Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

poniedziałek, 28 lipca 2014

Nie tylko o łajdakach - Magdalena Kulus - recenzja


Wakacje. Okres letnich wyjazdów. Spokoju i odpoczynku. To idealny czas na delektowaniem się wolnym czasem przy dobrej, ale i zarazem lekkiej powieści. Osobiście sięgnęłam po książkę „Nie tylko o łajdakach” Magdaleny Kulus.

Pierwsze, dobre wrażenie zrobiła na mnie okładka. Wakacyjna, jak i intrygująca. Dziewczyna z psem podziwiająca wsiowe widoki skrywa coś więcej. Główną bohaterką jest Anastazja, młoda dziewczyna na ostatnim roku studiów. Tuż przed obroną pracy magisterskiej postanawia wyjechać do Maszkarki, rodzinnego domu położonego na wsi. Pragnie odpocząć od rodzinnych spięć i ciągłego krytykowania ze strony rodziców. Podczas pobytu spotyka ją wiele zaskakujących wydarzeń, od przyjazdu swojego „chłopaka” Olka, z którym łączy ją relacja inna niż by to chciała nasza bohaterka, po odwiedziny kuzynki czy poznanie wyjątkowego chłopca.

„Nie tylko o łajdakach” to powieść zaskakująca, pełna zwrotów akcji. Lektura lekka, jednakże autorka zwraca dużą uwagę na miłość, kobiety i mężczyzny, ale też matki i dzieci. Zachęca do odkrywania siebie i swojej drogi życiowej. Ze względu na emocje i ciepło płynące z wewnątrz książki czyta się ją miło. Opis widoków wsi i domu zachęca do odwiedzenia tego miejsca i spędzenia tam chociażby jednego dnia, aby nacieszyć się pięknymi urokami tego miejsca.

Gorąco polecam wszystkim miłośnikom literatury obyczajowej. Jestem pewna, że tak jak ja nie zawiedziecie się.

                                                                                   Magda, lat 17




Książka wydana przez Wydawnictwo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz