Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

wtorek, 30 kwietnia 2013

Miłość i śmierć Cateriny - Andrew Nicoll - recenzja



Andrew Nicoll to szkocki dziennikarz, poeta i autor opowiadań. Początkowo pracował jako drwal, później jako ekspert polityki pisał przez dziesięć lat na łamach ,,The Sun”, obecnie oddaje się wyłącznie pisarstwu.

W nadmorskim kraju Ameryki Południowej mieszka niejaki pan L.H. Valdez. Znany pisarz i wykładowca nie może narzekać na brak pieniędzy i zainteresowania u płci przeciwnej. Ku rozpaczy swojej matki wciąż nie potrafi się ustatkować i dać wnuków, dzięki którym ich nazwisko przetrwa. Kiedy nawet my tracimy nadzieję na zmianę jego zachowania, pojawia się ONA - Caterina. Zjawiskowa studentka matematyki, dla której Chano traci głowę. Jedyna kobieta będąca w stanie zapanować nad wiecznie młodym, mimo średniego wieku, artystą, przechodzącym pisarski kryzys. Ale co z tego, skoro mężczyzna i tak zabije swą ukochaną?

Powieść Andrew Nicolla niczego przed nami nie ukrywa. Od samego początku wiemy, że tytułowa bohaterka zginie z rąk Valdeza, co jest bardzo trafionym zabiegiem, wzbudzającym naszą ciekawość. Poza wątkiem głównym, mamy historie poboczne, które uzupełniają obraz Luciano i pomagają go zrozumieć, jak na przykład śledztwo prowadzone przez okrutnego, nie stroniącego od przemocy komisarza.

,,Miłość i śmierć Cateriny”. Cała historia zawarta została w tytule, jak jednak będzie wyglądać? Tego musicie dowiedzieć się sami.


Mimo pewnej prostoty książka ta jest porywająca jak głosi napis na okładce. Zaskakuje choć mogło się wydawać, że zbyt wiele zostało odtajnione już na pierwszych stronach.

Tenshi, lat 17


Za ciekawą lekturę dziękujemy Wydawnictwu


poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Balsamista - Mitsukazu Mihara - recenzja



Gdybym miała zrecenzować wszystkie mangi i komiksy jakie znam, wszyscy mieliby ich serdecznie dość. Jednak „Balsamista“ autorstwa Mitsukazu Mihara zasługuje, według mnie, na krótki opis. Manga ta wydana została w Polsce dzięki wydawnictwu Hanami i dotychczas ukazało się jej sześć tomów.


Tytułowy balsamista to Mamiya Shinjirō, mężczyzna o dwóch obliczach. Z jednej strony kobieciarz, z drugiej chłopak ze sporym bagażem doświadczeń. Japończyk, który po studiach w Ameryce miał nadzieję na praktyki zawodowe w swoim ojczystym kraju. Jego zawód nie był wówczas bardzo szanowany i chłopak spotykał się z częstą dyskryminacją, a nawet i agresją z tego powodu. Dopiero przypadkowo poznana osoba na nowo przywróciła mu wiarę we własne siły.


„Balsamista“ nie opowiada jednak tylko o rozterkach głównego bohatera. Jego wątek jest ładnie wpleciony w inne wydarzenia. To przede wszystkim realistycznie przedstawiony zbiór historii wielu ludzi zmagających się z miłością, chorobą, przyjaźnią i w końcu, ze śmiercią. Przyznam, że manga bywa dość przygnębiająca, ale zabawne momenty również się zdarzają. Kreska - to już kwestia gustu. Według mnie warto dać komiksowi szansę.


Ciężko mi określić komu można polecić „Balsamistę“. Jest to dobra pozycja na melancholijne, listopadowe wieczory. Mogę też zasugerować ją tym, którzy są przekonani, że manga to tylko głupiutkie romansidła cierpiące na brak poważnej fabuły. Ja serdecznie polecam tę pozycję.
 


                                                                   Urszula Kempa, lat 18

                        Książka wydana przez Wydawnictwo Hanami


piątek, 26 kwietnia 2013

Jak oddech - Małgorzata Warda - recenzja


"Jak oddech" to najnowsza pozycja książkowa Małgorzaty Wardy, wydana we współpracy z wydawnictwem Pruszyński i S-ka. Autorka ma na swoim koncie siedem powieści, w tym "Ominąć Paryż", "Nikt nie widział, nikt nie słyszał", "Dziewczynka, która widziała zbyt wiele". Pisarkę szczególnie intrygują sprawy trudne i bolesne, dotyka problemów, o których mało kto odważy się mówić, są to m.in. sprawy przemocy i porwań.

"Jak oddech" jest kolejną powieścią dotyczącą zaginięcia. Tym razem inspiracją do napisania książki stała się historia Johny`ego Goscha, poszukiwanego w Ameryce chłopca którego wizerunek jako pierwszy pojawił się w latach 70-tych na kartonie mleka. Jakiś czas po zaginięciu chłopca, jego rodzie znaleźli podrzucone im wstrząsające zdjęcia syna.

Pisarka przygotowując się do tej książki podjęła współpracę z zaprzyjaźnionym policjantem, psychologiem oraz jasnowidzem, dzięki któremu udało się odnaleźć w Polsce wiele zaginionych osób.

Jest to opowieść o miłości, przyjaźni i wchodzeniu w dorosłość. Jasmin i Staszek wychowywali się razem, od dziecka byli nierozłączni. Jako nastolatki stali się parą i obiecali sobie, że w przyszłości się pobiorą. Nagle Staszek znika. Autorka stworzyła niezwykły obraz więzi między dwojgiem ludzi, ponieważ powieść jest pisana tak jakby dziewczyna mówiła do zaginionego przyjaciela.


Wszyscy szukają go na swój sposób. Rodzina szuka odpowiedzi w wydarzeniach z przeszłości, policja porusza się podrzuconym jej tropem fotografii podrzuconej rodzinie. Jasmin również szuka ukochanego na swój własny sposób. Czy odkryje tajemnice zaginięcia przyjaciela? Tego powiedzieć nie mogę. Jedyne co jest pewne to fakt, że książka do końca trzyma w napięciu i na długo zostaje w myślach.





 
Ania S., lat 17




Książka wydana przez Wydawnictwo Prószyński i S-ka


środa, 24 kwietnia 2013

Ucieczka Eisensteina - James Swallow - recenzja


Ta książka to dla mnie zupełna nowość. Nie miałam wcześniej styczności z tego typu literaturą. Owszem, jestem wielką fanką fantastyki, ale powieści science fiction, to dla mnie zupełnie inna bajka.

„Ucieczka Eisensteina” to czwarta część cyklu Jamesa Swallowa. Przenosimy się w przyszłość. Głównym bohaterem jest kapitan Gwardii Nataniel Garro. Gdy dowiaduje się, że Horus zdradził Imperatora, porywa „Eisensteina” i chce jak najprędzej ostrzec dowódcę. Na nieszczęście bohatera, statek zostaje uszkodzony i nie może odnaleźć prawidłowej drogi…

Ciężko mi ocenić tę książkę. Nie czytało mi się jej za dobrze. Być może dlatego, że nie przepadam za kosmicznymi podbojami, robotami i tego typu rzeczami. W zasadzie po przeczytaniu 50 stron, nadal nie mogłam się wdrożyć w temat. Na pewno pomocą w „ogarnięciu” bohaterów był spis osób na pierwszych stronach książki.

Udekorowanie niektórych stron rysunkami również niewątpliwie wspomaga czytanie. Jednakże mimo wszystko „Ucieczka Eisensteina” nie trafiła do kanonu moich ulubionych książek. Na mnie nie wywarła piorunująco pozytywnego wrażenia. Aczkolwiek być może kiedyś wrócę do przygód kapitana Garro i za drugim razem bardziej przypadną mi do gustu.

Myślę, że książkę można spokojnie polecić wiernym fanom literatury stricte science fiction.

Merry, lat 19


Za książkę dziękujemy Wydawnictwu




wtorek, 23 kwietnia 2013

Konkurs!

23 kwietnia obchodzimy Światowy Dzień Książki :)

Z tej okazji ogłaszamy krótki konkurs!


Wystarczy podać (w komentarzu poniżej lub na fb) tytuł zrecenzowanej książki, która Wam się najbardziej spodobała i krótko napisać dlaczego.

Wśród osób, które wezmą udział w naszej zabawie rozlosujemy książkę:

"Jest legendą" - opowiadania grozy, w tym Stephana Kinga!

Wyniki jutro po 20.


Zapraszamy do udziału!


Przedłużamy termin konkursu do niedzieli do godz. 20


Wyniki:

Książkami nagradzamy Sonie Tantush i p. Katarzynę Wiśniewską :) Serdecznie gratulujemy!

Samotnica - Piotr Patykiewicz - recenzja


Piotr Patykiewicz ma na swoim koncie takie powieści jak "Odmieniec", "Zły brzeg" i "Rajskie zorze". Jego najnowszym dorobkiem jest "Samotnica".

Trzej koledzy - Szufla, Pawian i Karoten - w czasie ferii zimowych nudzą się przy trzepaku, narzekając na bezśnieżną zimę. Od przechodzącego przez podwórko zbieracza złomu dostają szamański bębenek i wtedy okazuje się, że jeden z nich ma niezwykłe umiejętności posługiwania się tym instrumentem. Transowy rytm bębenka przenosi chłopców do skutej lodem, śnieżnej i mroźnej krainy...

Treść powieści pełna jest interesujących i barwnych opisów miejsc i wydarzeń. Czytając czułam się, jakbym sama podróżowała po lodowej krainie. Wydaje się, że książka adresowana jest do młodszych ode mnie czytelników - jest to typowa młodzieżowa powieść przygodowa.

Mimo zalet, jakie wymieniłam, czytanie "Samotnicy" nie wywarło na mnie wielkiego wrażenia. Przyzwyczajona jestem do czytania bardziej poważnych powieści, toteż ta nie usatysfakcjonowała mnie.




Zosia, 16 lat


Za książkę dziękujemy Wydawnictwu

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Droga donikąd. Prawdziwa historia narkomana - Hanna Łącka - recenzja


Hanna Łącka
to polska autorka takich książek jak "Posłuchaj, Alali...", "Piętnastolatka. Francuski przyjaciel" czy "Piętnastolatka. Gotowi na miłość".

W "Drodze donikąd. Prawdziwa historia narkomana" poruszone zostają takie problemy jak narkomania i problemy w rodzinie. Główni bohaterowie Tomek, uzależniony od heroiny 25-latek i jego mama, która stara się pomóc synowi walczyć z nałogiem, to dwie strony barykady. Autorka pokazuje uczucia i środowisko narkomana, ale także osób mu bliskich jak jego matka, czy babcia. Kradzież, przekręty i styczność z policją jest normalnością w życiu Tomka.

Lektura wywołała na mnie piorunujące wrażenie. Nigdy nie miałam styczności z motywem narkotyków i muszę przyznać, że właśnie książka Hanny Łąckiej jest odpowiednia na zapoznanie się z tym tematem. Narracja prowadzona jest przez Tomka i jego matkę przez co znamy uczucia i opinie obu stron barykady. Język jakim posługują się bohaterzy jest współczesny, prosty.

Muszę przyznać, że "Droga donikąd. Prawdziwa historia narkomana" w lepszy sposób przedstawia uczucia rodzinny narkomana niż jego samego, ale powieść jest równie godna polecenia!





Oktawia, 16 lat

Za książkę dziękujemy Wydawnictwu



piątek, 19 kwietnia 2013

Przebudzeniem jest śmierć - Ryszard Częstochowski - recenzja



Ryszard Częstochowski (ur. w Bydgoszczy) jest współczesnym poetą i dramaturgiem. Debiutował pod koniec lat 80-tych w miesięczniku "Poezja", potem jego poezje były publikowane w wielu znaczących w Polsce periodykach literackich m.in "Literatura", "Tygodnik Powszechny" ,"Odra", "Więź". Jest autorem 11 tomów poezji i 10 sztuk teatralnych. Należy do warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, pracuje w Monarze w Bydgoszczy (którego był założycielem). "Przebudzeniem jest śmierć" to jego kolejny tomik poezji.

Ryszard Częstochowski chcąc dopełnić myśl zawartą w sztuce Pedra Calderona de la Barca "Życie jest snem", nawiązał do tego dzieła nadając tytuł swojemu tomikowi: "Przebudzeniem jest śmierć", wykazując analogicznie, że skoro życie jest snem, to śmierć jest przebudzeniem.

W poezji Częstochowskiego śmierć odgrywa kluczową rolę, jest ukazywana jako przebudzenie, w którym nie ma miejsca na złudzenia. Autor w swojej twórczości porusza problemy egzystencjalne niejednokrotnie nadając przez to swoim utworom pesymistyczną wymowę. Jednakże mimo to zwraca uwagę czytelnika na wartość i niepowtarzalność życia każdego człowieka.

Szczególnie zainteresował mnie wiersz "Modlitwa", który wyraża bezradność podmiotu lirycznego, rozdartego pomiędzy chęcią realizacji duchowych ideałów, a niedoskonałością istoty człowieka.

Uważam, iż Ryszard Częstochowski posiadł trudną sztukę wyrażania maksimum treści w minimum słów, kilkoma odpowiednio skomponowanymi słowami wyraża to, na co inni potrzebują nieraz kilku wersów, nadając przez to swoim utworom tajemniczości oraz skłania czytelnika do refleksji.

Gorąco polecam!



Patrycja Korpal, lat 18



Za tomik poezji dziękujemy Wydawnictwu



środa, 17 kwietnia 2013

Republika - Robert Muchamore - recenzja


CHERUB to tajna organizacja szkoląca agentów. Z tą jednak różnicą, że podopieczni placówki są dziećmi. Nikt przecież nie spodziewa się ataku ze strony jakiegoś nieszkodliwego małolata.

Ryan jest świeżym Cherubinem i po szkoleniu podstawowym oczekuje swojej pierwszej misji. Nie spodziewa się jednak jej rozmachu. Rozbicie azjatyckiego imperium przestępczego, które obejmuje swymi wpływami cały świat to nie lada wyzwanie. Czy niedoświadczony chłopak da radę?

Równocześnie śledzimy losy Ning. Adoptowana mistrzyni sztuk walki nie raz pokaże pazur podczas ucieczki z Chin. Największy horror przeżyje w Kirgistanie. Od tej chwili zostaje zupełnie sama i popychana mglistą opowieścią o ciotce w Anglii prze do przodu niczym taran. Ale gdzie w ogóle jest ten cały Kirgistan?

,,Republika” jest częścią całej serii Cheruba. Wciąga nas w wir wydarzeń i nie wypuszcza do samego końca. Powieść dla prawdziwych mężczyzn, którym nie straszna jest śmierć i życie na krawędzi. Jako że główni bohaterowie są osobami młodymi, możemy lepiej zrozumieć ich uczucia i postawić się na ich miejscu. Czy nie myśleliście choć raz o byciu jak James Bond? 



Tenshi, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo Egmont

Za ciekawą lekturę dziękujemy Portalowi




wtorek, 16 kwietnia 2013

Wiarołomca - Michael Scott - recenzja


"Wiarołomca" jest powieścią fantastyczną napisaną przez irlandzkiego pisarza Michaela Scott'a. Jest to piąta część serii "Sekretów Nieśmiertelnego Nicholasa Flamel"

Książka pełna jest zwrotów akcji, emocji, magii i potworów. Miłośnik fantastyki zakocha się w tej książce od razu. Jest to piąta część przygód bliźniąt. Mimo, że nie przeczytałam pierwszych czterech części bardzo szybko wciągnęłam się w akcję powieści. Z biegiem akcji ciężko rozróżnić, który z bohaterów jest zły, a który dobry.

Niesamowite zwroty akcji, prosty język autora bardzo wciągnęły mnie w wir wydarzeń. Bardzo spodobał mi się również postać samej książki. Wszystkie strony wyglądają niczym stare kartki. Okładka daje nam jasno do zrozumienia, że historia przepełniona jest magicznymi zdarzeniami. 


Bardzo miła lektura, nie tylko dla fanów fantastyki. 

Risshy, lat 17 


Za ciekawą książkę dziękujemy Wydawnictwu



 

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Motylki - Laurie Halse Anderon - recenzja


 „Motylki wstrząsająca opowieść anorektyczki” autorstwa Laurie Halse Anderon to opowieść o osiemnastoletniej Liz cierpiącej na anoreksję. 

Kto w dzisiejszych czasach nie dąży do doskonałości? Liz chce być idealna i dąży do tego odchudzając się. Liz poznajemy w momencie, gdy dowiaduje się, że jej przyjaciółka zmarła. Ona sama wyszła ze szpitala i „walczy” z anoreksją. 
"... Jeśli dojdę do 32, będę chciała ważyć 29. Gdybym ważyła cztery kilo, chciałabym zejść do dwóch.”

Książka jest poruszająca. Narratorem jest Liz. Czytając książkę czytamy jakby jej pamiętnik. Znajdują się tu przekreślone, niechciane słowa/litery. Bohaterka jest realistyczna, a jej przeżycia wewnętrzne nadają jeszcze większy realizm książce.

Laurie Halse Anderson ukazuje tok myślenia anorektyczek, ich liczenie kalorii każdego posiłku. Osobiście nigdy nie miałam problemów ze swoją wagą, jednak ta książka pomogła mi zrozumieć przez co przechodzą ludzie cierpiący na anoreksję.  


„Motylki” bardzo wciągają, zamykają w świecie Liz i nie do końca chcą z niego wypuścić. Szok podczas czytania towarzyszy od pierwszej do ostatniej strony. Książka jest jednocześnie świadectwem choroby i przestrogą. Nie jest to książka dla ludzi bardzo wrażliwych.

 

                                                    Małgorzata Kotowska, lat 18






Za książkę dziękujemy Wydawnictwu

piątek, 12 kwietnia 2013

Jedna niezwykła rzecz - Chitra Banerjee Divakaruni - recenzja


Chitra Banerjee Divakaruni to autorka takich powieści jak ,,Tłumaczka snów”, czy ,,Mistrzyni przypraw” na podstawie, której nakręcono w 2005 roku film. Obecnie wykładowca na University of Houston oraz działaczka organizacji pomagającej kobietom z Azji Południowej oraz ofiarom przemocy domowej.


Zwyczajne popołudnie w indyjskim konsulacie na terenie USA. Grupa osób czeka na wydanie wiz i paszportów. Jednakże w ciągu kilku minut ich życie katastrofalnie się zmienia. Zostają zasypani poprzez trzęsienie ziemi, żywności nie ma wiele, zaczyna zalewać ich woda, a temperamenty niektórych nie dają reszcie spokojnie czekać na pomoc. Młoda studentka jednak wpada na pomysł, aby spożytkować energię w dobry sposób: opowiedzieć jedną historię ze swojego życia. Czy więc te jedenaście osób, z pozoru zupełnie sobie obcych i pochodzących z różnych stron świata, stanie się sobie bliskimi poprzez empatię i znalezienie podobieństwa, wręcz odbicia we własnym życiu, czy raczej zignorują uczucia innych nadal walcząc jedynie o przetrwanie?


,,Jedna niezwykła rzecz” to poruszająca opowieść o ludzkim życiu. O problemach i dramatach zwykłych ludzi. Skłania nas do zastanowienia nad tym, czy nie nazbyt pochopnie oceniamy innych. Przecież nie wiemy przez co ta druga osoba przeszła zanim spotkała nas. Pomyślmy czasem zanim wyciągniemy pochopne wnioski.


Polecam tę książkę wszystkim bez wyjątku, Dobrych wartości powinniśmy się uczyć zawsze, a ta książka wnosi ich bardzo wiele.


Tenshi, lat 17




Za ciekawą lekturę dziękujemy Wydawnictwu




czwartek, 11 kwietnia 2013

Mistrz - Katarzyna Michalak - recenzja


Katarzyna Michalak jest autorką wielu bestsellerów takich jak: „Sklepik z Niespodzianką”, „Rok w Poziomce”, „Nadzieja”. Jej powieści zyskują coraz większą popularność. Teraz czas na „Mistrza”, będącego jednym z utworów „Serii z tulipanem”.

Książkę mogę zadedykować dorosłym czytelnikom, zwłaszcza tym, którzy gustują w powieściach typu „Pięćdziesiąt twarzy Grey’a”, jednakże tutaj mamy do czynienia z bardziej subtelnymi i mniej „ostrymi” scenami, a także znacznie lepszym stylem.

Fabuła wydawałaby się dość oczywista i wcale nie nadzwyczajna. Ona - biedna, samotna „szara myszka”, on - bogaty, nieziemsko przystojny, budzący grozę. Połączy ich ogromne uczucie. Pierwsze wrażenie - typowy romans. Jakże mylne stało się owo wrażenie po przeczytaniu książki. Autorka potrafi zaskoczyć. Podczas lektury można się i wzruszyć, i uśmiechnąć. Powieść czyta się bardzo lekko i niewątpliwie dobrnięcie do końca nie potrwa dłużej niż trzy dni.

„Mistrz” jest chyba najlepszą książką pani Michalak. Ta z pozoru zwykła książka okazała się fenomenem. Nie każdy pisarz potrafi ze zwykłego, przewidywalnego romansu stworzyć genialną powieść sensacyjną, która trzyma w napięciu do praktycznie ostatniej strony.

Jedyną wadą, chociaż może i nie do końca może być fakt, że nie kończy się ona klasycznym happy-endem.

Serdecznie polecam.

Merry, lat 19


Książka wydana przez Wydawnictwo Filia


środa, 10 kwietnia 2013

Homo Oeconomicus - Michał Maciej Kostecki - recenzja

"Homo Oeconomicus" [Człowiek racjonalny] to kilkaset maksym, aforyzmów i sentencji dotyczących ekonomii, biznesu, finansów, władzy. Zebranych przez prof. Michała Macieja Kosteckiego w ciągu przeszło trzydziestu lat kariery zawodowej.

Podczas długich wykładów
, by urozmaicić nużące dane statystyczne i wykresy dzielił się on krótkimi powiedzonkami, maksymami i paradoksami ze swoimi studentami. Po latach okazało się, że pozostały one w pamięci słuchaczy o wiele dużej niż treść wykładów.

Książka jest dobrze wydana, przejrzysta, wzbogacona ilustracjami Beaty Kuleszy-Damazik. Podczas lektury wywołuje uśmiech, ale i zmusza do zastanowienia. Myślę, że to świetna pozycja na prezent. Wielbicielom tekstów w czarnych ramkach mogę polecić jako papierową wersję "Demotywatorów" na przykład:


"Bankomat to urządzenie, za które płaci klient, by mieć dostęp do własnych pieniędzy."

"Celebryta - osoba znana zupełnie bez powodu"

Szczerze polecam!
 


M.J.


Za książkę dziękujemy Wydawnictwu 


wtorek, 9 kwietnia 2013

Aktorki. Spotkania - Łukasz Maciejewski - recenzja


Książka jest zbiorem wywiadów Łukasza Maciejewskiego z największymi, najsławniejszymi damami polskiego teatru i kina, począwszy od „królowej polskiej sceny” - Niny Andrycz a skończywszy na rozmowie z „piękną kobietą z tajemnicą” - Ewą Wiśniewską.

Dobór aktorek jest nieprzypadkowy, jak mówi autor w przedmowie: wszystkie „są mitami wielomilionowej wyobraźni. Fantazmatami pamięci, symbolem naszej miłości”. Wywiady z nimi zebrane przez autora osobiście, artykuły wydobyte z różnych źródeł przepełnione są bardzo bogatą wiedzą na ich temat, ich ról, filmów, dokonań życiowych a nawet osobistych przyzwyczajeń.


Wyczuwa się sympatię autora do rozmówczyń, jego ogromny szacunek, autor pokazuje wspaniałe kobiety, prawdziwe gwiazdy filmowe i teatralne bez cienia sensacji czy własnej oceny.


