Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

piątek, 19 września 2014

Stupor - Mateusz Albert Skała - recenzja

Mateusz Albert Skała, to młody twórca, który debiutuję właśnie książką „Stupor”. Pochodzący z Jerzmanic-Zdroju gimnazjalista postanowił podzielić się z nami swoją pasją jaką jest pisarstwo. Swój talent kształtuje zaczytując się w powieściach przygodowych i fantastycznych. Godne podziwu są również jego pozostałe, różnorodne zainteresowania takie jak modeling, aktorstwo (mistrzynią pozostaje dla niego Angelina Jolie), ekonomia czy polityka.

Główną bohaterką jest Chanel Joselin Sunshine, nastolatka, która przeżywa zawirowania związane z trudnym okresem życia. Nie potrafi stawić czoła silniejszym - w końcu popada w narkomanię i alkoholizm. Podejmuję pracę pomocnicy kuchennej w pałacu hrabiny Miner. To rozpoczyna pasmo mrożących krew w żyłach wydarzeń, które ją spotkały. Ale czy aby na pewno wydarzyło się to naprawdę?

Lektura tej książki wywołuje u czytelnika różne emocje. Najpierw solidaryzuję się z bohaterką w ciężkich chwilach jej życia, a później kibicuje w walce o życie. Ciekawą ideą autora jest stworzenie świata surrealistycznego. Ukazanie wydarzeń tak szokujących, że wprowadzających w stan jakim jest stupor – osłupienie, łączące się z bezsilnością. Książka mimo, iż nie jest pokaźna objętościowo zawiera wiele cennych, szczególnie dla młodego człowieka treści. Dzięki temu też możemy sięgnąć po nią w każdej wolnej chwili, w dodatku pewni, że nie pożałujemy.

Serdecznie polecam debiutancką powieść Mateusza Alberta Skały, ta książka może być pierwszym krokiem do niezwykłej kariery pisarskiej autora. Myślę, że szczególnie przypadnie do gustu młodym czytelnikom.


Kinga, 18 lat


Książka wydana przez


2 komentarze:

  1. Bardzo spodobal mi sie sposob, w jaki zrecenzowalas ksiazke. Czy moglbym prosic o twoj adres email? Nie ukrywam, ze bardzo mi na tym zalezy.
    M.R.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matthew twoja prośbę przekazałam naszej recenzentce. Pozdrawiam, M. Piotrowska

      Usuń