdy nawet nie widział podobnego zabiegu. Zdradza nam również szczegóły zatrzymania przez funkcjonariuszy CBA, doktora Mirosława Garlickiego, zatrzymanego między innymi za zabójstwo w zamiarze ewentualnym. 

Arcyważnym elementem w tej lekturze są wypowiedzi innych osób, które osobiście znały profesora Religę. Są zawarte tam wypowiedzi Lecha i Jarosława Kaczyńskich, Lecha Wałęsy czy Wojciecha Jaruzelskiego. 

Książka jest godna przeczytania, bo to niezwykła historia człowieka, który mimo propozycji zostania w Stanach Zjednoczonych, wrócił do kraju. To opowieść o człowieku, który pomimo wielu przeciwności dążył do celu i spełniał swoje marzenia, a jak wiemy dokonał wielu rzeczy.  


Klaudia, lat 18 



Książka wydana przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka

wtorek, 13 stycznia 2015

Dr@pieżca - Terri Blackstock - recenzja

Terri Blackstock, amerykańska autorka, w powieści pt. "Dr@pieżca'' porusza współczesne problemy społeczne. Problematyka dotyczy niebezpieczeństw w Internecie.

Młodzież bardzo często bagatelizuje ów problem, jednakże przeczytanie tej oto książki wzbudza refleksje i skłania do przemyśleń. Jest to nie tylko pouczenie dla ludzi korzystających z portalów społecznościowych, ale przede wszystkim niezwykle emocjonująca opowieść.

Intrygująca historia Elli Carmichael, zwykłej nastolatki dzielącej się każdą chwilą ze swoimi znajomymi, udostępniającej wydarzenia ze swojego życia na swojej stronie internetowej. Dziewczyna na swoim koncie posiada ponad tysiąc znajomych, a jej posty trafiają do dużego grona odbiorców, jednak niefrasobliwe korzystanie z portalu społecznościowego staję się jej zgubą. Ella zostaje zgwałcona i zamordowana. Jej siostra, Krista Carmichael jest w stanie zrobić wszystko, by dorwać internetowego drapieżcę. Jedyną drogą by skontaktować się z zabójca jest Internet. Czy sprowokuje morderce i stanie się jego kolejną ofiarą? Intrygująca akcja dostarcza niezapomnianych wrażeń.

Powieść pokazuje wirtualny świat w rzeczywistym świetle, staję się przestrogą wobec bezmyślnego 'serfowania' na portalach społecznościowych. Ponadto zawiera wiele odwołań do Biblii, a także przedstawia aspekty religijne dotyczące zwątpienia w wierze. Uważam że warto przeczytać tę książkę, ponieważ ma charakter dydaktyczno-moralny, a pasjonująca akcja powoduję, że czytelnik z zaciekawieniem śledzi wydarzenia i próbuję rozwiązać wraz z bohaterami zagadkę: Kim jest drapieżca?

  

xxx, 17 lat



Książka wydana przez

http://www.vocatio.com.pl/


poniedziałek, 12 stycznia 2015

Przebudzenie - Stephen King - recenzja

Stephen King, to pisarz, którego raczej nie muszę przedstawiać. Znany jest głównie z horrorów, a wiele z jego dzieł doczekało się ekranizacji.

Stephen King zapowiadał, że „Przebudzenie” to „kwintesencja horroru” i dotrzymał słowa. Książka opowiada o życiu Jamiego Mortona i „Piątej osobie Jego dramatu”, pastorze Charlesie Jacobsie, którego główny bohater poznał w dzieciństwie. Przyjechał do miasteczka wraz ze swoją żoną i synkiem, był dobrym, pobożnym człowiekiem i nie ukrywał swojego zainteresowania, którym była elektryczność. Gdy jego najbliżsi giną w wypadku samochodowym Pastor odwraca się od Boga, a po jego ostatnim kazaniu zostaje odrzucony przez parafian.

W miarę upływu lat Jamie dorasta, tułając się po świecie w roli muzyka. Gdy jego drogi po raz kolejny krzyżują się z drogami Charlesa Jacobsa, główny bohater jest uzależniony od heroiny. Wtedy dopiero uświadamia sobie, że zainteresowania pastora przerodziły się w jego obsesje. Wielebny leczy go za pomocą „tajemniczej elektryczności”, po czym życie głównego bohatera się odmienia. Jednak uleczenie z uzależnienia miało swoją cenę, coś zaczęło się dziać…

Po raz kolejny nie zawiodłem się na autorze „Przebudzenia”. Książka bez przerwy trzyma w napięciu, a jej ostatnie rozdziały przysporzyły mnie o szybsze bicie serca. Polecam każdemu fanowi horrorów, oraz samego Stephena Kinga, ponieważ jest ona przesiąknięta elementami typowymi dla tego autora.






Michał Bielarz, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka

piątek, 9 stycznia 2015

Konsekwencje - Włodzimierz Zakrzewski - recenzja

Książka Włodzimierza Zakrzewskiego składa się z drobnych form krótkich scenek, nawet nie historyjek. Przy pobieżnym przeglądaniu może wywołać dość dziwne wrażenie, wręcz chłodny dystans, ponieważ poszczególne epizody nie kojarzą się z klasycznymi nowelami czy opowiadaniami. Są bardzo krótkie, nie widać jasnego spoiwa między nimi, jakiejś jasnej, logicznej myśli przewodniej dostrzeganej już przy pierwszym czytaniu. Całość wygląda jak zlepek wspomnień spisywanych dość chaotycznie, na bieżąco, bez namysłu i literackiego nadzoru, po prostu na fali chwilowych spostrzeżeń lub uniesień. Może paść pytanie: po co to notować?

Dla konesera literatury pozycja ta nie posiada wartości przez niego poszukiwanych, ale... przecież literatura to nie tylko pisanie dla zrealizowania określonego, teoretycznie ważnego wzorca.

Dlatego, gdy już zacznie się czytać tę książkę, rodzi się chęć poznania kolejnego zdarzenia z tzw. prawdziwego życia, następnego elementu ludzkiego losu: choroby, oczekiwania na dziecko, miłości, odrodzenia więzi rodzinnej i wielu innych składników egzystencji. Dla współczesnego, zabieganego i nieskorego do czytania długich opowieści człowieka, książka Zakrzewskiego może być zbiorem swoistych impulsów skłaniających do przemyśleń o sprawach ważnych, chociaż codziennych i dlatego właśnie często niezauważanych lub pomijanych. 

Po każdej historii czytelnik może dopowiedzieć własny wniosek, odnieść się do osobistego dramatu albo chwili szczęścia, obok której niedawno przeszedł obojętnie, a dziś żałuje swojego chłodu serca bądź nieuwagi. Refleksje będą własne, osobiste, gdyż narrator ogranicza się do behawiorystycznej prezentacji słów i zachowań przedstawianych osób, nie narzuca ocen i interpretacji zdarzeń. Jeśli więc sięgniemy po ten zbiór, mamy okazję niejako dopełnić go we własnych myślach.

ZJ

Książka wydana przez Wydawnictwo


czwartek, 8 stycznia 2015

Zośka i Parasol.Opowieść o niektórych ludziach i niektórych akcjach dwóch batalionów harcerskich - Aleksander Kamiński - recenzja

Gimnazjaliści (a wcześniej uczniowie ośmioklasowej podstawówki) poznawali dzieje przyjaźni między Alkiem, Rudym, Zośką i ich kolegami walczącymi z Niemcami okupującymi Polskę. 

Książka Aleksandra Kamińskiego jest opowieścią o dalszych losach młodych ludzi, którzy nie upadli na duchu, chociaż śmierć Tadeusza Zawadzkiego bardzo nimi wstrząsnęła. Wręcz przeciwnie jeszcze bardziej czuli się zmotywowani i zobowiązani do kontynuowania rozpoczętego przez niego dzieła. A walcząc w batalionie noszącym imię przyjaciela stawali się jak pisał Kamiński Zośką ustokrotnionym, zdolnym do wielkich rzeczy. Również Alek i Rudy dali swoje imiona oddziałom polskiego podziemia.

Autor przypomina kolejnych przywódców i żołnierzy, m.in. kapitana Pługa, Andrzeja Morro, Jerzego czy Giewonta. Opowieść toczy się w nastroju podobnym do panującego w "Kamieniach na szaniec". Padają nazwiska i pseudonimy, charakteryzowani są najciekawsi bojownicy, pojawiają się opisy walk i poświęcenia za przyjaciół. Dlatego książka A. Kamińskiego nie starzeje się, mimo iż od jej pierwszego wydania minęło już sporo ponad pół wieku. Po prostu, przekazuje wartości nieustannie ważne nie tylko dla młodych Polaków, ale również dla każdego człowieka ceniącego przyjaźń i honor oraz szanującego przeszłość własnego narodu. 


Wznowienie "Zośki i Parasola" daje wielu młodym mieszkańcom naszego kraju szansę na poznanie - lub odświeżenie - historii usuniętej w cień przez współczesny multimedialny świat. Dlatego zachęcam do lektury tej opowieści.

Z.J.


Książka wydana przez Wydawnictwo


Dziura w bucie - Magdalena Kobis - recenzja

Magdalena Kobis ur. 21 czerwca 1976 roku w Poznaniu. Ukończyła paryską Sorbonę. Specjalistka w literaturze perskiej. Członkini tarnowskiego Oddziału Stowarzyszenia Autorów Polskich. Uczestniczy także w publikacjach wydawanych prze ten oddział i grupy poetyckiej „Obserwatorium”. 

Książka „Dziura w bucie” jest debiutem Magdaleny Kobis w języku polskim.

Autorka opowiada w tej książce o swoim pobycie w paryskim szpitalu psychiatrycznym. Książka ta jest napisana w formie pamiętnika, w którym opowiada o swoich przeżyciach, walce ze urojeniami i leczeniem lekami.

Moim zdaniem to bardzo interesująca książka, ponieważ pozwala poznać życie na oddziale psychiatrycznymi, ludzi tam przebywających i ich problemy zdrowotne. Polecam tę książkę osobą, które chcą poznać lub zrozumieć życie ludzi chorych psychiczne.
 

Rainx 16 lat

Książa wydana przez Wydawnictwo

środa, 7 stycznia 2015

Gwiazdy ligi polskiej - Przemysław Bator, Jakub Radomski - recenzja


"Gwiazdy ligi polskiej" to ciekawa pozycja autorstwa dwóch młodych dziennikarzy sportowych. Jeden z nich to Przemysław Bator, drugi to Jakub Radomski, traktująca o gwiazdach polskiej piłki nożnej. Dla mnie to wymarzona książka. Dlaczego? Ponieważ interesuję się piłką nożną z naszego podwórka, gdzie grają zwyczajni zawodnicy, a nie wielkie pieniądze jak w zachodniej Europie, gdzie za piłką nożną kryją się wielkie pieniądze, telewizja i przemysł reklamowy.

W naszej ekstraklasie również odnajduję gwiazdy, piłkarzy znanych z gazet, radia i telewizji, którzy osiągnęli sukces na naszym rodzimym podwórku, bliższy i realniejszy dla chłopaka z Gdańska, Katowic czy Bydgoszczy.

Bardzo ciekawie opisane są sylwetki poszczególnych piłkarzy, gwiazdy niektórych powoli gasną inni grają wciąż na swoim wysokim poziomie pomimo upływu wielu lat. Wspomnę tylko Radosława Sobolewskiego czy Arkadiusza Głowackiego, często status gwiazdy naszej ligi mają zawodnicy którym nie powiodło się ,,na zachodzie” moim zdaniem z powodów mentalnych nie sportowych, jak choćby Paweł Brożek, czy Sebastian Mila, którzy po powrocie do Polski wrócili do dawnej dyspozycji.

W Polsce gra też wielu obcokrajowców dobrze znanych kibicom na przykład Ormianin Wahan Geworian borykający się z ,,życiowymi problemami” zapracował sobie na miano gwiazdy w naszym Zawiszy, jeszcze większą gwiazdą jest Miroslav Radović, który mówi ,,Wiele razy powtarzałem, że gdyby decydowały tylko względy finansowe, to pewnie by mnie już w Warszawie nie było. Kiedyś przestanę grać w Legii, ale zawsze będę jej wiernym kibicem. Kiedy przychodziłem tutaj w 2006 roku, miałem zupełnie inne plany. Chciałem pograć w Warszawie rok, może dwa i spróbować czegoś lepszego. Tymczasem zostałem to do dziś, czego absolutnie nie żałuję cieszę się, że związałem się z takim klubem i takimi kibicami (…)”. Niech te słowa stanowią zachętę dla wielbicieli CR 7 czy Messiego, do tej lektury, a później do przeżywania ligowych potyczek polskich klubów, o wiele ciekawszych niż odwieczna rywalizacja Realu Madryt z Barceloną, Manchesteru United z Manchesterem City, czy Borusii Dortmunt z Bayernem Monachium.


m.


Książka wydana przez

http://www.rm.com.pl/

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Nora - Diana Palmer - recenzja

Diana Palmer (właściwie Susan Spaeth Kyle) to bestselerowa autorka, która wydała ponad dziewięćdziesiąt książek, które przetłumaczono na wiele języków. Zdobyła wiele nagród m.in. siedmiokrotnie nagrodę Waldenbooks National Sales.

„Nora” to romans wydany pod koniec ubiegłego roku. Akcja ma miejsce w roku 1902 w Teksasie. Główna bohaterka Nora Marlowe postanawia wyjechać, aby zobaczyć Dziki Zachód, o czym od zawsze marzyła. Jednak po przyjeździe w wymarzone miejsce jej wizja o przystojnych i bohaterskich kowbojach z książek, które przeczytała, rozwiewa jeden z tutejszych mężczyzn.

Książka idealna na jeden wieczór. Język jest bardzo prosty, łatwo zrozumiały. Natomiast narracja jest dość szybka i bez rozwlekłych opisów, co bardzo mi się spodobało. Autorka przedstawiła obraz Dzikiego Zachodu w dosyć dokładny sposób oraz poruszyła temat pozycji społecznej. Jedynym minusem, który charakteryzuje typowe romanse jest przewidywalność.

Uważam, że książka Diany Palmer na pewno przypadnie do gustu bujającym w obłokach romantyczkom. Serdecznie polecam!




Oktawia S., lat 18

Książka wydana przez
http://www.harlequin.pl