Książkę polecam nie tylko tym, którzy interesują się polskim kinem, środowiskiem teatru, ale także i tym, którzy chcą poznać biografie ciekawych osób, na przykład: dzieciństwo i młodość Ewy Dałkowskiej, poznać niezwykłą osobowość Małgorzaty Braunek, „roztrzepaną i zdroworozsądkową” Annę Dymną czy pasję fotograficzną Beaty Tyszkiewicz.


Książka zawiera także wypowiedzi przyjaciół aktorek, rozmaite recenzje sprzed wielu lat i autorski katalog dorobku bohaterek. 



A.S.


Za książkę dziękujemy Wydawnictwu 

 

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Wojna w Blasku Dnia. Tom I - Peter V. Brett - recenzja


Peter V. Brett jest w tej chwili równie znanym autorem jak George R.R. Martin. Jego wcześniejsze powieści: „Malowany człowiek” i „Pustynna Włócznia” stały się bestsellerami na całym świecie.

Teraz czas na kolejną część cyklu- „Wojnę w Blasku Dnia”. Przyznaję szczerze, że gdy powieść trafiła w moje ręce, nie miałam jeszcze przeczytanych dwóch wcześniejszych części „Pustynnej Włóczni”, przez co niekiedy czułam lekką dezorientację podczas czytania. Brakowało mi niektórych faktów, które zapewne wpłynęłyby na lepsze zrozumienie wszelkich intryg i planów zawartych w tej książce.

„Wojna w Blasku Dnia”
to kolejne arcydzieło Bretta. Nie mam porównania do „Pustynnej Włóczni”, ale jeżeli porównać najnowszą powieść do „Malowanego Człowieka”, jest równie wspaniała. Autor wykazał się nieprzeciętnym pomysłem na stworzenie wybitnej fabuły. Genialnie ukazana hierarchia i styl życia mieszkańców Krasji i innych tamtejszych krain.
Szczególnie zaintrygował mnie wieloletni proces stawania się dama’ting.


Powieść czyta się bardzo szybko i lekko, mimo jej obszerności (prawie 700 stron). Przy każdym rozdziale znajdują się obrazki, które mogą już nam nasunąć informację, kogo będzie dana część dotyczyła. Do tego, co jakiś czas umieszczone są rysunki przedstawiające sceny z powieści.

Po raz kolejny nie zawiodłam się literaturą Petera V. Bretta. Jest to dla mnie absolutnie fenomenalny autor. Polecam jego twórczość wszystkim, trochę starszym fanom literatury fantastycznej.

 
Merry, lat 19


Za ciekawą lekturę dziękujemy Wydawnictwu






piątek, 5 kwietnia 2013

Drzazga - Ewa Nowak - recenzja


"Drzazga" to współczesna powieść Ewy Nowak, która porusza problem faworyzowania i niesprawiedliwego traktowania dwóch sióstr przez ich matkę. Historia przedstawiona jest z perspektywy Marty "tej lepszej" siostry.

Jest ona idealną córką, dobrze się uczącą, grzeczną, podporą wychowującej ich matki. Jednak w trakcie tej historii jesteśmy świadkami powolnej przemiany Marty, która zaczyna dostrzegać i zastanawiać się nad nierównym traktowaniem obu sióstr. Marta zaczyna stawiać się w sytuacji siostry i patrzeć jej oczyma. Dopiero wtedy dostrzega prawdę i próbuje zmienić relacje panujące w domu. Czy jej się to uda?

Książkę czyta się łatwo, szybko i przyjemnie. Styl pisania jest lekki. Język jest prosty i zrozumiały dla każdego.
 

"Drzazgę" bardzo polecam szczególnie młodzieży, ponieważ porusza wiele problemów dotyczących ich rówieśników i podpowiada jak je rozwiązać.


Gosia Grzybowska



Książka wydana przez Wydawnictwo Egmont

Za ciekawą lekturę dziękujemy Portalowi


czwartek, 4 kwietnia 2013

Milczenie owiec - Thomas Harris - recenzja



Niezwykle późno zdecydowałam się na przeczytanie powieści Thomasa Harrisa pt. „Milczenie owiec”, ale to nie przypadek, kto obecnie czyta bestselery sprzed lat, na dodatek już sfilmowane? Na szczęście polecił mi ją światowy ranking najciekawszej literatury współczesnej.

Osobiście przyznać muszę iż będąc „kino maniakiem” najpierw obejrzałam adaptację thrillera psychologicznego ekranizowanego już po 3 latach od ukazania się książki (wydanej w 1988), jednak po przeczytaniu książki nie sposób zauważyć, że choć niesamowicie wiernie zaadaptowany film pozostawia jednak wiele do życzenia.

„Milczenie owiec” opowiada o studentce Akademii FBI, Clarice Starling, która otrzymuje od Jacka Crawforda, szefa Sekcji Behawioralnej, propozycję przeprowadzenia testów psychologicznych na seryjnym mordercy-kanibalu, doktorze Hannibalu Lecterze, przebywającym w szpitalu psychiatrycznym... . Doktor pomimo swej początkowej niechęci do współpracy godzi się na nią pod pewnymi warunkami. Dla ułatwienia sobie manipulacji, podaje Starling wskazówkę dotyczącą poszukiwanego mordercy kobiet Buffalo Billa. Wskazówka ta okazuje się pomocna, a dziewczyna podejmuje grę z psychopatą, grę w wymianę doświadczeń. Za każdą wskazówkę dotyczącą śledztwa, Starling musi odpowiedzieć na pytanie związane z jej życiem prywatnym. Między Hannibalem, a początkującą  agentką  tworzy się pewna specyficzna więź.

Crawford decyduje się włączyć dziewczynę do prowadzonego przez jego sekcję śledztwa. Zabiera ją na oględziny najnowszej ofiary Billa, znalezionej w Wirginii Zachodniej. Starling wykonując zdjęcia operacyjne, znajduje w ciele zaskakujący przedmiot. W międzyczasie porwana zostaje Catherine Martin, córka senator stanu Tennessee.

Sprawa nabiera coraz szybszego tempa, a historia jeszcze bardziej pochłania czytelnika.

Szczerze polecam przeczytanie książki przed obejrzeniem jej ekranizacji!
 

Sara Tantus, lat 17 


Książka wydana przez Wydawnictwo Albatros

środa, 3 kwietnia 2013

Biblia w kulturze Zachodu - Philippe Sellier - recenzja




O Biblii powstało bardzo wiele opracowań. Jest to Księga, która od początku fascynuje, prowokuje i nie pozwala przejść zwyczajnie bez krótkiego przemyślenia. Tym razem mamy do czynienia z Książką, która pragnie pokazać, że Słowo zawarte na kartach Pisma Świętego odbija się szerokim echem w świecie sztuki.

Na początku jednak autor w sposób niemalże uczelniany przedstawia Biblię ze strony naukowej i teologicznej. Skupia się na wyjaśnieniu terminów i pojęć. Krótko przedstawia zawartość poszczególnych ksiąg, bohaterów i oczywiście autorów Pism. Jest napisana typowym językiem naukowym i ma się czasami wrażenie, że trzyma się w rękach podręcznik. Autor zadbał jednak o to, by był to język prosty.

W drugiej części Philippe Sellier ukazuje zależność między zawartością Pisma Świętego i sztuką w Europie. Niestety jak bywa przy tego typu opracowaniach, zawsze muszą być jakieś braki. Dobrze jest się dowiedzieć, że w jakiejś Katedrze znajduje się obraz i że jest wspaniały. Osobiście wolałbym go zobaczyć zapoznając się z jego opisem.

Komu jednak polecić tę książkę? Przede wszystkim osobom, które poszukują wiedzy na temat sztuki o tematyce biblijnej. Łatwo można wtedy znaleźć interesujące miejsce i fascynujące oblicza sztuki sakralnej wykonane ręką ludzką. Może przydać się również na czas wakacyjny, gdyż wtedy stanie się przewodnikiem po miejscach, które warto odwiedzić ze względu na walory artystyczne.



P.


Za książkę dziękujemy Wydawnictwu