Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

piątek, 28 czerwca 2013

Dobrani - Ally Condie - recenzja

Jak to jest kiedy idealni ludzie, idealny świat wymykają się spod kontroli? Jak czuje się człowiek, który musi wszystkie sfery swojego życia przyporządkować Społeczeństwu?

Ally Condie w swojej książce przedstawia świat na pozór idealny. Praca jest dostosowana do predyspozycji człowieka. Nie ma chorób. Ludzie dożywają późnej starości. Nawet życiowi partnerzy są dobierani na zasadzie porównania cech i upodobań tak, żeby stworzyć idealną parę. Czy aby na pewno chcielibyśmy egzystować w takim świecie?

Główna bohaterka - Cassia od lat przyjaźni się z Xanderem. W dniu swojego „Doboru” okazuje się, że jest on dla niej idealnym partnerem. Dziewczyna bardzo cieszy się z takiego obrotu zdarzeń. Jednak na następny dzień na ekranie pojawia się inny chłopak. Cassia dowiaduje się, że była to drobna usterka techniczna i nie ma się czym martwić. Jednakże pojawienie się Ky’a na ekranie nie daje jej spokoju. Z czasem zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu. Dziewczyna z każdym dniem coraz bardziej wątpi w nieomylność i dobro Społeczeństwa. Do tego w dniu śmierci swojego dziadka otrzymuje wiersz, który również daje jej do myślenia.

„Dobrani” to niesamowita, antyutopijna opowieść o miłości. Napisana bardzo dobrym stylem. Wciągająca. Akcja dzieje się bardzo szybko. Autorka stworzyła wspaniałą fabułę. Przedstawiony świat jest intrygujący. Czytając ma się wrażenie, że w rzeczywistości również można znaleźć pewne odzwierciedlenia książki. Szkoda, że do tej pory nie ukazały się dalsze części historii, ponieważ po przeczytaniu „Dobranych” pozostajemy w niepewności i napięciu. Nie wiemy jak się potoczą losy głównych bohaterów.

Myślę, że opowieść spodoba się fanom „Igrzysk śmierci”, wielbicielom książek buntowniczych, a także tym, którzy poszukują niebanalnej historii miłosnej.



Merry, lat 19


Książka wydana przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka
 
 

czwartek, 27 czerwca 2013

Papierowe miasta - John Green - recenzja


John Green pewnie nie każdy z was go zna, więc może troszkę przybliżę wam jego postać. Jest on autorem książek młodzieżowych, które otrzymują wiele nagród. Do jego dzieł można zaliczyć m.in: ,,Gwiazd naszych wina”, ,,Szukając Alaski” a także ,,Papierowe miasta”. I to właśnie o tej ostatniej książce chce wam krótko opowiedzieć.

Quentin Jacobsen i Margo Roth Spiegelman znają się od dzieciństwa. Chłopak jest zakochany w swojej znajomej. Dawno temu przeżyli razem pewną przygodę, której oboje nie mogą zapomnieć. Tracą ze sobą kontakt, lecz nie przeszkadza to chłopakowi wzdychać do pięknej Margo. Gdy pewnego wieczoru składa mu niezapowiedzianą wizytę jest bardzo zaskoczony, ale w końcu daje się jej namówić na wyprawę, która przyniesie wiele niespodzianek. 
 
Książkę czyta się z niezwykłą ciekawością i zainteresowaniem czekając na kolejne wydarzenia, których jest bardzo dużo. Nikt się nie spodziewał, że tak potoczą się losy bohaterów, że jeden z nich będzie szukał tego drugiego mimo, że nie będzie to łatwe i będzie miał chwilę zwątpienia. To jak potoczą się losy bohaterów musicie sprawdzić sami czytając tę książkę.

"Papierowe miasta"
polecam każdemu czytelnikowi. Jest to idealna lektura na ciepłe dni na plaży lub na wakacjach. Będziecie zadowoleni. 


Czytelniczka, lat 19
 
 
Książka wydana przez Wydawnictwo Bukowy Las
 
Za ciekawą lekturę dziękujemy
 
 
 

środa, 26 czerwca 2013

Udręka - Adrianna Ewa Stawska - recenzja


Zawsze lubiłam książki o tematyce kryminalnej dlatego też sięgnęłam po powieść Adrianny Stawskiej pt."Udręka”. Akcja dzieje się w czasach współczesnych w Polsce, więc bardzo łatwo wyobrazić sobie opisane sytuacje oraz tło zdarzeń.

Powieść czyta się bardzo szybko i przyjemnie, autorka kreując pobocznych bohaterów nie oddala się od głównego wątku. Wiele potocznych tekstów jeszcze bardziej pozwala wczuć się czytelnikowi w opowiadaną historię.

W książce ukazana jest praca polskiej policji z wydziału zabójstw. Wraz z liczbą ofiar przybywa podejrzanych. Dopiero na końcu dowiedzieć się można kto naprawdę jest mordercą. Ten brak przewidywalnego finału jest nie małym atutem powieści.

Okładka książki powinna zwracać uwagę potencjalnego czytelnika, jednak w tym wypadku średnio odgrywa swoją rolę gdyż nie przyciąga, ale też nie odpycha.

Całą powieść oceniam jako „lekki” kryminał do przeczytania dla urozmaicenia deszczowych dni lub relaksu po pracy.


Martche, lat 17


Książka wydana przez Wydawnictwo Pi w serii Super kryminał

Za książkę dziękujemy Portalowi 


poniedziałek, 24 czerwca 2013

Gdański depozyt - Piotr Schmandt - recenzja

Piotr Schmandt - z wykształcenia polonista i teolog. Jego hobby to czytanie i podróże samochodowe. Interesuje się także historią średniowiecza i XX wieku, historią zegarmistrzostwa, piłką nożną oraz polityką. Autor takich powieści jak ,,Pruska zagadka” czy ,,Koncha i perła”.

Akcja rozgrywa się na terenie Wolnego Miasta Gdańska tuż przed II wojną światową. Powoli poznajemy naszych bohaterów, poprzez sytuacje z ich życia, prezentowane z różnych perspektyw, a mające miejsce w tym samym czasie. Gdańsk zamieszkiwany przez wiele narodowości pełen jest tajemnic i oszustw, tutaj dotyczących pewnego depozytu. Nic o nim nie wiadomo, nikt nie mówi czym jest na głos, ale każdy zdaje się być zainteresowany. Co mają ze sobą wspólnego ci wszyscy ludzie przewijający się przez strony? I czym jest ten cały gdański depozyt?

,,Gdański depozyt” jest kryminałem pełnym pozornie niezwiązanych ze sobą wątków, rozsianych wokół bliżej nieokreślonej rzeczy. Czytelnik nie wie co się dzieje, jest tylko widzem czekającym na rozwój i wyjaśnienie akcji, a jest ono co najmniej zaskakujące.

Dodatkowo na plus powieści działa ukazanie epoki przedwojennej poprzez sposób mówienia bohaterów oraz narrację, co pozwala nam się lepiej wczuć w ten ,,kryminał w kolorze sepii, niekiedy z przewagą czerni” jak możemy przeczytać w opisie, z tyłu książki. Polecam fanom historii, w których do końca nie wiadomo o co chodzi i miłośnikom kryminałów.
 

Tenshi, lat 16


Książka wydana przez Wydawnictwo

Za książkę dziękujemy Portalowi


piątek, 21 czerwca 2013

Gwiazd naszych wina - John Green - recenzja



Sięgając po książkę Johna Greena „Gwiazd naszych wina”, przygotowałam się na kolejną młodzieżową opowieść, która wypełni mój wolny czas, nie wnosząc żadnych zmian do mojego życia. Byłam w błędzie.

Główną bohaterką jest Hazel Grace - czytająca książki i oglądająca „America’s Next Top Model”. Jednak jest coś, co różni ją od „typowej” nastolatki. Choruje na raka i w codziennym życiu towarzyszy jej Philip - aparat tlenowy. Jest samotna, mimo to próbuje żyć normalnie. Pewnego dnia udaje się do grupy wsparcia. Jedno spotkanie odmienia całe jej życie. Czym jest życie? Czym jest śmierć? Jaki ślad człowiek może po sobie pozostawić? Odpowiedzi na te pytania poszukuje Hazel podczas niezwykłej podróży.

Autor doskonale ukazuje wartości w życiu, skłania nas do refleksji nad swoim życiem. Pokazuje, że życie jest krótkie i kruche oraz warto cieszyć się z każdej, najmniejszej rzeczy. Lektura przykuwa uwagę ze względu na swój prosty, lecz niebanalny język, oddający w pełni uczucia bohaterów. „Gwiazd naszych wina” na długo pozostanie w mojej pamięci, jest to niecodzienna powieść, w której każdy czytelnik doskonale się odnajdzie i zazna do głębszego przeżycia. 


Książkę polecam szczególnie młodym ludziom, którym wydaje się, że mogą żyć wiecznie, a także tym którzy szukają sensu swojego życia.



 

Magda, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo Bukowy Las


Za ciekawą lekturę dziękujemy Firmie Księgarskiej Olesiejuk






środa, 19 czerwca 2013

GórFanka w Karakorum 1979-1986 - Anna Czerwińska - recenzja



Książka "GórFanka w Karakorum 1979-1986" Anny Czerwińskiej opisuje bodaj najbardziej ambitny okres działalności alpinistycznej samej autorki, gdy zmaga się ona z trudnymi ośmiotysięcznikami w Karakorum - Broad Peak, Nanga Parbat czy K2. Właśnie podczas tych wypraw dokonywano pierwszych kobiecych wejść na poszczególne szczyty. Anna Czerwińska jako pierwsza Polka zdobyła Koronę Ziemi, weszła także na osiem ośmiotysięczników. 

Opowieści Czerwińskiej wywarły na mnie spore wrażenie, zwłaszcza że była ona jedną z pierwszych kobiet, która zmagała się z ośmiotysięcznikami. Czytałam opowieści autorki z zapartym tchem, zastanawiając się, jak Ona tego dokonała. Anna Czerwińska opisuje także śmierć swoich towarzyszy, przyjaciół podczas swoich wypraw, te fragmenty chyba najbardziej wzruszają. Bohaterka posługuje się językiem potocznym, co pozwala lepiej wczuć się w jej sytuację. Każda strona książki zawiera wiele prywatnych zdjęć z działalności górskiej Anny, co stanowi wielki atut.

"GórFanka w Karakorum 1979-1986" jest świetną lekturą. Polecam nie tylko miłośnikom górskich wspinaczek, ale także osobom, które chcą spełnić swoje marzenia, bo właśnie Anna Czerwińska udowadnia nam, że jak wiele można osiągnąć, gdy ma się odpowiednią motywację.



Oktawia, 16 lat
Za książkę dziękujemy Wydawnictwu

wtorek, 18 czerwca 2013

Dybuk - Marek Świerczek - recenzja

"Dybuk”- to druga powieść Marka Świerczeka po debiucie w 2007 roku. Wówczas to wydał „Bestię”, która została uznana przez Rzeczpospolitą za najlepszą powieść tego roku. Autor i tym razem nawiązuje do wydarzeń z historii naszego kraju. Zabiera nas w przerażającą rzeczywistość powojennej Polski. Jest rok 1946. Kraj tonie w chaosie. Nikt nie może czuć się bezpieczny, nawet ci, którzy stoją u steru władzy. Jakby tego było mało, po wsiach i miastach grasuje zbrodniarz, który w bestialski sposób morduje bezbronne dziewczynki. To właśnie jego – tytułowego dybuka, czyli Aarona Stallmana, w którego ciało wcielił się duch niemieckiego zbrodniarza z Oświęcimia, doktora Heinricha von Treppfa - ma wytropić i zabić, zwolniony przez przedstawiciela Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego - towarzysza Izaaka Singera, więzień, członek Armii Krajowej, Rem Sosnkowski. Do pomocy dostaje: Ślązaka von Horna i Cygana Melkiadesa. Po drodze ratują dwójkę Żydów: Barucha oraz piękną Judytę. Ta dziwna grupa, reprezentująca ludzi różnych kultur i doświadczeń, w miarę rozwoju akcji, tworzy zgrany zespół, potrafiący się porozumieć ponad podziałami.

Śledząc kolejne etapy jego misji obserwujemy obrazy pełne sprzeczności: żołnierzy oddających życie za wolną ojczyznę i żołnierzy zdrajców i rabusiów cudzego mienia; chłopów wspomagających Żydów, wymierzających sprawiedliwość tym, którzy krzywdzili innych i chłopów porażających ciemnotą, zacofaniem, prymitywizmem i antysemityzmem; Polaków gotowych poświęcić życie, by ratować innych i Polaków kamieniujących czy zabijających Żydów.

Ciekawym zabiegiem kompozycyjnym autora jest wprowadzenie pamiętnika Aarona Stallmana, dzięki któremu poznajemy skomplikowane stosunki polsko – żydowskie przedwojennej Polski. Wyłania się z tych gorzkich wspomnień portret żydowskiego dziecka, poniżanego i bitego ze względu na swoje pochodzenie, które czuje się gorsze od swych polskich rówieśników i tak jest przez nich traktowane. Jego epizod to najbardziej przerażający i wstrząsający obraz, bo prezentujący młodego człowieka próbującego określić swoją tożsamość, wypełnić samotność tęsknotą za nieosiągalną miłością i odwagą .

Autor nie szczędzi nam drastycznych, makabrycznych opisów, wprowadza sceny emanujące agresją i nienawiścią. Czytając powieść mamy wrażenie, że wojna tak bardzo okaleczyła ludzi, że nie ma w ich sercach miejsca na ludzkie, humanitarne uczucia, na miłość, za którą wszyscy tęsknią. Pojawiają się jednak w powieści także fragmenty liryczne, wzruszające, chwytające za serce. To one sprawiają, że ten utwór, będący połączeniem elementów horroru, powieści drogi i sensacyjnej, romansu, z różnego rodzaju cytatami, elementami gwary, niejednoznaczny w treści i wymowie, poruszający tematy trudne dla nas Polaków, staje się godny polecenia.



lk.


Za książkę dziękujemy Wydawnictwu 



poniedziałek, 17 czerwca 2013

Kalendarzyk niemałżeński - Dorota Wellman, Paulina Młynarska - recenzja


Jako prezent imieninowy otrzymałam książkę pt. „Kalendarzyk niemałżeński”. Od razu stwierdziłam, że przypadnie mi do gustu. Nie sądziłam jednak, że uznam ją za jedną z najlepszych.

Nie jest to powieść. Żaden kryminał, thriller, fantastyka. To najbardziej optymistyczny poradnik dla kobiet w każdym wieku, jaki kiedykolwiek widziałam. Autorki poruszają życiowe tematy, często dość kontrowersyjne. Wiele scen prezentują z niebywałym humorem i dystansem do siebie samych. Oprócz tego znajdziemy wiele ciekawych przepisów, które mogą urozmaicić nasze codzienne menu. Nie ma lepszej książki na poprawę nastroju!

„Kalendarzyk niemałżeński” pokazuje, że kobieta to wyjątkowo silna istota. Może zdziałać wiele, a jej płeć wcale nie klasyfikuje jej na szarym końcu. Może osiągnąć sukces zawodowy, którego pozazdrościłby niejeden mężczyzna. Kobieta ma prawo do własnego życia, własnych przyjemności, pracy i spełniania swoich marzeń. Autorki dają niejednokrotnie do zrozumienia, że niezależnie od wieku, mamy przyzwolenie na wiele rzeczy i mamy prawo z nich korzystać.

W książce znajdujemy także wiele innych ciekawych tematów. O polityce, o mężczyznach, jacy są, jacy być powinny, jacy są na topie według ogółu płci pięknej. Bardzo często niektóre uwagi wywoływały mój śmiech. Inne dały trochę do myślenia. Jeszcze inne utwierdziły mnie we własnych poglądach. Naprawdę sympatycznie było przeczytać, że ktoś ma do złudzenia podobny wizerunek świata w stosunku do mojego.

Książkę polecam WSZYSTKIM KOBIETOM! Bez wyjątku. Niezależnie od tego, czy jesteś młoda, czy stara, bogata, czy biedna. Niezależnie od wyglądu. W zasadzie panowie też mogliby zerknąć na parę rozdziałów. Być może i oni wyniosą z tej lektury pożyteczne wskazówki.
 

Merry, lat 19



piątek, 14 czerwca 2013

Tajna agentka Dawn - Anna Dale - recenzja

Anna Dale - brytyjska pisarka powieści dla dzieci i młodzieży, ukończyła studia historyczne na Univesity of Kent. Jej książka ,,Szepty czarownic” została nominowana do nagrody Carnegie Medial.

Dawn Buckle to niezwykle zwyczajna dziewczyna. Nie rzuca się w oczy, a właściwie wtapia w otoczenie, i niezauważana, nawet przez własnych rodziców, stara się żyć normalnie w jednym z brytyjskich miast, do czasu, kiedy w końcu, ktoś (i to nie byle jaki) dostrzega jej istnienie. PPSZ to organizacja zajmująca się łapaniem zdrajców, werbuje Dawn jako tajnego agenta. Zawierzywszy nastolatce najważniejszą misję w historii działalności, szefostwo czeka na wyniki w centrali, a Dawn zmuszona będzie wpaść na trop niebezpiecznego szpiega sama. Czy uda jej się znaleźć Murdo Meek-a? I czy wyjdzie cało z opresji?

,,Tajna agentka Dawn” to niezwykle zabawna opowieść kryminalna, dzięki której poznajemy tajne techniki szpiegostwa. Oczywiście wszystko ukazane jest w pozytywnej nucie i pomimo niebezpiecznych perypetii głównej bohaterki i jej współpracowników, cały czas jesteśmy zaskakiwani kolejną dawką humoru. Książkę polecam wszystkim chcącym się zwyczajnie pośmiać oraz oczywiście osobom planującym karierę tajnego agenta :)
 
Tenshi, lat 17


Książka wydana przez Wydawnictwo W.A.B.

Za lekturę dziękujemy Portalowi
 
 

czwartek, 13 czerwca 2013

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć - Joanne Kathleen Rowling - recenzja


J.K.Rowling jest jedną z najsłynniejszych pisarek współczesnych na świecie. Jej seria przygód o Harrym Potterze podbiła serca milionów czytelników w wielu krajach.

„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to książka napisana w formie podręcznika. Nawiązuje ona do opieki nad magicznymi stworzeniami -  jednego z przedmiotów nauczanych w Hogwarcie. Czytając ją odniosłam wrażenie, że mam do czynienia z podręcznikiem do zoologii, tyle że magicznej. Znalazłam tutaj informacje dotyczące niby prawdziwego autora - pewnego czarodzieja, opisy pewnych politycznych rozgrywek między magami i magicznymi stworzeniami, a także wiele ciekawych, a czasami zabawnych notatek poświęconych różnym gatunkom fantastycznych stworzeń.

Bardzo interesująca jest klasyfikacja owych stworów, dotycząca stopnia ich niebezpieczeństwa. Wszystkie gatunki mają dokładne nazwy polskie, angielskie, a niekiedy nawet łacińskie. Wiele z nich jest bardzo intrygujących.

Książka ta nie neguje do końca istnienia niektórych stworzeń. Wiele osób uważa, że widziało Yeti lub Potwora z Loch Ness, a to nic innego, jak magiczne potwory, które uniknęły niewidzialności dla zwykłych ludzi. Poza tym w owym „podręczniku” natknęłam się na wiele ciekawych „zwierząt” jak: bazyliszki, które powstają w bardzo ciekawy sposób, czerwone kapturki, trytony itp.

Książkę polecam fanom Harrego Pottera, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę dotyczącą magicznego świata. To tylko 72 strony, a można zaczerpnąć mnóstwo interesujących informacji.



Merry, lat 19

Książka wydana przez Wydawnictwo Media Rodzina

środa, 12 czerwca 2013

Michael Vey. Więzień celi 25 - Richard Paul Evans - recenzja

Richard Paul Evans, jak dotąd, znany jest jako amerykański autor bestsellerowych powieści obyczajowych. Sięgając po ten tytuł zaciekawiło mnie, że autor trochę zmienił front. Tym razem wychodzi nam naprzeciw z powieścią młodzieżową, z gatunku fantastyki.

Poznajemy Michaela Veya, odbiegającego od normalności nastolatka uczęszczającego do liceum. Jego życie komplikuje zespół Tourette'a, a także jego nadnaturalne zdolności, których pochodzenia z początku nie jest świadom. Wraz z zagęszczaniem się akcji poznajemy jego rówieśników, ich niezwykłe umiejętności i skrywane od kilkunastu lat tajemnice. Główny bohater jest zmuszony do podjęcia trudnych decyzji, walki o własne przekonania i najbliższych.

Pisarz rzuca nieco inne pozytywne światło na chorobę, z którą sam się zmaga – zespół Tourette'a. W swej powieści kreuje postaci dojrzałe, jak na swój wiek, co według mnie jest dużym plusem. Przedstawia nam nasz, realny świat, gdzie za odpowiednią ilość pieniędzy można kupić wszystko i wszystkich. Ukazuje, że ludzi są często źli na wskutek przeżytych przykrych doświadczeń, oraz szansę nawrotu nawet dla tych „czarnych charakterów”.

Tematyka powieści może na pierwszy rzut oka wydawać się dość pospolita i powszechnie znana. Szalony doktorek, banda naukowców, eksperyment medyczny i jego efekty uboczne. Jednak autor wplata nowe, niezwykłe wątki, tworząc odrębną historię.

Oprócz tych mocnych stron książki, można było dostrzec drobne błędy logiczne, które jednak nie przeszkadzają w zagłębieniu się w lekturze. Samo zakończenie przyznam, że nieco mnie rozczarowało, jednakże książkę, jako całość, oceniam pozytywnie - momentami zaskakuje, momentami rozśmiesza, a także zmusza do refleksji nad postawami bohaterów.

Polecam ją głównie młodzieży, gdyż to właśnie do nich jest ona skierowana.
 

Łucja, 18 lat

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu


wtorek, 11 czerwca 2013

Kłopotliwa dziewczyna - Peter Janees - recenzja



Ostatnią książką przeczytaną przeze mnie jest "Kłopotliwa dziewczyna" Petera Janeesa. Zaskoczona byłam już na samym początku, gdy wyczytałam, że tak naprawdę Peter Janees to tylko pseudonim autora, a tak naprawdę nazywa się Marian Piotr Rawinis i jest Polakiem, a nie jak wydawałoby się po pseudonimie twórcą angielskim.

Głównym bohaterem kryminału jest detektyw Peter B. Sherman - mężczyzna bezpośredni, znający swoją wartość. Zawsze dąży do celu, nawet gdy miałoby to oznaczać jakiekolwiek kłopoty, przez co bardzo często go spotykają. Wręcz spada na niego fatum, gdyż nie może się od nich uwolnić. Sherman mimo, że jest osobą raczej lubiącą samotność przyciąga do siebie kobiety. One jednak również nie przynoszą mu szczęścia. Detektyw współpracując z policją, jak to w kryminałach bywa próbuje rozwikłać pewien problem… Problemem tym jest niejaki Douglas, którego Peter znajduje zabitego pod drzwiami swojego biura. Jak się zakończy ta historia i czy detektyw ma coś wspólnego z zabójstwem? O tym dowiecie się, gdy sięgnięcie po tę książkę.

Osobiście uważam, że lektura bardzo wciąga, gdyż dużo się w niej dzieje, co zachęca czytelnika do ciągłego sięgania po książkę i powrotu do historii detektywa Shermana. Polecam ją wszystkim lubiącym tajemniczość i zagadki, a w szczególności osobom, które szukają dobrego kryminału.






Patrycja, lat  16



Książka wydana przez Wydawnictwo Ringier Axel Springer
w serii "Super kryminał"

Za lekturę dziękujemy Portalowi