Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

czwartek, 30 stycznia 2014

Mroczna noc - Gena Showalter - recenzja

Pewnego dnia, spacerując po księgarni, natrafiłam na książkę, którą już wcześniej chciałam przeczytać. Była nią właśnie „Mroczna noc”. Ostatnio postanowiłam się za nią zabrać. Jak wrażenia? O tym niżej.

Poznajemy grupę ciekawych osób. Dlaczego ciekawych? Otóż nie są oni do końca normalni. Maddoks codziennie musi ponosić śmierć z ręki przyjaciela. Każdego dnia cierpi męki, trafiając do ognia piekielnego, aby następnego dnia zmartwychwstać, zaczekać do północy i umrzeć. Do tego dręczy go demon i furia. Reyes musi zadawać sobie bólu. Torin roznosi zarazę, pozbawiając życia każdego, kogo dotknie. Ci bohaterowie muszą zmagać się z takimi przeciwnościami losu za karę. To oni wieki temu zabili Pandorę, odpowiedzialną za wypuszczenie na świat zła…


Pewnego dnia na drodze Maddoksa pojawia się Ashlyn Darrow. Pracownica Instytutu zajmującego się badaniem nadprzyrodzonych istot. Dziewczyna trafia do twierdzy mitycznych bohaterów. Nieoczekiwanie między nią, a Maddoksem rodzi się uczucie, którego nie potrafią pojąć. Czy Ashlyn będzie potrafiła rozumieć, co dzieje się z jej ukochanym i jego przyjaciółmi? Czy związek człowieka z mitycznym bohaterem da radę przetrwać? Czy przyjaciołom uda się pokonać klątwę?

Książka ma i plusy, i minusy. Plusem jest pomysł na fabułę. Połączenie mitycznego świata ze współczesnością, czy też wymyślone cierpienia, jakie znoszą bohaterowie za popełnioną zbrodnię były bardzo ciekawym rozwiązaniem. Natomiast nie urzekł mnie za bardzo wątek miłosny. Nagle wielkie uczucie, nagle wielki romans. Wszystko dzieje się jakby w skrócie. Przynajmniej ja miałam takie wrażenie. Trochę rozczarowała mnie jedna z ostatnich scen, kiedy Ashly próbuje uratować Maddoksa. Chyba spodziewałam się czegoś zupełnie innego...

„Mroczną noc” oceniam jako średnią. Nie zaklasyfikowałabym jej do moich ulubionych, ale też nie należy do książek, które uznałabym za beznadziejne. Może skuszę się kiedyś na dalsze części. Myślę, że spodobałaby się fanom paranormalnego romansu. Właśnie takim czytelnikom polecam ten tytuł.




Merry, lat 20





Książka wydana przez Wydawnictwo




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz