Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

poniedziałek, 17 lipca 2017

Bogini tańca - Ewa Stachniak - recenzja

Ewa Stachniak to autorka bestsellerowej powieści pt. "Katarzyna Wielka. Gra o władzę". W swojej najnowszej książce pt. „Bogini tańca” ukazuje sylwetkę kobiety, która daleko wyprzedziła swoje czasy, a mimo to została niemal zapomniana. Bohaterka tej książki ożywa jako wybitna artystka, ale też kobieta z krwi i kości - niezwykła, inspirująca i zarażająca pasją.

„Bogini tańca” jest napisana w formie życiorysu z perspektywy głównej bohaterki Bronisławy Niżyńskiej. Nie miała ona łatwego życia, spotykały ją różne problemy, ale wiedziała jedno - taniec to życie. Oddałaby wszystko, byleby tańczyć. Uczyła się już od najmłodszych lat - miała rodziców tancerzy, którzy występowali na największych teatrach na świecie.

Książka ta opowiada o życiu, pasji, talencie i miłości. Jeśli ktoś nie lubi czytać o czyimś życiu, nie lubi biografii, to nie jest to coś dla niego. Jestem zaskoczona tym, jak wciągnęła mnie historia Bronisławy Niżyńskiej, mimo iż jestem właśnie przeciwna czytaniu takiego typu książek i nigdy po nie nie sięgam. Oczywiście książka jest również kierowana do osób, które zaczynają przygodę z tańcem, lub są już doświadczone w robieniu tego, co kochają.




Oliwia, lat 17



Za książkę dziękujemy księgarni





Bez śladu - Tana French - recenzja

Tana French jest to irlandzka pisarka urodzona w USA. Jest autorka sześciu bestsellerowych powieści, do których należy także „Bez śladu” książka, którą miałam okazje przeczytać.

Powieść „Bez śladu” opowiada historie śledztwa zaginionej Rosie Daly, którą prowadzi Mick Kennedy. Mick jest to kolega oraz rywal Franka Mackeya ze szkoły policyjnej. Rosie i Frank jako nastolatkowie byli parą, chcieli uciec z rodzinnych domów, z Faithful Place do Anglii. W noc ucieczki Frank czekał na Rosie w omówionym miejscu, lecz ta się nie zjawiła. Frank znalazł list, w którym dziewczyna przeprasza za to, że wyjeżdża. Chłopak był pewien, że przeprosiny są skierowane do niego, myśląc, że dziewczyna wyjechała sama, postanowił również wyjechać. Po dwudziestu dwóch latach Frank jako detektyw tajnych operacji, dostaje wiadomość od swojej młodszej siostry - Jackie, że w starym domu została znaleziona walizka Rosie, po dalszym śledztwie, jej ciało. Policja prosi Franka, by ten odsunął się od śledztwa, lecz on tego nie robi, zwłaszcza że w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jego brat.

„Bez śladu” jest to powieść bardzo wciągająca, gdy zacznie się ją czytać, nie można się oderwać. Fabula bardzo interesująca i oryginalna. Im dalej się czyta, odkrywane są nowe tajemnice i tropy. Bardzo gorąco polecam, warto przeczytać.


Natalia, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo


Deadline. Zdążyć przed terminem - Tom DeMarco - recenzja

Tom DeMarco to amerykański pisarz, informatyk, jeden z twórców inżynierii oprogramowania. Jeden z najbardziej wpływowych ekspertów zarządzania, ceniony konsultant. Jest autorem kilkunastu książek, w tym trzech powieści, zbioru opowiadań i wielu artykułów branżowych.

W książce „Deadline. Zdążyć przed terminem” poznajemy Webstera Tompkinsa, który właśnie stracił pracę. Zostaje porwany przez piękną i tajemniczą Lahkse Hoolihan, do dość dziwnego państwa Morwia. Tutaj zostaje mu przedstawiona oferta pracy nie do odrzucenia. Może realizować swój projekt i jeszcze przeprowadzić pewien eksperyment...

Autor świetnie połączył wiedzę podręcznikową z ciekawą fabułą powieści. Czyta się przyjemnie i szybko. Lekturę tej książki mogę polecić osobom, które w sposób lekki, przyjemny i zabawny chcą poszerzyć swoją wiedzę z zakresu zarządzania projektami.


MJ


Książka wydana przez Wydawnictwo Studio Emka


sobota, 15 lipca 2017

Wybór - Samantha King - recenzja

Samantha King jest redaktorem, a także dyplomowaną psychoterapeutką. Książka pt. „Wybór” jest jej debiutancką powieścią.

„Wybór” to thriller psychologiczny. Książka podzielona jest na cztery części.

W pierwszej części poznajemy Madeleine, jej męża i dziesięcioletnich bliźniaków – Annabel i Aidana. Pewnego dnia na progu ich domu staje zamaskowany bandyta. Każe wybrać kobiecie dziecko, które ma żyć, a które umrzeć. Annabel czy Aidan? Które wybrać? Jeśli nie wybierze, zginą oboje…

Dalej poznajemy życie codzienne Madeleine (książka pisana jest z jej perspektywy), jej męża, jej przyjaciół, sytuację, jaka panuje w jej domu po tych dramatycznych wydarzeniach, po wyborze jakiego dokonała. Przenosimy się też do czasów studenckich, do zaręczyn, ślubu, początku życia bliźniaków. Wydawałoby się, że Maddie jest wielką szczęściarą, mając u boku Nicka – swojego męża. Ale czy na pewno?

W drugiej części (co było dla mnie wielkim szokiem), dowiadujemy się, że kobieta od czasu tragedii była w śpiączce, bo to ona została postrzelona. Wszystko, co widziała (co było opisane wcześniej), po prostu jej się śniło. Jej mózg przetwarzał wszystkie wydarzenia z przeszłości, ale dopisał też przyszłość. Dzięki doktorowi Harnandezowi udało jej się wyjść z krytycznego stanu i się wybudziła.

W dalszych częściach powieści kobieta dowiaduje się, kto był zamaskowanym bandytą. Dowiaduje się też, że śledztwo zostało umorzone, bo sprawca zginął. Kiedy stan zdrowia Maddie poprawia się, Nick za zgodą lekarza w pośpiechu zabiera żonę ze szpitala. Jednakże nie zabiera jej do domu. Zabiera ją do opuszczonego budynku, gdzie zamierza ją więzić…

Co takiego zrobiła Maddie? Dlaczego Nick z kochającego męża zamienił się w tyrana? Czy ktoś uratuje kobietę? Które z dzieci wybrała Maddie? Czy wszystko, w co wierzy kobieta jest prawdą, czy może wytworem umysłu?

Książka jest dość trudna. Na początku miałam problemy, żeby połapać się co się dzieje, o co chodzi. Czasami denerwowało mnie, że główna bohaterka tak „intensywnie” myśli nad wszystkim. Często było tak, że byłam ciekawa co powie Nick, ale zanim się tego dowiedziałam, musiałam przeczytać 1,5 strony wspomnień, rozmyślań Maddie. Czasami było to męczące. Mimo tego książka jest naprawdę ciekawa. Czasami przewidywalna, ale ciekawa. Z przyjemnością przewracałam kolejne kartki. Polecam ją starszym nastolatkom, jak i dorosłym czytelnikom!



Weronika, 18 lat


Książka wydana przez Wydawnictwo



piątek, 14 lipca 2017

Indeks szczęścia Juniper Lemon - Julie Israel - recenzja

Julie Israel otrzymała tytuł licencjata na kierunku Creative Writing. Nauczała języka angielskiego w Japonii. "Indeks szczęścia Juniper Lemon" to jej debiutancka powieść i na pewno nie ostatnia.

Już na samym początku poznajemy Juniper Lemon, której nie da się nie polubić. Ma lekko sarkastyczne podejście do życia, przez co, gdy opowiada nam jakieś historie, na twarzy pojawia się szeroki uśmiech.

Mija 65 dni od wypadku jej starszej siostry Camilli, wypadek śmiertelny. Od tego czasu Juniper kontynuuje nawyk zarzucony przez siostrę, polegający na codziennym spisywaniu pozytywów i negatywów na małej fiszce z numerem dnia. Tworzy swego rodzaje indeks, w którym punktuje swoje szczęście. Jednak pewnego dnia przeszukuje torebkę siostry, gdzie znajduje tajemniczy list miłosny Camilli do owianego tajemnicą "TY". Jednocześnie Juniper gubi swoją fiszke 65 przez co, w desperacji postanawia szukać jej w śmietniku, odkrywając przy okazji sekrety innych ludzi...

Kim jest tajemniczy "TY", dlaczego Cam nic nie powiedziała Juniper?

Książka na okładce przyrównana jest do "Gwiazd naszych wina" Johna Greena, jednak uważam, że to totalna pomyłka. Opowiada ona o sytuacji przed możliwą śmiercią i próby radzenia sobie z nią. Tutaj Israel ukazuje sytuację po śmierci i próby radzenia sobie z żałobą. Jedno jest pewne, jest to książka młodzieżowa, łatwo i lekko się ją czyta. Przy okazji porusza ważne problemy radzenia sobie ze śmiercią bliskiej osoby w gronie rodzinnym i szkolnym. Odbywa się to w sposób czasem zabawny, a czasem przykry.

Do tego dochodzi jeszcze grzebanie w śmietniku, w poszukiwaniu zagubionej fiszki. Zamiast niej Juniper znajduje parę listów z sekretami innych osób, w tym także listy miłosne. Dzięki nim nawiązuje z tymi osobami kontakt i pomaga im, jak i sobie, znajdując nowych przyjaciół. Ta historia to połączenie kilku wątków, nadających powieści różnorodną całość. Zagadki, która trzyma w napięciu do samego końca nadal nie udało mi się rozwikłać, przez co naprawdę łamie sobie głowę.

W przeciwieństwie do "Gwiazd naszych wina" czytelnik może być spokojny o przeżycia emocjonalne. Nie jest to mocna powieść, gdzie trzeba coś zrozumieć. Wszystko jest jasno wyjaśnione, czarno na białym, a jednak zrobione w taki sposób, że książkę po prostu się chłonie. Styl pisania Julie Israel jest tak młodzieżowy, że na pewno będziemy prosić o kolejne książki.

Uważam, że oryginalnym pomysłem jest wprowadzenie na karty książki fiszek z indeksu Juniper. Dzięki nim bardziej zaprzyjaźniamy się z główną bohaterką. Zresztą jak już wspomniałam, nie da się jej nie lubić. Kibicujemy Juni, kiedy stara się odszukać "TY', płaczemy z nią w trudnych chwilach i cieszymy się z sukcesów.

Jak dla mnie, powieść idealna na właśnie rozpoczynające się wakacje. Bardzo mi się podobała i pomimo swoich ciut dużych gabarytów pochłonęłam ją w cztery wieczory. Mam nadzieję, że ta pierwsza książka Julie Israel nie będzie też jej ostatnią.

Polecam ją każdemu nastolatkowi i dorosłemu, który gdzieś w głębi duszy czuje się jeszcze młody. Mimo motywu przewodniego jest to naprawdę lekka i cudowna lektura. Jeszcze raz, polecam!




Agnieszka, lat 17



Książka wydana przez Wydawnictwo





poniedziałek, 10 lipca 2017

Spowiedź Stalina. Szczera rozmowa ze starym bolszewikiem - Christopher Macht - recenzja

Christopher Macht - autor inspirujący się historią, uważający, że wszystkie wydarzenia czy myśli zawarte w jego książkach są oparte na prawdziwej i niepodważalnej historii. Napisał również „Spowiedź Hitlera”.

Książka "Spowiedź Stalina. Szczera rozmowa ze starym bolszewikiem" 
totalnie nie w moim stylu, wręcz bym powiedziała, że często uciekam od historycznych książek. Coś mnie tknęło do tego, aby sięgnąć po tę historię? Co to takiego było nie wiem, może chęć od skoczni od dramatów i historii miłosnych, a może pragnienie poznania zdania na temat tego, co było kiedyś i to, że prawdopodobnie skutki tego możemy zaobserwować w dzisiejszym codziennym życiu?

Christopher Macht opublikował tę historię w formie fikcyjnego wywiadu. Osobą rozmawiającą ze Stalinem jest Walentin Mongołow. To dzięki niemu możemy zagłębić się w historie tytułowego bohatera i poznać jego dzieciństwo, życie miłosne, seksualne, polityczne, epizody życiowe czy przywództwo nad ZSRR.

Zostaje ujawniony nam stosunek Stalina do swoich najbliższych: rodziców, dzieci, żony, a nawet pracowników. Poznajemy życie człowieka, który bez zawahania się wydawał rozkazy mordu na wielu czasami niewinnych obywatelach, a także swoich wrogach czy ludziach zagrażających jego pozycji. 

Czy taki człowiek jak on czegoś się bał? To pytanie chyba zadaje sobie każdy. Bał się. Bał się każdego, kto mógł wejść na jego miejsce lub miał większe poparcie od jego samego. Jak każdy mężczyzna „sukcesu” nie próżnował w kontaktach z kobietami, nie mówię tutaj o miłości, tylko najnormalniej w świecie o seksie. Był mężczyzną, który rozkoszował się trunkami. Zostaje nam też ukazane życie w łagrach, sytuacja na Ukrainie czy przede wszystkich znany pakt Ribbetrop-Mołotów lub konferencja w Jałcie.

Książka zaskakiwała mnie z każdym zdaniem coraz bardziej. Myślę, że nie raz czytałam ją z otwartymi ustami i wielkimi oczami ze zdumienia. Oprócz tej najważniejszej osoby Stalina, budzącego we mnie postrach i gęsią skórkę zauważam niesamowicie odważną osobę, jaką jest Mongołow. Poświęca życie dla kilku zdań wypowiedzianych przez Stalina, osobę, która zdaje sobie sprawę, że groźby rzucane przez mężczyznę, przy każdym niewygodnym pytaniu, nie są żartem, tylko ostrzeżeniem. Stalin próbuje zachować pozory, ale myślę, że jest on do rozpracowania przez osobę rozmawiającą z nim.

Napisana dzisiejszym językiem, zrozumiałym dla współczesnych młodych ludzi, jak wzbogacona w zdjęcia, które pozwalają na zobrazowanie sobie tamtej historii. Zawiera ona również ciekawe dodatki takie jak wiersze, dowcipy czy opinie. Szokująca, przerażająca i trochę dołująca historia o człowieku, który był zdolny do wszystkiego.

Czasami warto jest się oderwać, od tego co znamy, co ulubione i chwycić za coś nieznanego i dziewiczego. Cóż ta książka sprawiła, że przeraził mnie jeszcze bardziej ogrom śmierci, wymiar kłamstw, fałszerstwa.


Ducky, lat 17


Książka wydana przez Wydawnictwo Bellona


środa, 5 lipca 2017

Stephanie Plum. Natrętna dziewiętnastka - Janet Evanovich - recenzja

Natrętna dziewiętnastka” to dziewiętnasta część przygód Stephanie Plum autorstwa Janet Evanovich.

Stephanie po raz kolejny przeżywa niebezpieczne przygody - tym razem ucieka przed Yeti, gania z totemem, który namawia do zjadania zbyt dużych porcji, wrzuca karła do skrzynki pocztowej i ochrania Komandosa… Nadal nie może się zdecydować, z którym mężczyzną będzie do końca życia. Znów obżera się pączkami i kurczakami z Gdaczącego Kubełka. Jednak moim zdaniem zmieniło się jej podejście do przygód. Mam wrażenie, że Stephanie pogodziła się z tym, że za każdym rogiem czyha na nią niebezpieczeństwo, a nawet, że to polubiła. Zachowała zimną krew, gdy widziała śmierć mężczyzny, nie panikowała, gdy została wrzucona do grobu, a kiedy została otruta, szybko się z tego otrząsnęła.

Nareszcie potrafi podejmować trudne decyzje typowe dla Łowcy nagród. Stephanie dojrzała i się zahartowała. Jednak to, że ma w sobie więcej odwagi sprawia, że zmniejszyła się ilość zabawnych sytuacji.

Dlatego trochę zawiodłam się na tej części, ponieważ dla mnie seria o Stephanie zawsze była odskocznią od poważnych spraw. Zazwyczaj dzięki roztrzepaniu głównej bohaterki ja również się rozluźniałam. Z drugiej strony jednak przygody są ciekawe i wciągające. Książka zaczęła przypominać powieści z gatunku akcji, a niestety nie tego od niej wymagam…

Podsumowując, akcja jest ciekawa, przygody Stephanie bardziej niż zadowalające. Niestety ilość zabawnych sytuacji jest marna i to wszystko psuje…

Książkę tę polecam jak zawsze starszym odbiorcom.




O.B., lat 17



Książka wydana przez