Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

wtorek, 25 lipca 2017

Obserwator - D.B. Thorne - recenzja

D.B. Thorne to autor powieści podbijających Wielką Brytanie. Zaczynał od branży reklamowej, współpracował też z wieloma znanymi komikami. W swoich książkach porusza problemy XXI wieku, jakimi są Internet, luki w systemach bezpieczeństwa czy stalking.

"Obserwator" to niesamowity thriller, który powoduje zatracenie się w książce od pierwszych wersów. Sophie jest kobietą, która nie należała do grzecznych i spokojnych nastolatek. Ma za sobą cztery próby samobójcze. Odczuwa też brak ojca, który w ogóle się nią nie interesuje, nie wspiera w  trudnych chwilach. Na szczęście w jej życiu następuję przełom i stara się żyć jak wszyscy. Pracuje jako dziennikarka, poznaje chłopaka przez Internet, do którego przywykła i jak myśli, że kocha. Pogodziła się z tym, że w życiu jej ojca nie ma dla niej miejsca, prowadzi bloga. Mogło by się wydawać, że wszystko idzie w dobrym kierunku, ale niestety tutaj nie ma happy endu. Ktoś postanawia zniszczyć jej spokój. "Starry Ubado" człowiek, który jest tak zwanym internetowym trollem, zakłóca dotychczasową sielankę Sophie. Jej mama myśli że córka się zabiła, że nie dała już rady żyć, a ojciec zaś wierzy w to, że jego córeczka nie potrafiłaby tego zrobić. Czy ojcu, którego przez tyle lat nie było w jej życiu, uda się odnaleźć ją żywą? Czy pomimo przeciwności losu i niedowierzaniu ludzi dojdzie do końca tej nieludzkiej gry?

Tak moi drodzy, to jest gra i po przeczytaniu pierwszego słowa jesteście jej częścią. Jesteście odpowiedzialni za to czy Sophie przeżyje. Dowiecie się, że każde niepowodzenie, które w ostatnim czasie spotkało Sophie, jak i jej ojca, to nie jest przypadek. Komu aż tak bardzo zależało na śmierci tych dwójki ludzi? Jak wielką role w tej historii odgrywa Internet i nowoczesne technologie nie zdajemy sobie sprawy.

Desperacko będziecie czytać każde słowo, kiedy dowiecie się, że macie sześć dni na rozwiązanie zagadki, żeby Sophie przeżyła. Jesteście w stanie ponieść takie ryzyko? Czy próba uratowania kogoś kogo praktycznie się nie zna jest możliwe? I czy przyczyni się to do odkupienia win z przeszłości? Jesteście gotowi na grę? Do dzieła!


Ducky, lat 17


Książka wydana przez Wydawnictwo


sobota, 22 lipca 2017

Caspar Lee. Najlepsza (nie)przekłamana biografia! - Emily Riordan Lee, Caspar Lee - recenzja

"Caspar Lee. Najlepsza (nie)przekłamana biografia!" książka autorstwa Emily Riordan Lee i jej syna Caspara, znanego youtubera, vlogera i aktora młodego pokolenia.

Biografia młodego chłopaka, idola wielu osób napisana przez jego mamę, początkowo bez jego wiedzy. Chłopak twierdzi, że 98% treści jest nieprawdziwa, choć zapewne zwyczajnie wstydzi się opisanych dokładnie historii, które jego mama postanowiła ukazać całemu światu.


Książka opisuje życie Caspara zaczynając od porodu i towarzyszących mu niespodzianek. Wszystkim historiom towarzyszą komentarze Caspara, które potrafią rozśmieszyć czytelnika do łez! 

Znajdziemy tam również masę pięknych zdjęć z całego życia naszego tytułowego bohatera. 

Jak na biografię (za którymi teoretycznie nie przepadam) czyta się ją bardzo lekko i niełatwo się od niej oderwać. 

Polecam ją każdemu, kto szuka ciekawej, niebanalnej historii młodego chłopaka, który w swoim niedługim życiu osiągnął już bardzo wiele. Nawet jeśli tak jak ja, nigdy wcześniej nie słyszeliście o kimś takim jak Caspar, to uwierzcie, że pokochacie go już od pierwszych stron książki.


Wiktoria, lat 16


Książka wydana przez Wydawnictwo


poniedziałek, 17 lipca 2017

Bogini tańca - Ewa Stachniak - recenzja

Ewa Stachniak to autorka bestsellerowej powieści pt. "Katarzyna Wielka. Gra o władzę". W swojej najnowszej książce pt. „Bogini tańca” ukazuje sylwetkę kobiety, która daleko wyprzedziła swoje czasy, a mimo to została niemal zapomniana. Bohaterka tej książki ożywa jako wybitna artystka, ale też kobieta z krwi i kości - niezwykła, inspirująca i zarażająca pasją.

„Bogini tańca” jest napisana w formie życiorysu z perspektywy głównej bohaterki Bronisławy Niżyńskiej. Nie miała ona łatwego życia, spotykały ją różne problemy, ale wiedziała jedno - taniec to życie. Oddałaby wszystko, byleby tańczyć. Uczyła się już od najmłodszych lat - miała rodziców tancerzy, którzy występowali na największych teatrach na świecie.

Książka ta opowiada o życiu, pasji, talencie i miłości. Jeśli ktoś nie lubi czytać o czyimś życiu, nie lubi biografii, to nie jest to coś dla niego. Jestem zaskoczona tym, jak wciągnęła mnie historia Bronisławy Niżyńskiej, mimo iż jestem właśnie przeciwna czytaniu takiego typu książek i nigdy po nie nie sięgam. Oczywiście książka jest również kierowana do osób, które zaczynają przygodę z tańcem, lub są już doświadczone w robieniu tego, co kochają.




Oliwia, lat 17



Za książkę dziękujemy księgarni





Bez śladu - Tana French - recenzja

Tana French jest to irlandzka pisarka urodzona w USA. Jest autorka sześciu bestsellerowych powieści, do których należy także „Bez śladu” książka, którą miałam okazje przeczytać.

Powieść „Bez śladu” opowiada historie śledztwa zaginionej Rosie Daly, którą prowadzi Mick Kennedy. Mick jest to kolega oraz rywal Franka Mackeya ze szkoły policyjnej. Rosie i Frank jako nastolatkowie byli parą, chcieli uciec z rodzinnych domów, z Faithful Place do Anglii. W noc ucieczki Frank czekał na Rosie w omówionym miejscu, lecz ta się nie zjawiła. Frank znalazł list, w którym dziewczyna przeprasza za to, że wyjeżdża. Chłopak był pewien, że przeprosiny są skierowane do niego, myśląc, że dziewczyna wyjechała sama, postanowił również wyjechać. Po dwudziestu dwóch latach Frank jako detektyw tajnych operacji, dostaje wiadomość od swojej młodszej siostry - Jackie, że w starym domu została znaleziona walizka Rosie, po dalszym śledztwie, jej ciało. Policja prosi Franka, by ten odsunął się od śledztwa, lecz on tego nie robi, zwłaszcza że w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jego brat.

„Bez śladu” jest to powieść bardzo wciągająca, gdy zacznie się ją czytać, nie można się oderwać. Fabula bardzo interesująca i oryginalna. Im dalej się czyta, odkrywane są nowe tajemnice i tropy. Bardzo gorąco polecam, warto przeczytać.


Natalia, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo


Deadline. Zdążyć przed terminem - Tom DeMarco - recenzja

Tom DeMarco to amerykański pisarz, informatyk, jeden z twórców inżynierii oprogramowania. Jeden z najbardziej wpływowych ekspertów zarządzania, ceniony konsultant. Jest autorem kilkunastu książek, w tym trzech powieści, zbioru opowiadań i wielu artykułów branżowych.

W książce „Deadline. Zdążyć przed terminem” poznajemy Webstera Tompkinsa, który właśnie stracił pracę. Zostaje porwany przez piękną i tajemniczą Lahkse Hoolihan, do dość dziwnego państwa Morwia. Tutaj zostaje mu przedstawiona oferta pracy nie do odrzucenia. Może realizować swój projekt i jeszcze przeprowadzić pewien eksperyment...

Autor świetnie połączył wiedzę podręcznikową z ciekawą fabułą powieści. Czyta się przyjemnie i szybko. Lekturę tej książki mogę polecić osobom, które w sposób lekki, przyjemny i zabawny chcą poszerzyć swoją wiedzę z zakresu zarządzania projektami.


MJ


Książka wydana przez Wydawnictwo Studio Emka


sobota, 15 lipca 2017

Wybór - Samantha King - recenzja

Samantha King jest redaktorem, a także dyplomowaną psychoterapeutką. Książka pt. „Wybór” jest jej debiutancką powieścią.

„Wybór” to thriller psychologiczny. Książka podzielona jest na cztery części.

W pierwszej części poznajemy Madeleine, jej męża i dziesięcioletnich bliźniaków – Annabel i Aidana. Pewnego dnia na progu ich domu staje zamaskowany bandyta. Każe wybrać kobiecie dziecko, które ma żyć, a które umrzeć. Annabel czy Aidan? Które wybrać? Jeśli nie wybierze, zginą oboje…

Dalej poznajemy życie codzienne Madeleine (książka pisana jest z jej perspektywy), jej męża, jej przyjaciół, sytuację, jaka panuje w jej domu po tych dramatycznych wydarzeniach, po wyborze jakiego dokonała. Przenosimy się też do czasów studenckich, do zaręczyn, ślubu, początku życia bliźniaków. Wydawałoby się, że Maddie jest wielką szczęściarą, mając u boku Nicka – swojego męża. Ale czy na pewno?

W drugiej części (co było dla mnie wielkim szokiem), dowiadujemy się, że kobieta od czasu tragedii była w śpiączce, bo to ona została postrzelona. Wszystko, co widziała (co było opisane wcześniej), po prostu jej się śniło. Jej mózg przetwarzał wszystkie wydarzenia z przeszłości, ale dopisał też przyszłość. Dzięki doktorowi Harnandezowi udało jej się wyjść z krytycznego stanu i się wybudziła.

W dalszych częściach powieści kobieta dowiaduje się, kto był zamaskowanym bandytą. Dowiaduje się też, że śledztwo zostało umorzone, bo sprawca zginął. Kiedy stan zdrowia Maddie poprawia się, Nick za zgodą lekarza w pośpiechu zabiera żonę ze szpitala. Jednakże nie zabiera jej do domu. Zabiera ją do opuszczonego budynku, gdzie zamierza ją więzić…

Co takiego zrobiła Maddie? Dlaczego Nick z kochającego męża zamienił się w tyrana? Czy ktoś uratuje kobietę? Które z dzieci wybrała Maddie? Czy wszystko, w co wierzy kobieta jest prawdą, czy może wytworem umysłu?

Książka jest dość trudna. Na początku miałam problemy, żeby połapać się co się dzieje, o co chodzi. Czasami denerwowało mnie, że główna bohaterka tak „intensywnie” myśli nad wszystkim. Często było tak, że byłam ciekawa co powie Nick, ale zanim się tego dowiedziałam, musiałam przeczytać 1,5 strony wspomnień, rozmyślań Maddie. Czasami było to męczące. Mimo tego książka jest naprawdę ciekawa. Czasami przewidywalna, ale ciekawa. Z przyjemnością przewracałam kolejne kartki. Polecam ją starszym nastolatkom, jak i dorosłym czytelnikom!



Weronika, 18 lat


Książka wydana przez Wydawnictwo



piątek, 14 lipca 2017

Indeks szczęścia Juniper Lemon - Julie Israel - recenzja

Julie Israel otrzymała tytuł licencjata na kierunku Creative Writing. Nauczała języka angielskiego w Japonii. "Indeks szczęścia Juniper Lemon" to jej debiutancka powieść i na pewno nie ostatnia.

Już na samym początku poznajemy Juniper Lemon, której nie da się nie polubić. Ma lekko sarkastyczne podejście do życia, przez co, gdy opowiada nam jakieś historie, na twarzy pojawia się szeroki uśmiech.

Mija 65 dni od wypadku jej starszej siostry Camilli, wypadek śmiertelny. Od tego czasu Juniper kontynuuje nawyk zarzucony przez siostrę, polegający na codziennym spisywaniu pozytywów i negatywów na małej fiszce z numerem dnia. Tworzy swego rodzaje indeks, w którym punktuje swoje szczęście. Jednak pewnego dnia przeszukuje torebkę siostry, gdzie znajduje tajemniczy list miłosny Camilli do owianego tajemnicą "TY". Jednocześnie Juniper gubi swoją fiszke 65 przez co, w desperacji postanawia szukać jej w śmietniku, odkrywając przy okazji sekrety innych ludzi...

Kim jest tajemniczy "TY", dlaczego Cam nic nie powiedziała Juniper?

Książka na okładce przyrównana jest do "Gwiazd naszych wina" Johna Greena, jednak uważam, że to totalna pomyłka. Opowiada ona o sytuacji przed możliwą śmiercią i próby radzenia sobie z nią. Tutaj Israel ukazuje sytuację po śmierci i próby radzenia sobie z żałobą. Jedno jest pewne, jest to książka młodzieżowa, łatwo i lekko się ją czyta. Przy okazji porusza ważne problemy radzenia sobie ze śmiercią bliskiej osoby w gronie rodzinnym i szkolnym. Odbywa się to w sposób czasem zabawny, a czasem przykry.

Do tego dochodzi jeszcze grzebanie w śmietniku, w poszukiwaniu zagubionej fiszki. Zamiast niej Juniper znajduje parę listów z sekretami innych osób, w tym także listy miłosne. Dzięki nim nawiązuje z tymi osobami kontakt i pomaga im, jak i sobie, znajdując nowych przyjaciół. Ta historia to połączenie kilku wątków, nadających powieści różnorodną całość. Zagadki, która trzyma w napięciu do samego końca nadal nie udało mi się rozwikłać, przez co naprawdę łamie sobie głowę.

W przeciwieństwie do "Gwiazd naszych wina" czytelnik może być spokojny o przeżycia emocjonalne. Nie jest to mocna powieść, gdzie trzeba coś zrozumieć. Wszystko jest jasno wyjaśnione, czarno na białym, a jednak zrobione w taki sposób, że książkę po prostu się chłonie. Styl pisania Julie Israel jest tak młodzieżowy, że na pewno będziemy prosić o kolejne książki.

Uważam, że oryginalnym pomysłem jest wprowadzenie na karty książki fiszek z indeksu Juniper. Dzięki nim bardziej zaprzyjaźniamy się z główną bohaterką. Zresztą jak już wspomniałam, nie da się jej nie lubić. Kibicujemy Juni, kiedy stara się odszukać "TY', płaczemy z nią w trudnych chwilach i cieszymy się z sukcesów.

Jak dla mnie, powieść idealna na właśnie rozpoczynające się wakacje. Bardzo mi się podobała i pomimo swoich ciut dużych gabarytów pochłonęłam ją w cztery wieczory. Mam nadzieję, że ta pierwsza książka Julie Israel nie będzie też jej ostatnią.

Polecam ją każdemu nastolatkowi i dorosłemu, który gdzieś w głębi duszy czuje się jeszcze młody. Mimo motywu przewodniego jest to naprawdę lekka i cudowna lektura. Jeszcze raz, polecam!




Agnieszka, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo