Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

wtorek, 30 lipca 2013

Ostatnia noc w Chateau Marmont - Lauren Weisberger - recenzja

Lauren Weisberger zasłynęła powieścią pt. „Diabeł ubiera się u Prady”. „Ostatnia noc w Chateau Marmont” również pojawiła się na liście bestsellerów.

Historia dotyczy pewnego małżeństwa. Ona jest dietetykiem, on niedocenionym muzykiem. Kiedy Brooke zaczyna marzyć o stworzeniu pełnej rodziny, Julian podpisuje kontrakt na swoją debiutancką płytę. Z dnia na dzień staje się światowej sławy gwiazdą. Oboje są ogromnie szczęśliwi, jednak życie w świetle fleszy i codziennych plotek nie jest łatwe. Trasy koncertowe, wywiady i tym podobne zajęcia muzyka coraz bardziej oddalają go od kochającej żony. Do tego powstają coraz to nowsze artykuły dotyczące rzekomego drugiego życia Juliana. Czy para da radę przetrwać w świecie show-biznesu?

Ja już znam odpowiedź. Jeżeli i Wy chcecie ją poznać, zapraszam do lektury. Bardzo podoba mi się styl autorki. Nie przedłuża, nie rozciąga opisów. Akcja jest dynamiczna i wciągająca. Porusza temat będący na topie zarówno teraz, jak i w najbliższych latach. Codziennie przecież napotykamy w gazetach artykuły dotyczące gwiazd ekranu i nie tylko. Codziennie możemy śledzić ich życie prywatne. Bohaterowie książki przekonali się, jak podli potrafią być ludzie, aby zyskać sławę i pieniądze. Ile są w stanie uczynić, aby dla własnej korzyści zrujnować czyjąś reputację, życie, wizerunek…

Polecam. Jest to bardzo ciekawa i poniekąd wzruszająca opowieść. Idealna na wakacyjny odpoczynek.




Merry, lat 19




Książka wydana przez Wydawnictwo Albatros

piątek, 26 lipca 2013

Życie Pi - Yann Martel - recenzja

„Życie Pi” to opowieść która odniosła duży sukces nie tylko jako książka, ale także jako nakręcony na jej podstawie film. Autorem jest Yann Martel - kanadyjski pisarz i podróżnik.

Książka podzielona została na trzy części. O pierwszej jestem w stanie powiedzieć, że naprawdę trudno było mi przez nią przebrnąć. Opisane zostają w niej trzy różne religie, których tytułowy bohater jest wyznawcą, a mianowicie: islam, chrześcijaństwo i hinduizm. Już w tym momencie książka mnie nieco zaskoczyła, i to wcale niepozytywnie. Trzy całkowicie różniące się od siebie religie i jeden chłopiec - można powiedzieć, że to taka „mieszanka wybuchowa”.

Kolejne dwie części były lepsze. Pi, mimo przeróżnych przeciwności losu, nadal trwa w swej wierze w Bogów (wszystkich trzech). Walkę o życie toczy nie tylko z głodem i żywiołami, ale także z tygrysem. A biorąc pod uwagę, że znajdują się na jednej szalupie sprawa nie jest wcale łatwa.

W tej opowieści niewiarygodne (tym razem w pozytywnym znaczeniu tego słowa) wydaje się być nieustająca wiara w Bogów, a także zdeterminowanie i wola walki głównego bohatera.

Pomimo wielu pochlebnych opinii na tematy książki nie jestem w stanie powiedzieć, że książka mi się spodobała. Historia w wielu momentach wydaje się być po prostu nierealna. Może to przez to, że tak bardzo różni się od innych czytanych dotychczas przeze mnie książek. Jednakże uważam, że książka jest warta uwagi.


Łucja, 18 lat
Książka wydana przez Wydawnictwo Albatros

niedziela, 21 lipca 2013

Ósemka wygrywa - Janet Evanovich - recenzja

Po raz ósmy spotykamy się ze zwariowaną łowczynią nagród - Stephanie Plum. Tym razem bohaterka podejmuję zlecenie jako (w pewnym sensie) detektyw. Jej zadaniem będzie odszukanie koleżanki z dzieciństwa, która wraz z córką zniknęła z pola widzenia. Oczywiście nie obędzie się bez wesołych wpadek, a także obecności dwóch zabójczo przystojnych agentów: Morelliego i Komandosa. Z początku niegroźna sprawa przeradza się w coś dość niebezpiecznego.

Janet Evanovich po raz kolejny stworzyła rewelacyjną powieść łączącą sensację z komedią. Niektóre momenty książki wywołują śmiech. Naprawdę. Bo przecież ile razy w ciągu krótkiego czasu można stracić kajdanki i to na ręku poszukiwanego? O tym najlepiej przekonała się Stephanie. Szczególnie zabawne wydają się praktycznie wszystkie fragmenty, w których pojawia się przebojowa babcia Mazurowa. Mimo scen, które niewątpliwie uświadamiają czytelnikowi, że do akcji wkracza niebezpieczeństwo, autorka zadbała o dobry humor. Zwłaszcza, gdy pojawia się królik.

Nie obyło się także bez emocjonujących scen. Wydawałoby się, że bohaterka może być rozdarta pomiędzy ukochanym Morellim, a pociągającym Komandosem. Jednak i w tej sferze dziewczyna ma szczęście, ponieważ obaj mężczyźni nie przeszkadzają sobie nawzajem, a jeden wręcz namawia ją do związku z drugim.

Zachęcam do przeczytania tej, jak i innych powieści z cyklu. Każdą książkę można czytać niezależnie od pozostałych. Świetna lektura na wyluzowanie i poprawę nastroju. Polecam.


Merry, 19 lat


Książka wydana przez Wydawnictwo




czwartek, 18 lipca 2013

52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca - Jessica Brody - recenzja

Markowe ubrania. Najnowsze modele telefonów i innych technologicznych gadżetów. Jachty. Wille na całym świecie. Konto bez dna i pełna swoboda. To wszystko towarzyszy Lexington Larrabee od dnia narodzin. Dzięki wszechobecnemu bogactwu dziewczyna wyrasta na rozkapryszoną i próżną nastolatkę, której (według niej) wszystko się należy. Niestety, w dniu swoich osiemnastych urodzin zamiast czeku na 25 milionów dolarów dostaje listę 52 prac do wykonania przez najbliższy rok. Jest to jedyna droga do odzyskania swojego należnego majątku. Początkowo dziewczyna buntuje się i burzy, jednak jeszcze wtedy nie wie, ile dzięki temu zyska i ile przygód będzie jej dane przeżyć.

Jessica Brody stworzyła „historię Kopciuszka opowiedzianą od tyłu”, w której bogata nastolatka nagle musi wcielić się w rolę osób, które dotychczas jej usługiwały. Niektóre fragmenty opisujące prace wykonywane przez bohaterkę są niewiarygodnie zabawne (szczególnie sposób odkurzania pokoju). Śmiech podczas czytania - murowany.

Najbardziej jednak urzekło mnie to, że książka pomimo wielu komicznych momentów, przekazuje też wiele wartości. Pozwala dojrzeć istotę ciężkiej i żmudnej pracy, a także docenić ludzi, którzy ją wykonują. Ponadto sprawdza powiedzenie, że „pieniądze szczęścia nie dają” i że nie one powinny odgrywać w życiu najważniejszą rolę, o czym bardzo dobrze przekonała się główna bohaterka.

Nie zabrakło również motywu miłości. I w tym aspekcie możemy dostrzec, jak bardzo różnią się poglądy dotyczące uczuć wyznawane przez szczerego, aczkolwiek skromnego chłopaka, a bogatego, rozwydrzonego nastolatka, który nie rozumie pojęcia „uczciwa praca”.

Książka wciąga do tego stopnia, że ani się nie obejrzałam, a już minęło trzysta stron. Krótkie rozdziały powodują, że czyta się szybciej i więcej. Bo przecież każda kolejna część powieści pozwala nam przeżywać kolejne „pracowite” potyczki bohaterki i wraz z nią doświadczać wielu przygód. A któż by nie chciał dowiedzieć się, co się niebawem przydarzy?

„52 powody, dla których nienawidzę mojego ojca”
to nie tylko książka dla nastolatek. Ta powieść niesie ze sobą, oprócz dobrego humoru, wiele życiowych mądrości, o których powinniśmy zawsze pamiętać.


Merry, lat 19



Książka wydana przez Wydawnictwo 




niedziela, 14 lipca 2013

Śmierć o północy - Laurell K. Hamilton - recenzja

Laurell K. Hamilton jest słynną amerykańską pisarką, zajmującą się głównie tematyką horroru. Sławę przyniosły jej cykl o Anicie Blake, walczącej z wampirami oraz Meredith Gentry - księżniczce elfów. „Śmierć o północy” jest kontynuacją powieści pt. „Dotknięcie mroku”.

Meredith Gentry jest następczynią tronu Faerie, obdarzoną magią. Pewnego dnia podczas konferencji prasowej po kolejnym zamachu, jakiego doświadczyła bohaterka, dochodzi do zbrodni. Ginie dziennikarz. Księżniczka postanawia schwytać zabójcę, dzięki pomocy CSI. Dziewczyna podejmuje kroki, aby mimo przeciwności losu i działalności wroga, dostąpić zaszczytu przejęcia korony.
 
Autorka połączyła świat fantastyczny z realnym. Ludzie żyją pomiędzy bogami i zmiennokształtnymi. Nieśmiertelni przejmują erotyczną dominację. Akcja toczy się szybkim tempem. Dialogi przewyższają ilością opisy, dzięki czemu prędko można dobić do ostatniej strony. Nie trzeba zrażać się też grubością powieści.
Niewątpliwie przedstawiony świat odbiega od standardowej rzeczywistości fantastyki. Wydarzenia mają miejsce w naszym czasie. Książkę polecam czytelnikom interesującym się mroczną fantastyką. 
 
 
Merry, lat 19
 
Za książkę dziękujemy Wydawnictwu Zysk i S-ka

wtorek, 9 lipca 2013

Rio Anaconada - Wojciech Cejrowski - recenzja

Wojciech Cejrowski to dość kontrowersyjna postać. Wzbudza wśród Polaków skrajne emocje. Albo się go uwielbia, albo nienawidzi. Jednak tak jak w notce od Wydawcy jest napisane: „Nie trzeba lubić Autora, żeby polubić tę książkę, bo czy się komu Cejrowski podoba, czy nie, trzeba przyznać, że opowiada bardzo ciekawie.”.

Pierwszą książkę Pana Cejrowskiego przeczytałam kilkukrotnie. Bardzo ucieszył mnie fakt, że w naszej szkolnej bibliotece znajduje się ta książka. Bez wahania ją wypożyczyłam i nie żałuję. Podzielona jest na części i bardzo szczegółowo opisuje wyprawę polskiego satyryka w głąb dżungli. Każdy etap podróży opisany w osobnym rozdziale. Znakomite zdjęcia, opisy tradycji plemiennych, pożywienia i napojów są atutem książki. Pan Cejrowski opowiada swoje przygody w bardzo ciekawy i humorystyczny sposób. W przemyślenia autora wplatane są żarty, riposty, ironia.

Mi osobiście najbardziej podobała się księga Mgły. Odkąd przeczytałam pierwszą książkę: „Gringo wśród dzikich plemion”, bardzo spodobał mi się sposób życia ludzi, powszechnie uznawanych za „dzikich”. Również wypowiedzi autora, dialogi z samym sobą, kłótnie z tłumaczem w przypisach przypadły mi do gustu. Bez przerwy wywoływały uśmiech na mojej twarzy, a niejednokrotnie śmiech. 


Polecam tę książkę wszystkim, którzy chcą dowiedzieć się czegoś na temat dzikich plemion, jednocześnie nie nudząc się podczas czytania. Znakomity humor, przepiękne zdjęcia na pewno Wam się spodobają. Szczerze polecam również pozostałe książki Pana Cejrowskiego.


Risshy, lat 17


Książka wydana przez  Wydawnictwo Bernardinum

piątek, 5 lipca 2013

Lekcje francuskiego - Ellen Sussman - recenzja

Od dłuższego czasu zabierałam się za dokończenie książki pt. „Lekcje francuskiego”. Z początku myślałam, że będzie to fascynująca opowieść z nutką romantyzmu, bo w końcu rzecz dzieje się w mieście pełnym miłości - Paryżu.

Historia dotyczy trzech korepetytorów języka francuskiego. Dla każdego przeznaczony jest rozdział. Każdy z nich przeżywa inną przygodę w stolicy Francji. Spotykają różne osoby z różnymi problemami. Spotkania mające pierwotnie na celu doszlifowanie języka, przeradzają się w spotkania, które dają do myślenia uczestnikom lekcji. Dziewczyna szuka przygody, mężatka opieki i czułości, której nie może od dłuższego czasu otrzymać od męża, mężczyzna kocha swoją żonę, ale z drugiej strony pociąga go jego korepetytorka.

Historie bohaterów nie zachwyciły mnie zbytnio. Odczuwałam w nich odrobinę szarości. Spodziewałam się opowieści, które mnie zachwycą. Sprawią, że tym bardziej będę chciała zwiedzić stolicę Francji. Niestety, zawiodłam się. Książka nie jest zła, jednak nie porywa swoją fabułą.
 
Merry, lat 19


Książka wydana przez Wydawnictwo Literackie


poniedziałek, 1 lipca 2013

Z Hajerem do Dalajlamy - Mieczysław Bieniek - recenzja



Książka "Z Hajerem do Dalejlamy" powstała jako efekt rozmów Romana Gołędowskiego - wydawcy z Mieczysławem Bienkiem - Ślązakiem, górnikiem i podróżnikiem. Obejmuje wspomnienia z podroży przez Azję do Dalajlamy. Śledzimy nie tylko podróż, ale też wcześniejsze losy Mietka Bieńka "Hajera" i jego przemianę wewnętrzną.

Autor ma dar opowiadania. Choć język jego jest często dosadny, przeplatany gwarą śląską, to nie sposób się nie śmiać i pochłonąć książki za jednym razem. Wspomnienia są bogato ilustrowane zdjęciami z podróży, co na pewno uatrakcyjnia czytanie. W dodatku bohater ma przygód co niemiara, tak więc bardzo szybko dobiegamy do końca lektury.

Książkę "Z Hajerem do Dalejlamy" polecam wszystkim. To nie tylko książka o podróżowaniu, ale przede wszystkim o relacjach międzyludzkich.

Ucieszyłam się kiedy zobaczyłam, że można poznać dalszy ciąg przygód Mietka w innych książkach. Z przyjemnością sięgnę po kolejne tytuły!




Asia, lat 17


Za ciekawą lekturę dziękujemy Wydawnictwu