Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

piątek, 30 maja 2014

Nasza różna Europa - Ludwik Somma - recenzja

Ludwik Somma był dotychczas nieznanym przez mnie autorem, dlatego z chęcią sięgnęłam po jego historyczną książkę, która nosi tytuł: „Nasza różna Europa”.

Okładka doskonale odzwierciedla jej treść, ukazując królową trzymającą jabłko władzy. Cała postać „przyodziana” jest w dzieje Europy. Czcionka jest duża i wyraźna co znacznie ułatwia zapoznanie się z tekstem.

Wydarzenia mają miejsce w latach 966-1795. Autor ukazał nie tylko niepodległą w tych czasach Polskę ale również przedstawia historię i działania innych państw Europy, które poniekąd miały wpływ także i na nasz kraj. W każdej dacie jest kilka wątków, które nie składają się we wspólną całość.

Mimo iż wydarzenia ułożone są chronologicznie, to niestety po pierwszym przeczytaniu książki nie byłam w stanie zapamiętać i spójnie złożyć wszystkich podanych informacji, gdyż występuje tam bardzo dużo dat, nazwisk i miejscowości dotychczas przeze mnie nie znanych.

Niestety muszę przyznać że „intelektualna gra z historią” nie przypadła mi zbytnio do gustu. Autor poprzeplatał ze sobą zbyt wiele różnych wątków na raz, co sprawiło, że momentalnie gubiłam się w tekście. Możliwe, iż przez to że nie jestem pasjonatką historii.

Książka zawiera wiele ciekawych anegdot i na pewno jest przydatna pod kątem matury. Szczerze polecam ją wszystkim interesującym się dziejami naszego kontynentu.



Karolina K., lat 17


Książka wydana przez Wydawnictwo



Wschodni grom - Jakub Pawełek - recenzja

Jeżeli interesujesz się współczesnym światem i historią, lubisz czytać książki o wielowątkowej fabule, sięgnij po "Wschodni grom", a zobaczysz, co nas może czekać w najbliższych latach -  tak najkrócej można zachęcić do lektury tej opowieści. 

Wizja wojny światowej z udziałem Chin, Rosji i USA okazuje się bardzo prawdopodobna. W obliczu nowych wydarzeń możliwy stanie się nawet sojusz Moskwy z Polską i innymi państwami zwalczanymi całe lata przez kremlowskich władców.

Wrażenie autentyczności zdarzeń wzmacniają daty i nazwy miejsc, w których rozgrywają się kolejne sytuacje, a także odwołania do ogromnej ilości danych i faktów ze świata polityki, gospodarki i wojskowości, np. padają konkretne nazwiska rządzących, nazwy instytucji i firm. Do tego dochodzą niezłe dialogi, liczne opisy walk na ziemi i w powietrzu, sporo szczegółów dotyczących broni i maszyn wojskowych, wiele informacji o codzienności różnych krajów. Dzięki temu powieść czyta się prawie jak historię dokumentalną, wiarygodną i skłaniającą do zastanowienia się nad przyszłością.

Książka Jakuba Pawełka zaciekawi każdego, kto interesuje się sprawami współczesnego świata i chciałby pomyśleć nad naszą przyszłością.

Z.J.



Książka wydana przez Wydawnictwo Ender Sławomir Brudny
w serii:


czwartek, 29 maja 2014

Teoria ruchów Vorbla - Tomasz Białkowski - recenzja

Tomasz Białkowski urodzony 1969 r. w Jezioranach. Ma na swoim koncie takie powieści jak: "Dłużyzny", "Pogrzeby", "Zmarzlina". W książce "Teoria ruchów Vorbla" przedstawia historię rodziny Seweryna Vorbla, ich znajomych, kochanków, sąsiadów. Autor jak sam mówi chciał napisać przewrotną powieść o rozpadzie więzi, rodziny:

"Metaforyczne potraktowanie teorii, przywołanej na wykładzie z fizyki, odsłania nie tylko brak możliwości porozumienia, ale też bezpowrotna stratę tego, co wydawało się nie do zniszczenia: miłości, przyjaźni, wierności, ideałów. To również historia o samotności, o robieniu dobrej miny do złej gry, o życiu przegranym, choć pozornie zwieńczonym sukcesem."

Powieść pełna ironii. Bohaterowie wpadają z skrajności w skrajność. Trudno któregokolwiek z nich polubić. Czytając coraz bardziej zapada się w ich historie i dąży z nimi do finału.

Powieść nie jest łatwa, wymaga od czytelnika oczytania i inteligencji, więc na pewno nie jest to lektura dla każdego. Myślę, że spodoba się osobom dojrzalszym czytelniczo, które poszukują czegoś więcej, chcą zastanowić się nad własnym życiem, swoimi wyborami.




Kora, lat 17




Książka wydana przez Wydawnictwo









środa, 28 maja 2014

WWW.1939.COM.PL - Marcin Ciszewski - recenzja

Książka Marcina Ciszewskiego opowiada dość ciekawą historię z elementami sensacji i wątkiem miłosnym. Autorowi udało się osiągnąć dobrą płynność akcji i połączyć elementy realistyczne z fantastycznymi w taki sposób, że nie śmieszą czytającego, jak to zdarza się w niektórych utworach. Wprowadzenie narratora w pierwszej osobie dodaje wiarygodności, mimo że druga część powieści przypomina fabułę rodem z gry komputerowej. Jednak rozwijająca się akcja potrafi wciągnąć czytelnika, jest żywa, zawiera wiele ciekawych detali ubarwiających opowieść majora Grobickiego. 

Czyta się bez wysiłku, ponieważ narracja jest prowadzona językiem poprawnym gramatycznie - co nie jest taką oczywistością w popularnej literaturze współczesnej - i całkiem dobrym stylistycznie (to jeszcze większa rzadkość w masie dzisiejszych publikacji). Z pewnością, miłośnicy mistrzów klasyki literackiej odczują pewien niedosyt, ale ogólnie rzecz biorąc, wygląda naprawdę dobrze.

WWW.1939.COM.PL ma dwa plany: bliski nam świat wojska w jednostce i na poligonie oraz wizja września 1939, do którego zostają przeniesieni żołnierze naszego wieku. Przekroczenie bariery czasu jest oryginalnym zabiegiem, lecz sprawia, że od tej chwili akcja nie każdemu będzie się podobać. Wprawdzie styl się nie zmienia, czyta się przyjemnie, jednak zestawienie współczesnej, nowoczesnej techniki z realiami kampanii wrześniowej zaczyna przypominać plan gry komputerowej. Pomysł ten psuje wrażenie wiarygodności czy prawdopodobieństwa zdarzeń. niektórym, ale miłośnikom zmagań wojennych, głównie młodszym, spodoba się.

Podsumowując książka zasługuje na uwagę.

Z.J.



Książka wydana przez Wydawnictwo Ender Sławomir Brudny
w serii:



wtorek, 27 maja 2014

Moc z Lortycji - Paulina Deptuła - recenzja

Przyznam szczerze,że po raz pierwszy sięgnęłam po książkę o takiej tematyce. Opowiada ona o dwóch dziewczynkach, które przeżywają wspólnie wspaniałe przygody.

Autorką tej opowieści jest Paulina Deptuła, młoda osoba, można powiedzieć, że nieznana, jednak to w jaki sposób opisuje uczucia towarzyszące bohaterom jest wspaniałe. Można poczuć jakby ona sama przeżywała to wszystko na własnych doświadczeniach. Okładka książki nie zdradza nam żadnych tajemnic dotyczących opowieści przez co jeszcze bardziej możemy wczuć się w tajemniczy klimat.

Czytając książkę możemy przenieść się w świat fantazji, wyobraźni. Książka ukazuję nam przeróżne wróżki, fauny, ogry i inne stworzenia. Uważam,że jest to książka odpowiednia dla osób w każdym wieku, gdyż przeglądając 
każdą kolejną z kartek możemy przenieść się do lat dzieciństwa i rozwinąć swoją wyobraźnię. 

Gdy czytałam "Moc Lortycji" towarzyszyły mi niesamowite uczucia. Na chwilę mogłam przenieść się w zupełnie inny świat, subtelny, tajemniczy, świat idealny. Czytając wszystko wydawało się tak niesamowite, wręcz bajeczne. Chciałabym znaleźć się chociaż na chwilę w opisanym w książce świecie. Namawiam każdego do przeczytania tej niezwykłej opowieści. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę Pauliny Deptuły.




Agata Maternowska, lat 17





Książka wydana przez



poniedziałek, 26 maja 2014

Ostateczny cel - Alex Kava - recenzja

Alex Kava - kimże jest? To bestsellerowa autorka thrillerów psychologicznych. Pisarka swoje powieści inspiruje konkretnymi wydarzeniami, a niekiedy nawet zbrodniami, przez co stają się wiarygodne i bliskie rzeczywistości.

Zupełnie przypadkiem natknęłam się na jeden z jej niepowtarzanych kryminałów - "Ostateczny cel'', który zrobił na mnie ogromne wrażenie. Już od samego początku niesamowicie zaczarował mnie świat przedstawiony w utworze, spowodował, że wciągnęłam się w mroczny nastrój. Z uwagą śledziłam poczynania głównej bohaterki, agentki FBI - Maggie Del, która wraz ze swym partnerem zawodowym R. J. Tully, z niezwykłą pasją podążała za seryjnym mordercą. Wszystko dzieje się przy stanowych drogach, a wcześniej nierozwiązywalne zbrodnie stają się coraz jaśniejsze. Morderca przy kolejno odkrywanych zwłokach zostawia wskazówki, tworząc przy tym grę, która ma na celu zbliżyć agentów do sprawcy. Dlaczego to robi? Czyżby agenci stali się kolejnym obiektem ataku? Kto zatem będzie sprytniejszy i wygra?

Autorka stworzyła niewyobrażalnie wciągającą fabułę, przez co czytelnik nie może się od niej oderwać. Akcja stopniowo buduje napięcie, jednocześnie wzbudzając emocje.

Czytając powieść Alex Kava, próbowałam odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego niektórzy z nas, tak łatwo przekraczają granicę za którą ukrywa się mrok i wybierają drogę w kierunku zła. Zatem czy zło jest nieodłączną cechą człowieka?

Zdecydowanie polecam wszystkim, którzy uwielbiają książki napawające przerażeniem, a jednocześnie śledzą losy bohaterów z zaciekawieniem i niepewnością do samego końca.


xxx, 17lat


Książka wydana przez Wydawnictwo




piątek, 23 maja 2014

Sen Kleopatry - Christian Jacq - recenzja

Któż nie zna Kleopatry? Najsłynniejsza władczyni Egiptu. Ukochana Juliusza Cezara. Kobieta o nieprzeciętnej urodzie. Od dawna ciekawił mnie jej żywot. Któregoś dnia przeglądałam w księgarni różne tytuły. Jedne zainteresowały mnie bardziej, inne mniej. Do tych, które zwróciły moją uwagę, należała właśnie ta - "Sen Kleopatry". Bardzo się ucieszyłam, gdy zobaczyłam, że jest ona dostępna w bibliotece. Tak oto trafiła w moje ręce.

Królową Egiptu poznajemy, gdy staje się ofiarą spisku i intryg swoich poddanych. Zmuszona, ucieka wraz ze swoimi służącymi z Aleksandrii. Z daleka od swojego ukochanego miasta składnia ku sobie coraz większą ludność. Tymczasem w aleksandryjskim pałacu Potejnos oraz Teodot chcąc dojść do nieograniczonej władzy, posługują się młodym Ptolemeuszem XIII - bratem Kleopatry.

Dzięki tej książce o wiele bliższa stała mi się historia słynnej władczyni. Lubię powieści, które w sprytny sposób przemycają dużo faktów, a jednocześnie pozostają przyjemne do czytania. Tak jest właśnie ze "Snem Kleopatry". Możemy się dowiedzieć, jak królowa odzyskała władzę w Aleksandrii, jak doszło do jej spotkania z wielkim Juliuszem Cezarem, a także jakie zwyczaje panowały w starożytnym Egipcie.

Co mi się jeszcze podobało? To, że bohaterowie są bardzo dobrze scharakteryzowani. Widać wyraźnie, kto jest zły, kto dobry. Kto jest dobrym strategiem, kto intrygantem i tak dalej. Nadal jestem pod wielkim wrażeniem postaci Kleopatry, a także Juliusza Cezara. Uczucie jakie ich połączyło niewątpliwie jest jednym z największych i najsłynniejszych w historii starożytnej. Z drugiej strony nie zabrakło w powieści tych złych bohaterów. Można powiedzieć, że spiskowców i intrygantów spotyka się na każdym kroku. Myślę, że najlepszym określeniem pasującym do tych ludzi byłoby: "Po trupach do celu". Chcieli oni osiągnąć władzę absolutną nie patrząc na to, ile ludzi mogłoby przez to zginąć. Co tu dużo mówić.. Byli gotowi pozbawić głowy największych władców. Jestem pełna podziwu, że zarówno Kleopatra, jak i Juliusz Cezar potrafili tak długo przetrwać ze swoją miłością wśród tylu wrogów.

Znalazło się też kilka elementów fantastyki, między innymi widzialna działalność egipskich bogów, którzy ochraniali królową i wielkiego imperatora. Równie tajemniczą postacią był Hermes. Wróżbita, który pojawiał się i znikał. Dawał wiele cennych wskazówek królowej i to jemu królowa wiele zawdzięczała.

Książkę uważam za bardzo dobrą. Jeżeli lubicie przenosić się w przeszłość i poznawać starożytne dzieje, to zapraszam do lektury. Czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Nie ma zbędnych opisów, a historia jest przedstawiona w tak przyjazny sposób, że nie sposób się nudzić.


Merry, lat 20





Książka wydana przez Wydawnictwo Znak

czwartek, 22 maja 2014

Laboratorium miłości. Przed ślubem. Tom 1 - Zbigniew Kaliszuk - recenzja

Czym jest miłość? Co robić, aby ją odnaleźć? Każdy z nas chciałby znaleźć odpowiedź na te pytania, dlatego też bez wahania sięgnęłam po książkę „Laboratorium miłości. Przed ślubem” Zbigniewa Kaliszuka, w której to autor wraz ze swoimi gości pomoże nam rozwiać mity na temat miłości.

Lektura poświęcona jest wielkiemu uczuciu jakim jest miłość. Począwszy od zakochania, aż do ślubu. Ze względu na to, iż autorzy książek są w większości z warszawskiego Duszpasterstwa Akademickiego „Soli Deo”, zachęcają nas aby spojrzeń na to od strony chrześcijańskiej. Książka składa się z 10 rozdziałów, zaczyna się od odnalezienia definicji miłości oraz samego zakochania. Psycholodzy, psychoterapeuci, osoby duchowne oraz zwykłe osoby udzielają również rad dla singli, opowiadają swoje miłosne historie, a także rozwiewają wątpliwości na temat wspólnego mieszkania przed ślubem. Pragną ukazać jak ważne jest zdefiniowanie prawdziwego wypowiadania słów „kocham Cię” oraz jak trudno stworzyć dobry związek.

Główną z zalet „Laboratorium miłości” jest ukazanie miłości jako uczucia niezwykłego, niepowtarzalnego. Autorzy zachęcają nas do celebrowania jej, a także wskazują drogę do prawdziwego i dojrzałego uczucia, którym możemy obdarzyć drugą osobą. Głównym problemem jakim zajmują się autorzy jest brak pracy nad samym sobą, przez dochodzi do rozstań i rozwodów.

„Laboratorium miłości” to idealna książka dla osób zagubionych, pragnących znaleźć prawdziwą i niepowtarzalną miłości, ale również dla tych, którzy chcą pracować nad swoimi relacjami z innymi, aby w pełni zaangażować się w związek z drugim człowiekiem. Polecam!





Magda, 18 lat


Książka wydana przez Wydawnictwo


wtorek, 20 maja 2014

Śmiertelnie poważna sprawa - Ryszard Ćwirlej - recenzja


Ryszard Ćwirlej - dziennikarz telewizyjny i pisarz. Ukończył socjologię na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. W latach 1996-1997 pracował w TVP Katowice, w latach 1997-2010 w poznańskim oddziale TVP. Był szefem redakcji Teleskopu. Od 2010 członek zarządu do spraw programowych Radio Merkury w Poznaniu. Napisał m.in. cykl powieści kryminalnych, których akcja toczy się w latach osiemdziesiątych XX w. w Poznaniu i Wielkopolsce.

„Śmiertelnie poważna sprawa”, której autorem jest Ryszard Ćwirlej to powieść kryminalna wydana w 2013 r. przez Wydawnictwo ZYSK. Akcja rozgrywa się głównie w Grodzisku Wielkopolskim, w czasie trwania stanu wojennego. Historia ta opowiada o próbie wyjaśnienia śmierci szesnastoletniej rowerzystki Andżeliki, która została wielokrotnie zgwałcona i zamordowana. Sprawa ta wraz z wychodzącymi na jaw nowymi okolicznościami staję się coraz trudniejsza do rozwikłania. Bardzo szybko okazuje się, że miejscowa policja dopuściła się wielu rażących błędów, przez co sprawca dalej pozostawał na wolności. Na szczęście ludzie z Poznania okazują się kompetentnymi milicjantami, dzięki którym udaje się złapać prawdziwego sprawcę.


Na wyróżnienie zasługuję okładka, na którą trudno jest nie zwrócić uwagi. Jest ona na swój sposób przyciągająca i budzi zainteresowanie odbiorców. Ukazana jest w formie komiksu i pokazuje skrótowo wszystko to co można znaleźć w pierwszych rozdziałach książki. Jest to bezwątpienia ciekawy i oryginalny pomysł.

„Śmiertelnie poważna sprawa” to książka, która przenosi nas w lata 80., ubiegłego wieku. Dotyka ona ważnych tematów takich jak przekręty publiczne, kombinatorstwo i pijaństwo w zakładach pracy. Jest to doskonała propozycja dla osób, które lubią wielowątkowe książki z zabójstwem w tle.



Dominika, lat 16



Książka wydana przez


poniedziałek, 19 maja 2014

Geniusz i świnie. Rzecz o Jacku Karpińskim - Piotr Lipiński - recenzja

Reporter historyczny, Piotr Lipiński, autor kilku książek oraz dziennikarz „Gazety Wyborczej”, zainspirowany historią Jacka Karpińskiego, o którym nakręcił dokument dla TVP 1 pt. „Co się stało z polskim Billem Gatesem?”, postanowił napisać książkę o niezwykłym polskim wynalazcy, który rzucił się z przysłowiową motyką na słońce. Zaprojektował i wybudował, wraz z grupą pracujących razem z nim konstruktorów, komputer K-202, który wykonywał milion operacji na sekundę. Dlaczego nie odniósł sukcesu? Dlaczego jego nazwisko znane jest tylko nielicznym? Co mają z tym wspólnego „świnie”? Na te i inne pytania stara się odpowiedzieć autor tej niezwykle ciekawej książki.

Jacek Karpiński miał dokonać niezwykłych rzeczy. Jeszcze zanim się urodził jego rodzice zdecydowali, że powinien przyjść na świat nie w szpitalu, lecz w górskim schronisku pod Mont Blanc. Obydwoje byli niezwykłymi ludźmi. Ojciec, Adam Karpiński, był konstruktorem oraz zapalonym alpinistą. Był jednym z sześciu uczestników podczas pierwszej polskiej wyprawy w Andy, a także kierował pierwszą polską ekspedycją w Himalaje. Matka, Wanda Czarnocka-Karpińska, była lekarką oraz autorką prac z dziedziny medycyny sportowej. Wywodzący się z tak niezwykłej rodziny Jacek Karpiński był z góry zaprogramowany do niezwykłych rzeczy.

Zdaniem autora książki: „Konstruktor uznawany jest za geniusza, dopóki nie wyprzedza swojej epoki. Po przekroczeniu tej granicy staje się fantastą”


Jacek Karpiński ze swoim K-202 z pewnością wyprzedził swoją epokę i to co najmniej o 10 lat. Niestety, jako patriota, żołnierz Armii Krajowej, zdecydował, że swój genialny pomysł zrealizuje w Polsce. Ciężko się czyta o jego zmaganiach bojkotowanych na każdym kroku przez rządzących komunistów. Trudno uwierzyć, że w powstawaniu komputera kluczową role odgrywał brak przynależności Karpińskiego do PZPR oraz zwyczajna ludzka zazdrość.

Ta książka to nie tylko wspomnienie geniusza i wizjonera, którego nazwisko zostało usunięte przez cenzurę, a on sam zmuszony do zajęcia się hodowlą kur i trzody chlewnej. To przede wszystkim niezwykła lekcja historii. Jego komputer mógł wynieść Polskę do ranki pioniera w dziedzinie komputeryzacji. Zamiast międzynarodowej sławy zyskaliśmy kolejną smutną opowieść o człowieku, którego pokonali biurokraci i system komunistyczny.



Jola, lat 16



Książka wydana przez Wydawnictwo


czwartek, 15 maja 2014

21:37 - Mariusz Czubaj - recenzja

Książka, na którą bardzo długo czekałam. Była okazja, żeby ją przeczytać, ale zabrakło czasu. Czas się w końcu znalazł, więc "21:37" trafiła na półkę książek przeczytanych.

Pewnego dnia w okolicy Centrum Olimpijskiego w Warszawie zostają odkryte zwłoki dwóch młodych mężczyzn. Morderca nie jest przypadkowy. Pozostawia po sobie dziwne ślady, między innymi różowe trójkąty namalowane na folii w miejscu ust i charakterystyczne dla wielu ludzi liczby - "21" z tyłu głowy jednego denata i "37" na głowie drugiego. Ponadto okazuje się, że ofiarami są klerycy z warszawskiego seminarium. Czy zbrodnia ta ma związek z godziną śmierci Ojca Świętego?

Lubię od czasu do czasu przeczytać jakiś dobry kryminał. Czy "21:37" do takich należy? Z pewnością nie jest złą książką. To muszę przyznać. Jednak spodziewałam się czegoś lepszego. Być może jakiegoś większego spisku religijnego. W każdym razie czuję pewien niedosyt.

W pewnym momencie można się trochę pogubić, gdy pojawiają się wątki trzech różnych morderstw. Czy są one powiązane z dokonaną na klerykach zbrodnią? Przeczytajcie. Nie będę zdradzać fabuły.
Osobiście wolałabym, żeby ta powieść została nieco rozszerzona o akcje. Żeby jeszcze więcej się działo. Więcej spisków, zawikłań, intryg i tak dalej. Niby akcja trzyma w napięciu do samego końca, ale miałam wrażenie, że mimo wszystko, rozwiązanie przyszło za szybko.

Pomysł na powieść był bardzo dobry. Jest tajemnicza zbrodnia, jest wątek religijny. Jednak nie zaliczyłabym tej książki do moich ulubionych. Nie uważam także, że ten tytuł nie jest warty uwagi. Jeżeli ktoś lubi kryminały, zachęcam. Osobiście wolę coś w stylu Dana Browna albo Toma Knoxa.


Merry, lat 20


Książka wydana przez Wydawnictwo W.A.B.

środa, 14 maja 2014

Bractwo Bang Bang – Greg Marinovich, João Silva - recenzja

Bractwem Bang Bang nazywano, z początku ironicznie, czterech młodych fotoreporterów wojennych, którzy ryzykowali życie by uwiecznić fragment historii, pragnęli, aby prawda ujrzała światło dzienne. Greg Marinovich i João Silva, dwójka, której udało się ujść z życiem, wydała pełną emocji książkę „Bractwo Bang Bang”. Zawarte w niej informacje szokują, bo są rzeczywistym spojrzeniem na obraz wojny, bólu i śmierci wielu ludzi.

Akcja rozgrywa się w latach 1990-1994 podczas stacjonowania wojennych fotoreporterów, Grega Marinovicha, João Silva, Kena Oosterbroeka i Kevina Cartera w RPA. Okres ten to schyłek panowania apartheidu na południu Afryki, afrykańskiej wojny domowej. Konflikt podzielił zwolenników Nelsona Mandeli oraz Afrykańskiego Kongresu Narodowego i zuluskich nacjonalistów Inkanthy, którzy ściśle działali z rasistowskim rządem ludzi białych.

Ken Oosterbroek i Kevin Carter zapłacili największą cenę za uznanie i podziw społeczeństwa za niewiarygodne ujęcia fotograficzne. Ken zginął w wyniku postrzelenia, a Kevin popełnił samobójstwo. To jedynie obrazuje jak dramatyczne sceny odgrywały się na ulicach Republiki Południowej Afryki, jak wielkie piętno odcisnęły na psychice młodych fotoreporterów widoki przelewanej krwi i cierpienia niewinnych istot.

Książka obfituje w relacje fotograficzne, które potęgują i pozwalają unaocznić rozgrywany się dramat. Narratorem jest jeden z reporterów, Greg Marinovich, który nie oszczędza czytelnikowi drastycznego widoku, bezkompromisowo i dobitnie opisuje to, czego żaden człowiek nie chciałby doświadczyć. Pozycję polecam tym, którzy pragną poznać historię.




P.Z., lat 19




Książka wydana przez Wydawnictwo






wtorek, 13 maja 2014

Nowe repetytorium z gramatyki języka niemieckiego - Stanisław Bęza - recenzja

"Nowe repetytorium z gramatyki języka niemieckiego" to książka napisana przez Stanisława Bęzę, który jest autorem wielu pozycji do języka niemieckiego, takich jak: "ABC der Deutschen Phonetik + CD", "Blickpunkt Wirtschaft", "Niemiecki w ekonomii i biznesie" czy "Gramatyka niemiecka z ćwiczeniami". Jest to pomoc naukowa do nauki gramatyki języka niemieckiego. Najnowsze wydanie zostało poprawione i dostosowane do nowych zasad pisowni niemieckiej. 

Walorem tej książki jest fakt, że została napisana w języku polskim. W sposób zrozumiały i przystępny dla ucznia szkoły ponadgimnazjalnej zostały w niej opisane wszystkie zagadnienia gramatyczne. Zawarte tutaj liczne dodatkowe ćwiczenia umożliwiają czytelnikowi sprawdzenie na bieżąco, czy przedstawiony materiał został przez nich należycie zrozumiany i opanowany.

Repetytorium nie zastępuje podręcznika podstawowego lecz tylko go uzupełnia. Składa się ono z czterech części. W części A, która jest najbardziej obszerna, przedstawione zostały zagadnienia gramatyczne według poszczególnych części mowy. Każde z nich opatrzone zostało szczegółowym komentarzem w języku polskim i wzbogacone licznymi ćwiczeniami. Na uwagę zasługuje fakt, że stopień trudności poszczególnych ćwiczeń wzrasta wraz z pojawieniem się kolejnego. W części B umieszczony został test końcowy, który sprawdza opanowanie wszystkich zagadnień omówionych przez autora. Część C to klucz do wszystkich ćwiczeń zamieszczonych w repetytorium, a część D to klucz do testu końcowego. W książce autor zamieścił również wykaz ważniejszych – zdaniem autora – czasowników mocnych. Umieszczenie niekompletnej listy tzw. czasowników nieregularnych niewątpliwie zmniejsza wartość tej pozycji. Dodatkowym minusem jest również fakt, że uczniowie, którzy rozpoczynają naukę języka niemieckiego, mogą się bardzo łatwo zniechęcić do jego nauki, korzystając z tego repetytorium ucząc się gramatyki. Mogą oni bowiem napotkać na barierę językową, jaką jest niedostateczna znajomość słownictwa na początkowym etapie. Autor nie różnicuje bowiem zadań na poziom podstawowy i zaawansowany.

Reasumując, uważam, że "Nowe repetytorium z gramatyki języka niemieckiego" Stanisława Bęzy jest godne polecenia. Po pierwsze jest to bardzo dobre źródło dodatkowych ćwiczeń dla uczniów tzw. wymagających, którzy chcieliby się przygotować do egzaminów zewnętrznych, takich jak certyfikacyjne organizowane przez np. Goethe Institut czy też maturzystów, którzy od roku 2015 wybiorą język niemiecki na maturze i będą musieli wykazać się znajomością gramatyki języka niemieckiego. Jest to również pozycja, po którą powinni sięgnąć kandydaci na germanistykę. Polecam ja także uczniom naszej szkoły, którzy muszą napisać sprawdzian z wybranych zagadnień gramatycznych. Warto po nią sięgnąć, aby się przekonać, czy jest się dobrze przygotowanym na sprawdzian lub gdy wiem, że nie zrozumiałem materiału na zajęciach.



M.P., lat 19


Książka wydana przez Wydawnictwo Naukowe PWN

poniedziałek, 12 maja 2014

W kanałach Lwowa - Robert Marshall – recenzja

„W kanałach Lwowa” to debiut Roberta Marshalla, który z impetem „wtargnął” na scenę literacką dzięki tej właśnie pozycji. Autor napisał książkę w oparciu o wspomnienia ocalałych ludzi z holocaustu zamieszkujących Lwów oraz własne informacje, badania.

Utwór pokazuje życie Żydów, którzy musieli zamieszkiwać kanały podczas II wojny światowej ze względu na liczne prześladowania na powierzchni. Żydowskim rodzinom pomagał Leopold Socha, który z początku robił to dla własnej korzyści, lecz z czasem bolesny widok sprawił, że niósł pomoc jedynie z dobrego serca i tym sposobem zapragnął odkupić własne winy. Polski kanalarz narażał siebie, a przede wszystkim własną rodzinę, wykazał się ogromnym heroizmem. Na skutek braku organizacji, prowiantu i brudu śmierć poniosły dziesiątki Żydów. Część ludności miała plan dzięki któremu udało im się ujść z życiem, przyczynił się do tego również nadludzki wysiłek.

Poruszająca i chwytająca za serce historia, bez cienia zakłamania doczekała się ekranizacji filmowej – „W ciemności”. Pozycję tę polecam wszystkim czytelnikom, bez względu na wiek czy zróżnicowane preferencje gatunkowe. Warto poznać makabryczne losy ludności żydowskiej podczas II wojny światowej. 




P.Z., lat 19


Książka wydana przez Wydawnictwo Świat Książki

czwartek, 8 maja 2014

Kod Leonarda da Vinci - Dan Brown - recenzja

Ostatnio przeczytałam książkę pt. "Kod Leonarda da Vinci" autorstwa Dana Browna, pisarza, który budzi wiele kontrowersji w literaturze. Powieść ta jest najsłynniejszym utworem Browna. Na jej podstawie powstał film o tej samej nazwie. Jednak książka znacznie różni się od filmu.

Jest to opowieść o wykładowcy Robercie Langdonie, który według policji jest zamieszany w sprawę śmierci kustosza muzeum Luwru. Nikt nie spodziewał się, że lektor, specjalista od symboli będzie wplątany w intrygę, która sięga do początków chrześcijaństwa. Czy ścigany przez policję i zabójcę Landgon zdoła dotrzeć i rozwikłać szokującą zagadkę? U jego boku pojawi się Sophie Neveu kryptolog, która jest wnuczką zabitego Sauniere'a i której w ostatnich chwilach życia pozostawił zaszyfrowaną wiadomość. Sprawy znacznie się komplikują, gdy okazuje się, że zamordowany ukrył wiele wskazówek w szyfrach, które pozwolą pomóc odnaleźć winnych tej i trzech innych popełnionych w feralnej nocy zbrodni. Wiadomości te mają również doprowadzić do czegoś bardziej ważniejszego. 

Akcja na początku książki toczy się w Paryżu pod osłoną nocy, a później w Londynie. Książka, do samego końca trzyma nas w napięciu. Podczas czytania tej powieści zapoznajemy się z opisami wielu zabytkowych budynków jak i słynnych dzieł sztuki. Lektura jest warta przeczytania, gdyż jest to bardzo wciągająca opowieść z zaskakującym dla czytelnika zakończeniem. Polecam każdemu tę książkę, gdyż jest to bestseller na skalę światową.



                                                                       

                                                                    Klaudia Kiestrzyn, lat 17




Książka wydana prze Wydawnictwo Sonia Draga

poniedziałek, 5 maja 2014

Wielki marsz - Stephen King - recenzja

Stephena Kinga chyba nikomu przedstawiać nie trzeba, mistrza literatury grozy. Wiele z jego książek doczekało się adaptacji filmowej m.in. „Carrie” czy „Miasteczko Salem”, co potwierdza jedynie fenomen tego autora.

„Wielki Marsz” został napisany gdy King tworzył pod pseudonimem Richard Bachmann. Książka opowiada historię stu chłopców, którzy biorą udział w morderczym marszu, meta znajduje się tam, gdzie przedostatni uczestnik „padnie”. Zwycięzca może być tylko jeden, a cena, którą zapłacą pozostali uczestnicy będzie najwyższa z możliwych.

Głównym bohaterem powieści jest Ray Garraty, który zdecydował się na udział w marszu mimo sprzeciwów matki i dziewczyny. Ray poznaje wielu uczestników, a ich charaktery są zróżnicowane do tego stopnia, że z pewnością zaskoczyło to niejednego czytelnika. Każdy z chłopców musi maszerować z prędkością niemniejszą niż 6 kilometrów na godzinę, jeżeli zwolnią otrzymają „żółtą kartkę”. Trzecia taka kartka zaowocuje czerwoną, od której nie ma odwrotu.

Fabuła wydaje się banalna – marsz, jednak dialogi i opisy, nie pozwalają oderwać się od utworu oraz dają do myślenia. Obraz nastolatków, którzy maszerują bez przerwy kilka dni szokuje, wywołuje współczucie i zastanawia.

Książka bardzo mi się spodobała, a jeszcze bardziej mile zaskoczyła. Charaktery chłopców sprawiają, że czytelnik faworyzuje poszczególnych uczestników. Każdy z nich ma inny powód, dla którego wziął udział w marszu.




P.Z., lat 19



Książka wydana przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka