Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

wtorek, 30 grudnia 2014

Gorzkie urodziny - Anne Cassidy - recwnzja

Anne Cassidy urodziła się w 1952 r. w Londynie w Wielkiej Brytanii. Pisze głównie fikcje kryminalną dla młodzież. Napisała osiem książek tego gatunku. Była nominowana do nagrody Carnegie Medal (angielskiej nagrody literackiej za książkę dla dzieci i młodzieży).

Julia kończy 17 lat. W dniu swoich urodzin zrywa z nią Ben, jej pierwszy prawdziwy chłopak z którym spędziła 10 najszczęśliwszych tygodni swojego życia. W tych smutnych okolicznościach Julię chce pocieszyć Tina, niepozorna i miła dziewczyna, sąsiadka i znajoma ze szkoły. Początek historii wydaje się błahy dla wydarzeń, które się potem potoczą. Tina będzie stała przed bardzo trudnym wyborem, a Julia będzie musiała się w tym wszystkim odnaleźć i pomóc koleżance.

Bardzo mi się spodobał sposób przedstawienia historii jako dwóch odrębnych części które się przeplatają, a na końcu łączą w całość. Przyznam, że fabuła mimo, iż jest dość przewidywalna, to trzyma w napięciu do ostatniej chwili. Książka na zimowy wieczór jak znalazł ;) 


Weronika, lat 16


Książka wydana przez Wydawnictwo Sentor

niedziela, 28 grudnia 2014

Czekaj na odpowiedź - Dan Chaon - recenzja

"Czekaj na odpowiedź" to thriller psychologiczny. Jego autorem jest Dan Chaon, laureat wielu nagród. 

W książce zawarte są historie trzech bohaterów: Ryana, Lucy i Milesa. Ryan odkrywa prawdę o swoim pochodzeniu i razem z biologicznym ojcem zaczyna brać udział w brudnych interesach. Lucy ucieka z domu razem ze swoim nauczycielem historii. Miles poświęca całe życie poszukiwaniu zaginionego brata bliźniaka.

Tempo powieści jest zawrotne i w niektórych momentach aż trudno się w tym wszystkim połapać.. Opowieści naprawdę zmuszają do myślenia, bo jak się okazuje, nie wszystko jest takie proste, jak wydawało się na początku.

Powieść ma charakter kryminału. Polecam ją wszystkim fanom zagmatwanych zagadek. 



Newhere Man, lat 16 


Książka wydana przez Wydawnictwo Rebis

sobota, 27 grudnia 2014

Slumdog. Milioner z ulicy - Vikas Swarup - recenzja



Vikas Swaru indyjski poeta oraz dyplomata. Ukończył studia na Uniwersytecie Allahabad. Jego powieści znalazły się na światowych listach bestsellerów, lecz zasłynął powieścią „Slumdog. Milioner z ulicy”, którą przetłumaczono na 35 języków i sprzedano w nakładzie 1 000 000 egzemplarzy.

Ram Mohammad Thomas jest zwykłym kelnerem z Bombaju, jednak jego historia nie jest tak zwyczajna jak może się wydawać. Pewnego dnia postanawia wziąć udział w teleturnieju Kto Wygra Miliard. Okazuje się, że Ram zna odpowiedzi na wszystkie 12 pytań, mimo, że nie chodził do szkoły, nie czytał książek. Co więc mu pomogło? Czy to prawda, że nie oszukiwał?

Ram opowiada w książce o swojej niesamowitej historii, pełnej ucieczek, niepowodzeń, uderzeń od losu. Opowieść przeprowadzana przez najgorsze momenty życia biednych ludzi w Indiach, lecz również przez na pierwszy rzut oka idealne byty gwiazd. Wszystko układa się w wzruszającą opowieść o pogoni za szczęściem.

Książka jest idealna. Utrzymuje przez cały czas w napięciu i ciekawości co stanie się dalej, czyją historię poznamy w następnym rozdziale oraz którą część Indii pokaże nam bohater. Polecam wszystkim czytelnikom. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.


Agata, lat 17
Książa wydana przez
http://www.wydawnictwoamber.pl

poniedziałek, 22 grudnia 2014

On - Łukasz Henel - recenzja

Jeśli komuś zależy na nieprzespanych nocach, wpatrywaniu się w każdy kąt z obawą zobaczenia w nich poruszających się cieni i do ciągłego oglądania się za siebie, "On" autorstwa Łukasza Henela jest idealną lekturą.

W trakcie służbowej podróży poznański biznesmen podwozi piękną autostopowiczkę, która wysiadając w okolicy Wilków zostawiła na siedzeniu dziwny naszyjnik. Mężczyzna postanawia oddać zgubę, ale nieznajoma jakby rozpłynęła się w powietrzu. Przedzierając się przez zagajnik, biznesmen trafia na piękny stary pałacyk, wystawiony na sprzedaż. Mimo ostrzeżeń przyjaciela postanawia wyremontować opuszczoną posiadłość, widząc w tym szansę na życiowy interes. Nie odstrasza go ani mroczna przepowiednia, ani plotki miejscowych. Lawina dziwnych zdarzeń towarzyszących każdej jego wizycie w pałacu i tajemnicze zgony w okolicy przekonują go, że to nie była dobra decyzja... Czy uda się powstrzymać złowrogą siłę?

To zdecydowanie najstraszniejsza powieść jaką czytałam. Oczywiście, wbrew zaleceniom widocznym na okładce, czytałam ją tylko i wyłącznie po zmroku. Sam obraz pałacyku wzbudza niepokój a wydarzenia rozgrywające się w nim naprawdę nie dawały mi spać. Niewiele znam polskich horrorów (i to dobrych), więc jest dla mnie miłym zaskoczeniem to, że "On" został napisany przez Polaka. Od książki nie możnasię oderwać a postacie są nieprzewidywalne. Sam pomysł jest świetny.


Niestety są pewne minusy. Bardzo często powtarza się forma: "Nie znam się na (...), ale(...)" oraz słowo "obejście". Musiało byc wiele powtórzeń, skoro zwróciło to moją uwagę. 


Podsumowując, powieść genialna. Przerażająca i bardzo ciekawa. Nie polecam osobom mającym problemy ze spaniem :) Natomiast każdemu, kto zdecyduje się ją zacząć zaręczam, że nie będziecie mogli oderwać wzroku od liter. 

                                                                                        Zosia, lat 18



Książka wydana przez Wydawnictwo Videograf

czwartek, 18 grudnia 2014

Jutro jeszcze dalej niż dziś - Stanisław Kowalewski - recenzja

Stanisław Kowalewski był polskim pisarzem , żył w latach 1918 -2003. Napisał bardzo wiele powieści m.i.n. : „Żelazny” , „Niedostatecznie” . Przeczytałam jego książkę pt. ''Jutro jeszcze dalej niż dziś".

Jest to utwór pisany prozą, zawiera sporo dialogów. Występują szczegółowe opisy. Mimo to czyta się tę książkę jednym tchem. Głównym bohaterem jest Marcin. Ma on brata o imieniu Paweł. Marcin jest przyjacielem Czesia. Chłopcy spędzają sporo czasu razem. Rozmawiają, maja głowy pełne pomysłów. Pewnego dnia Czesio wpada na pomysł, żeby zdobyć popularność w szkole. Chce wzbudzać strach wśród kolegów. Czesiek próbuje zniszczyć życie osobom, które są w szkole popularne. Ma w sobie dużo nienawiści. Jest pewny siebie i dumny. Chce mieć władzę nad rówieśnikami. Na początku robi kawał Romanowi, który cieszy się szacunkiem ze strony rówieśników ze względu na uzdolnienia sportowe. Roman przez kilka dni jest smutny i blady, ale potem wraca do siebie. Kiedy Czesio wpada na pomysł, żeby zaszkodzić matematykowi i chce wrobić Marcina w całą akcję, Marcin zrywa kontakty z kolegą. Marcinowi zaczyna doskwierać samotność. Poznaje Cybernetyka. Okazuje się, że Cybernetyk to bardzo mądry człowiek. Ma poważne zainteresowania i bujną wyobraznię. Dotychczas spędzał wszystkie przerwy sam. Chłopcy poznają się bliżej. Rozwija się między nimi nić porozumienia. Rozmawiają o wpływie jednego człowieka na drugiego. Wspominają o partnerstwie w przyjaźni. Cybernetyk uważa, że do każdego człowieka jest potrzebny inny klucz.

Książka zachęca o myślenia. Choć moim zdaniem niektóre opisy są trochę zbyt szczegółowe. Powieść porusza takie problemy jak zrozumienie drugiego człowieka, odpowiedzialność za siebie i innych. Po przeczytaniu zrozumiałam, jak wielką rolę w naszym życiu pełnia inni ludzie. Mają wpływ na nasze postawy i zachowania. W życiu trzeba umieć mówić „nie”, tak jak główny bohater. Niestety poprzez odmowę stracił kolegę. Jednak nie żałował własnej decyzji .

Książkę polecam osobom, które lubią historie nawiązujące do życia codziennego.




Kasia, lat 16



Książka wydana przez Wydawnictwo Nasza Księgarnia

środa, 17 grudnia 2014

Folwark zwierzęcy. Reaktywacja - Nigel Bryant - recenzja

Nigel Bryant to brytyjski konsultant w dziedzinie stosowania metod psychologicznych w zarządzaniu oraz marketingu. Jest też autorem książki "Folwark zwierzęcy. Reaktywacja", kontynuacji "Folwarku zwierzęcego" Georga Orwella

Nie będąc przekonana do ciągu dalszego powieści napisanej przez innego autora, brałam książkę do ręki z przeświadczeniem, że mi się nie spodoba. Była dobra, ale to wszystko. Napisana jest w takim samym stylu, jak robił to Orwell. Spodobała mi się narracja - dość szybkie tempo i mało opisów. Jest wprowadzonych bardzo dużo nowych bohaterów. Po śmierci Napoleona władzę kolejno przejmuje wiele świń, do tego dochodzą nowi sąsiedzi i współpracownicy. Zakończenie powieści Orwella mnie zachwyciło, ponieważ opowieść została jakby nagle przerwana - zawierała niedomówienia i dawała sporo do myślenia. W "Reaktywacji" zakończenie jest całkowicie jasne, a jeszcze autor pisze, co może stać się ze zwierzętami później. 

Książkę poleciłabym poszukiwaczom nowych przygód, ale nie zachęciłabym do niej konserwatystów.



Nowhere Man, lat 16



Książka wydana przez Wydawnictwo





wtorek, 16 grudnia 2014

Złoto Bombaju - Czesław Sikorski - recenzja

"Złoto Bombaju" autorstwa Czesława Sikorskiego to powieść o mężczyźnie, uznawanego przez rodzinę i znajomych za nieudacznika. Akcja książki rozpoczyna się w Polsce w latach osiemdziesiątych. Eryk ma żonę i dwójkę dzieci. Ledwo wiążą koniec z końcem. Mężczyzna w swoim życiu poddaje się losowi, bo uważa, że jego inicjatywa i tak by nic nie zmieniła, co nie zyskuje uznania w oczach innych. Pewnego dnia jego dawny przyjaciel, Konrad, daje mu niezwykłą propozycję. Eryk może wraz z owym przyjacielem wyjechać do Indii i przeżyć wielką przygodę, ale w zamian za przysługę. Jak się okazuje, przyjęcie propozycji nie jest do końca rozsądne, ani zgodne z prawem. 

Książka jest dobra dla marzycieli. Autor świetnie opisał atmosferę bombajskich ulic, indyjskiej dżungli Goa i singapurskich ulic, przez co czujemy, jakbyśmy uczestniczyli w tej niesamowitej przygodzie, ale uwaga! Może brutalnie ściągnąć na ziemię!



Nowhere Man, lat 16





Książa wydana przez Wydawnictwo




poniedziałek, 15 grudnia 2014

AlekSandra - Anna Bożena Zaniewska - recenzja

Anna Bożena Zaniewska jest absolwentką studiów w kierunku psychologii oraz filozofii. Pomogło jej to w zajmowaniu się swoją pasją – naturą człowieka i jego relacjami ze światem zewnętrznym.

Piotr Kawecki jest wybitnym, kontrowersyjnym specjalistą w dziedzinie transplantologii. Kwestią jednej rozmowy zdaje się być zdobycie tego, co uwieńczy pełnię jego szczęścia, mianowicie założenia rodziny. Jak zawsze gdy wydarzy się straszny wypadek musi walczyć o ciała ze szpitalem miejskim, co równa się niemalże z przestępstwem. Gdy po jednym z największych wypadków w ostatnim czasie udaje mu się odbić ciało pasażerki samochodu, którego kierowca nie przypomina ciała lecz krwawą masę, okazuje się, że kobieta nie ma szans na ratunek, lecz jej organy mogą pomóc nawet 5 osobom, natomiast z kierowcy pozostał już tylko pracujący mózg. Rozpoczęcie operacji na kobiecie zdaje się być czystą formalnością, lecz co się zmieni, że będzie to jedna z najtrudniejszych decyzji życia lekarza? Kto będzie uratowany i jak się to zakończy?

Książka mimo nie rozbudowanej fabuły porusza temat wielu dyskusji i jest jedna z odpowiedzi na pytanie „Czy kiedykolwiek uda nam się przeszczepić mózg i jakie to będzie niosło za sobą skutki?”. Powieść zostawia po sobie wiele pytań bez odpowiedzi, których szuka się w bezsenne noce.

Lektura jest bardzo szybka, co może być spowodowane objętością – ma tylko 88 stron! Dla ludzi przyzwyczajonych do czytania książek sześciuset stronicowych lub jeszcze grubszych może być to miłe odświeżenie przed kolejnym tomiskiem.


Agata, lat 17




Książka wydana przez Wydawnictwo




piątek, 12 grudnia 2014

Jesień patriarchy - Gabriela Garcii Marqueza - recenzja

"Jesień patriarchy" autorstwa Gabriela Garcii Marqueza to opowieść o schyłku życia dyktatora pewnego karaibskiego państwa. Jest ona pełna fantastycznych wydarzeń, które nie miałyby prawa wydarzyć się w naszym świecie, np. to, że Patrick Rodrigo de Aguliar, czyli tytułowy patriarcha żył tak długo, że nie pamiętał nawet swojego dzieciństwa, ani początków swojej kariery. 

Powieść napisana jest w dość nietypowy sposób - zdania są długie na średnio siedem stron, co sprawia, że lektura staje się żmudna i bardzo trudna. Często można stracić wątek, bo początek i koniec zdania mówią o czymś zupełnie innym i trudno to wszystko zrozumieć. Do końca dotrwają tylko najwytrwalsi! 

Nie poleciłabym tej książki tym, którzy lubią, kiedy ciągle coś się dzieje. Poleciłabym ją jednak miłośnikom trudnych wyzwań - bo tym niewątpliwie jest "Jesień patriarchy"



Nowhere Man, lat 16



Książka wydana przez Wydawnictwo Muza

czwartek, 11 grudnia 2014

Legia Warszawa. Sztuczki i triki piłkarzy - Tomasz Bocheński, Tomasza Borkowski - recenzja

„Legia Warszawa. Sztuczki i triki piłkarzy” to książka napisana przez Tomasza Bocheńskiego i Tomasza Borkowskiego.

Jest ona rodzajem podręcznika przedstawiającego w bardzo szczegółowy sposób różne triki piłkarskie, zwody i zagrania, które stosowane są przez najlepszych piłkarzy.

Zawiera całe zestawy ćwiczeń, które są szczegółowo opisane, a ich wykonanie dodatkowo zobrazowane jest kolorowymi ilustracjami. Dodatkowym atutem książki są przedstawione w niej sylwetki wybitnych piłkarzy grających w zespole Legii Warszawa w różnych latach.

Czytając książkę, młody czytelnik może sprawdzić też swoją wiedzę piłkarską w krótkich quizach. Książka może być doskonałym prezentem dla każdego chłopca w wieku szkolnym, który albo już jest miłośnikiem piłki nożnej, albo po jej przeczytaniu i obejrzeniu ma duże szanse stać się takim miłośnikiem.

Dzięki temu, że nie jest zbyt obszerna, bardzo kolorowa i ładnie wydana, myślę, iż nie znudzi żadnego czytelnika, a przyszłych piłkarzy z pewnością zachęci do pracy nad doskonaleniem własnej techniki piłkarskiej.



A.R.


Książka wydana przez 




środa, 10 grudnia 2014

Drzewo migdałowe - Michelle Cohen Corasanti - recenzja

Michelle Corasanti jest Amerykanką z korzeniami żydowsko-polskimi. Pracuje jako prawniczka specjalizująca się w prawie międzynarodowym i prawach człowieka. Ukończyła studia na Uniwersytecie Hebrajskim co otworzyło jej oczy na los Palestyńczyków. „Drzewo migdałowe” jest jej pisarskim debiutem.

Głównym bohaterem jest Ahmad Hamid. Jego życie jest pełne trudnych wyborów i ciężkich przeżyć. Już w wieku siedmiu lat musi się pogodzić ze śmiercią swojej malutkiej siostry, którą na jego oczach rozrywa na części mina. Po paru latach popełnia błąd swojego życia, przez co traci swojego ojca na 14 lat i musi jako najstarszy syn przejąć pieczę nad domem i rodziną, czego nie ułatwia mu sytuacja w państwie oraz prześladowania. Mimo wszystko jednak rozwija się w nim jego wielki talent. Mianowicie jest geniuszem matematycznym co pomoże mu w najtrudniejszych sytuacjach. Jednak ten dar ma także swoje ciemne strony.

Książka może zdziałać wiele dla Palestyńczyków, tak jak to zrobił „Chłopiec z latawcem” dla Afganistanu. Powieść otwiera oczy na konflikt izraelsko-palestyński. Pokazuje, że nie cierpią tam jedynie osoby walczące w wojnie, lecz także niewinni cywile, którzy za najmniejsze przewinienie mogą stracić wszystko.

Lektura dotknęła mnie do żywego. Jeszcze nigdy nie poczułam takiej zmiany w swoim zapatrywaniu się na świat jak po przeczytaniu właśnie tej książki.

Polecam koniecznie wszystkim którzy nie są obojętni na losy innych, a może to właśnie tym obojętnym? By przetarli oczy i ujrzeli zupełnie inny świat niż nasz. Przepełniony cierpieniem i ubóstwem, lecz także dający nadzieję na uśmiech dobrego losu.


Agata, lat 18


Książka wydana przez




wtorek, 9 grudnia 2014

Na krawędzi - Jessica Andersen - recenzja

Jessica Andersen to naukowiec i autorka romantycznych dreszczowców. Zanim zdecydowała się poświęcić wyłącznie pisaniu książek, zrobiła doktorat z genetyki molekularnej, była rzecznikiem patentowym i trenerem jazdy konnej. Ostatnio przeczytałam książkę jej autorstwa pt.”Na krawędzi”.

Głównymi bohaterami są Griffin Vaughn i Sopfie La Rue. Pracują w firmie Vaughntec. Sophie i Griffin wracają z konferencji, w drodze powrotnej Vaughn postanawia zajrzeć do swojej posiadłości. Jego asystentka nie ma nic przeciwko. Gdy przejeżdżają samochodem przez most, nagle most zawala się. Cudem udaje im się pozostać przy życiu. Udają się pieszo do rezydencji Griffina. Muszą pozostać w niej przez najbliższych parę dni z powodu śnieżycy. Nie mają pojęcia, do kogo należał dom, który Grifin kupił za promocyjną cenę. Okazuje się, że był własnością szefa mafii Del Gardo. W czasie tych paru dni bardzo zbliżają się do siebie, opowiadają sobie o własnym życiu. Griffin czuje się odpowiedzialny za bezpieczeństwo Sopfie. Ma wyrzuty sumienia, że znalazła się w tej sytuacji przez niego. Vaughn i La Rue rozmawiają ze sobą szczerze. Sopfie wyznaje, że podkochuje się w nim od dawna. Prosi go o jedną, wspólną noc. Sopfie nie mówi całej prawdy Griffinowi. Vaughn otwiera palmtopa i sprawdza wiadomości. Dowiaduje się o ukochanej czegoś, co dotyka go do żywego.

Książka jest bardzo interesująca. Trzyma w napięciu. Nie wiadomo, co wydarzy się za chwilę. Bohaterowie cały czas walczą o przetrwanie. Wiedzą, że ktoś czyha na ich życie. Jednak nie potrafią wskazać konkretnej osoby. Po lekturze doszłam do wniosku, że pieniądze nie gwarantują szczęścia. Griffin to milioner, który boi się związku z kobieta, gdyż ma złe doświadczenia za sobą. W przeszłości wiele jego partnerek było z nim dla pieniędzy. Na szczęście Sopfie jest inna. Moim zdaniem, Vaughn i La Rue byli sobie przeznaczeni. W książce jest przedstawiona miłość między osobami, które są jak ogień i woda. Kobieta jest nieśmiała, cicha i niedoświadczona. Ma zaledwie 20 lat. Griffinowi nie brakuje pewności siebie. Skończył 40 lat. Są przykładem tego, że miłość nie patrzy na wiek.

Polecam tę lekturę każdemu, kto lubi historie miłosne. Trudno oderwać się od tej książki. Występują opisy, które dodają dynamiki całej powieści. Czyta się ją jednym tchem.



Kasia, lat 16



Książka wydana przez Wydawnictwo

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Architekci kultury śmierci - Donald De Marco, Benjamin D.Wiker - recenzja

Termin "kultura śmierci" upowszechnił i bliżej określił Jan Paweł II. W odniesieniu do pewnych znamion współczesnej kultury pojawia się ona także w jednej z encyklik. Natomiast bogatą panoramę przyczyn i przejawów kultury śmierci prezentuje nam znana już encyklika Evangelium Vitae. Wcześniej Papież wielokrotnie mówił o upowszechnianiu się mentalności przeciw samemu życiu.

„Kultura śmierci” nie jest zjawiskiem możliwym do wydarzenia się nagle, wbrew naszej niechęci. Tak potężne zmiany nie mają szans zajść bez wieloletnich prób stworzenia wzoru myślenia przez architektów filozofii. Książka „Architekci kultury śmierci” jest całkowitą nowością zbierającą coraz to pochlebniejsze recenzje. Rozpoczyna ją autorski wstęp, który dobrze tłumaczy dalsze treści, ich tematykę i zawiłości. Wskazuje nam jak właściwie odczytywać pewne zagadnienia, ulegające przez lata wypaczeniu. Przechodząc do dalszej części lektury napotkamy przez siedem rozdziałów poświęconych: czcicielom woli, ateistycznym egzystencjalistom, poszukiwaczom przyjemności, propagatorom seksu, sprzedawcom śmierci, świeckim utopistom, ewolucjonistom eugenikom. Każda reprezentowana przez trzech do pięciu prekursorów danych poglądów. 
Natomiast zakończenie już świetnie podsumowuje rozwój społeczeństw na przestrzeni stuleci. Ukazuje zmiany w naszym rozumowaniu i postępowaniu.

Książka wręcz zdaje się być dedykowana każdej osobie próbującej zrozumieć pewne zjawiska społeczne. Dzięki bardzo prostemu, przejrzystemu językowi świetnie tłumaczy tak trudny i nieprzystępny temat, nie rozdrabniając się przy tym szczególnie i nie odchodząc od głównej myśli. 

Jak najbardziej polecam. Jest to świetna lektura także do poczytania i zagłębienia się w genezę znanych nam już filozofii. Bo tak naprawdę trudno je właściwie odczytać nie znając do końca sytuacji w jakich powstawały.




Róża, lat 18


Książka wydana przez Wydawnictwo




piątek, 5 grudnia 2014

Powrót - Izabela Sowa - recenzja

Izabela Sowa jest autorką wielu książek, w których opisuje świat młodych Polaków walczących z codziennymi problemami. Znana z ciętego języka. Otwarta, szczera, nie boi się poruszać tematów tabu. Jej najpopularniejsze powieści to m.in.: „Zielone jabłuszko”, „Smak świeżych malin”, „Cierpkość wiśni” i „Świat szeroko zamknięty”- kontynuacja Zielonego jabłuszka.

„Powrót” jest to powieść o młodej dziewczynie, Dorotce, która niedawno wróciła do Polski i próbuje odnaleźć się w swojej ojczyźnie. Dziewczyna pracuje jako tatuażystka. Nie je mięsa, po mieście porusza się rowerem, lubi styl retro, nosi gorsety, wielowarstwowe spódniczki i pelerynę. Pewnego dnia poznaje Igora. Na początku niewinnie umawiają się na spacery, Dorotka sama nie wiedziała co o tym wszystkim myśleć. Wpleciona jest też przeszłość rodziny dziewczyny. Trudne sytuacje miłosne trzech pokoleń, Dorotki, jej matki i babci. Pod koniec akcja gwałtownie, nieoczekiwanie i niespodziewanie zmienia swój bieg.

Książka porusza wiele tematów, problemów egzystencjalnych. Ja dostrzegam w niej też charakter dydaktyczny. Wywołuje silne emocje, daje do myślenia. Są też momenty bardzo śmieszne. Niektóre z nich czytałam po kilka razy, chodziłam i opowiadałam je innym, wspaniałe, rozśmieszały każdego. Wstępuje też ciekawy motyw gwałtownie przerwanej przyjaźni.

To co jest najpiękniejsze w tej książce to fakt, że historia ta jest bardzo autentyczna. Każdy z nas w głównej bohaterce może dostrzec samego siebie. Porusza ona tak wiele tematów. Czytając, stawiałam się na jej miejscu, sama rozmyślałam jak rozwiązałabym dany problem.

Powieść jest bardzo wciągająca. Została napisana przystępnym językiem. Autorka płynnie przechodzi z rzeczywistości do myśli bohaterki. I przez to czasami ciężko dostrzec, że zmieniliśmy sytuację. Momentami gdy Dorotka nagle zaczyna wspominać, możemy się pogubić. Ale to tylko momentami. Ogólne czyta się ją bardzo łatwo. Pierwsze strony są niezwykle szokujące, zastanawiamy się czy na pewno czytamy właściwą książkę.

Uważam, że książka ta jest przeznaczona dla każdego, w każdym wieku i nie zależnie od płci. Sadzę, że w szczególności zainteresuje młode, często zagubione osoby. Postać Dorotki wiele nas uczy i daje do myślenia. Pomaga stawiać pierwsze kroki w dorosłości, jest cenną lekcją. Sądzę też, że chyba trochę nie świadomie przez autorkę, wzmacnia naszą asertywność, wzbogaca osobowość. Historia ta wzbudziła we mnie bardzo dużo emocji m.in.: smutek, obrzydzenie, radość i współczucie. Cieszę się, że przeczytałam tę książkę. Czuje, że wiele się nauczyłam. Jest też bardzo ciekawa sama w sobie. Myślę, że nie możemy jej przeczytać tak po prostu jako czyjąś historię. Została napisana w taki sposób, abyśmy wczuli się w postać Dorotki.


Ada, 15 lat


Książka wydana przez Wydawnictwo Znak Literanova


czwartek, 4 grudnia 2014

Jedwabnik - Robert Galbraith - recenzja

Kryminał „Jedwabnik”- J.K Rowling skrytej pod pseudonimem Roberta Galbraith’a! "Jedwabnik" to już druga książka z serii kryminałów o Cormoranie Strike’u i jego asystentce Robin Ellacott. Poprzednia - "Wołanie Kukułki" została wydana w kwietniu 2013 roku. Na początku prawdziwe autorstwo tego kryminału ukrywano. Gdy po paru miesiącach wyszło na jaw że jest to powieść J.K.Rowling, tytuł awansował błyskawicznie w serwisie "Amazon", z odległego miejsca 4709, na miejsce pierwsze.

Detektyw Strike usiłuje rozwiązać zagadkę tajemniczego zaginięcia pisarza Owena Quine’a, zleconą przez jego żonę. Kobieta sądzi zwyczajnie, że mąż potrzebował kilku dni dla siebie, jak to zdarzało się już wcześniej. Strike ma go odnaleźć i sprowadzić do domu. W trakcie śledztwa okazuje się, że powód zniknięcia pisarza może być znacznie poważniejszy niż podejrzewa żona. Quine właśnie ukończył rękopis będący bezwzględną satyrą niemal wszystkich jego znajomych. Gdyby książka trafiła do druku, niejedna osoba mogłaby mieć problemy, więc wielu opisanym może zależeć na uciszeniu autora. A kiedy ten zostaje odnaleziony –niezwykle brutalnie zamordowany w przedziwnych okolicznościach – rozpoczyna się wyścig z czasem, by zrozumieć motyw i dotrzeć do okrutnego zabójcy, bo z każdą chwilą dowodów i poszlak ubywa

Książka niesamowicie wciąga, nie da się oderwać, a fabuła jest pełna napięcia i niespodziewanych zwrotów akcji.



Róża, lat 18



Książka wydana przez Wydawnictwo Dolnośląskie

środa, 3 grudnia 2014

Recepta na miłość - Paula Roc - recenzja

W ostatnim czasie sięgnęłam po książkę „Recepta na miłość” autorstwa Pauli Roc. Głównym wyborem książki był z całą pewnością fakt, iż bohaterka to moja imienniczka, a także, że autorka przenosi nas do pięknej i malowniczej Barcelony.

Magda to młoda dziewczyna studiująca medycynę. Po ostatnich zawirowaniach w swoim życiu postanawia udać się do Hiszpanii na praktyki w tamtejszym szpitalu. Jednak nawet tam życie nie jest proste i w pierwszym momentach nowego etapu w życiu musi sobie poradzić z trudnościami. Poznaje w szpitalu Juana, z którym od razu się zaprzyjaźnia, ale również Roia, wścibskiego rezydenta dla którego traci głowę. Pierwszy dni w szpitalu są najgorsze, ale Magda skrywa pewną tajemnicę.

Książka opowiada o młodych stażystach, ich zawodowych jak i rodzinnych problemach. Największym atutem jej są historie opowiedziane każdego bohatera z jego strony, dzięki czemu możemy poznać go jeszcze bardziej i zrozumieć jego problemy, a także to że autorka ukazuje jak bardzo nasze losy są do siebie podobne. Uczy nas, że nie warto uciekać od problemów tylko należy się z nimi zmierzyć, a odwlekanie tego pogarsza sytuację. Pokazuje, że człowiek jest tylko człowiekiem i również popełnia błędy, ale sztuką jest się przyznać do nich przed samym sobą, jak i przed innymi. Muszę jednak przyznać, że brakowało mi elementów opisujących przepiękny krajobraz Barcelony, jednak mimo to gorąco polecam książkę. Czyta się ją jednym tchem. Idealna na chłodne zimowe wieczory.



Magda, lat 18



Książka wydana przez 


wtorek, 2 grudnia 2014

Miasto z lodu - Małgorzata Warda - recenzja

Małgorzata Warda nie unika trudnych tematów, po książce „Jak oddech” ukazuje się kolejna, „Miasto z lodu” mówiąca o trudach codziennego życia. Nie o jednym nudnym temacie lecz o ogóle trudów istnienia. Poznajemy historię młodej pięknej Teresy, która jest samotną matką z problemami psychicznymi starającą się z dala od rodzinnej Gdyni i swojej matki, stworzyć wraz z nastoletnią córką namiastkę rodziny.

Historia mówi o życiu w małym miasteczku, panującej obłudzie, układach i niechęci mieszkańców wobec świata zewnętrznego. Niestety ta próba stanięcia na nogi skończy się zarówno dla matki jak i córki przykrym finałem. Nastolatka zostaje znaleziona o poranku nieprzytomna w górach, reporterzy nie mają zamiaru zostawić za to na matce suchej nitki, a mieszkańcy jedynie pogłębiają jej obraz jako nieodpowiedzialnej znienawidzonej i niezrównoważonej kobiety. Jedyną osobą która stara się zauważyć, że jest coś ponad to jest jeden z reporterów znający się na rzeczy i zauważający, że matce naprawdę zależy na córce i nie jest to w żadnym razie przykład zaniedbania.

„Miasto z lodu" dotyka problematyki wykluczenia ze środowiska w bardzo szerokim aspekcie, ukazując nam, jak społeczeństwo potrafi zniszczyć człowieka niedopasowanego, na przykład doprawdy piękną i wrażliwą kobietę, na jej nieszczęście bardzo kruchą psychicznie.

Książkę czyta się w napięciu, ale też z narastającym smutkiem, bardzo ciekawa lektura.


Róża, lat 18


Książa wydana przez Wydawnictwo Prószyński i Media

Ewa i jej goście - Ewa Siwicka - recenzja

Ewa Siwicka jest znaną dziennikarką. Od dziewięciu lat prowadzi własny program "Ewa i jej goście", do którego zaprasza najwspanialszych twórców polskiej kultury. W tym roku zdecydowała się przenieść niektóre z wywiadów na papier, tworząc idealną książkę (o tym samym tytule) dla miłośników programu i lubiących ciekawe wywiady, ale "nie na poziomie plotki".

Książka zawiera rozmowy z około trzydziestoma osobami, m.in. Arturem Barcisiem, Ewą Bem, Ireną Kwiatkowską, Jerzym Owsiakiem. Nie wszystkich znałam wcześniej, a o tych, których znałam, dowiedziałam się nieco więcej.
Myślę, że dla tych, którzy lubią czytać wywiady, książka będzie bardzo dobrym wyborem. 



Nowhere Man, lat 16



Książka wydana przez 


poniedziałek, 1 grudnia 2014

Zabić drozda - Harper Lee - recenzja

"Zabić drozda" jest z mojego punktu widzenia cudowną książką mówiącą w dość łatwy sposób o niezwykle trudnym problemie. Jest to wstrząsająca historia o dzieciństwie i kryzysie sumienia.

Akcja rozgrywa się w Ameryce lat 30 XX wieku, kiedy to sprawa rasizmu pomimo rozwijającej się kultury wciąż była bardzo rażąca. Zacofanie ludzi pod względem tolerancji jest niesamowicie uwidocznione zwłaszcza dzięki osadzeniu w roli głównej bohaterki małej dziewczynki nierozumiejącej jak bardzo człowiek może być nierówny człowiekowi. Jej ojciec, adwokat, Accticus Finch zostaje obrońcą Murzyna posądzonego o gwałt na białej kobiecie. Choć Accticus jest szanowanym człowiekiem ludzie momentalnie odwracają się od niego wiedząc, po czyjej stronie ma stanąć w sądzie. Choć sprawa zdaje się być jasna młody Murzyn i tak zostaje spisany na śmierć, i poza dziećmi chyba jedyną rozumiejącą tą niesprawiedliwość osobą zdaje się mężczyzna uważany za miejscowego wyrzutka. Nawet nauczycielka głównej bohaterki wychodzi z sądu twierdząc, że „Murzyni powinni znać swoje miejsce” natomiast dzieci stwierdzają słusznie, że coś takiego jest ogromnym grzechem, to tak jak „zabić drozda”- który nikomu nie szkodzi, a jedynie pięknie śpiewa.

Polecam książkę każdemu, kto ma w sobie choć trochę miłości, współczucia i dobroci.



Róża, lat 18


Książka wydana przez Dom Wydawniczy Rebis