Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

piątek, 24 marca 2017

Konklawe - Robert Harris - recenzja

„Konklawe” Roberta Harrisa to książka, która od pierwszych stron przenosi czytelnika w miejsca niedostępne dla zwykłego człowieka - do zamkniętego miejsca, gdzie ma być dokonany wybór Papieża. Czytelnik ma nieodparte wrażenie jakby osobiście uczestniczył w konklawe.

Po śmierci Papieża, który był zwolennikiem Kościoła ubogiego, kardynałowie mają dokonać wyboru osoby, która poprowadzi kościół w tych trudnych czasach. Misja przewodzenia temu zgromadzeniu i związana z tym ogromna odpowiedzialność przypada w udziale kardynałowi Lomelemu. Posiada on wiedzę dotyczącą głównych kandydatów do objęcia tronu Piotrowego, z której wynika, że wszyscy główni kandydaci mają rysy w swoich życiorysach.

Odpowiedzialność, jaka spoczywa na kardynałach, a szczególnie na kardynale Lomelym jest odczuwalna przez czytelnika na każdej stronie książki.

Osobiście, po przeczytaniu tej powieści chcę wierzyć w słowa wielu kardynałów uczestniczących w tym konklawe, że to na kogo mają oddać swój głos, podpowiada im Duch Święty.

Gorąco polecam do przeczytania.




SZAKAL




Książka wydana przez Wydawnictwo


Agencja Wynajmu Rodziców - David Baddiel - recenzja

„Agencja Wynajmu Rodziców” Davida  Baddiel przyciąga wzrok okładką w żywych kolorach. Autor jest angielskim satyrykiem i pisarzem, a także znanym dziennikarzem radiowym i telewizyjnym.

Nasz bohater to Barry Benett, który za chwilę skończy 10 lat. Uważa, że jego rodzice są wyjątkowo nudni, zapracowani, zmęczeni, a na dodatek bardziej interesują się jego młodszymi siostrami bliźniaczkami niż nim, i na pewno zorganizują mu nudne przyjęcie urodzinowe. Barry ma sekretną listę, na której wypisał wszystkie przykre rzeczy, za które obwinia swoich rodziców. Pewnego dnia nadarza się okazja, by z niej skorzystać i wybrać sobie idealnych rodziców. Jednak czy rzeczywiście, to spełnienie marzeń mieć rodziców bogatych, sławnych, wysportowanych czy luzaków? Barry przetestuje wszystkie typy idealnych rodziców i dojdzie do ciekawych wniosków...

Książka Davida Baddiel kierowana jest do dzieci. Nie powinna zrażać objętością, ponad 380 stron! Duża czcionka i zabawne ilustracje autorstwa Jima Fielda ułatwiają lekturę. Czyta się ją szybko i przyjemnie.

Myślę, że „Agencję Wynajmu Rodziców” można z czystym sumieniem polecić młodemu czytelnikowi. Tym bardziej że jest to książka z pozytywnym przesłaniem, a wciągająca fabuła i humorystyczne przygody głównego bohatera, to jej atuty.



MJ



Książka wydana przez







czwartek, 23 marca 2017

Sekret grzecznego psa - Marcin Konefał - recenzja

Marcin Konefał jest debiutującym autorem. Na swoim koncie nie ma jeszcze żadnej książki.

„Sekret grzecznego psa” to książka popularnonaukowa o tym, jak wychować psa. Jak sprawić, by stał się grzeczny i jak wyeliminować problemy wynikające z wychowania pupila. Podejmowane są najważniejsze problemy m.in.: gryzienie, ciągnie na smyczy, skakanie na ludzi, brudzenie w domu, niereagowanie na polecenia, nadmierna ekscytacja, agresja czy lęk.

Styl autora jest ciekawy, przejrzysty. Książkę czyta się łatwo i szybko. Potencjalnego czytelnika może zainteresować sposób, w jaki wypowiada się autor.

Według mnie „Sekrety grzecznego psa” to bardzo ciekawa i intrygująca książka - poradnik. Jeszcze nigdy nie trafiłam na tak ciekawą książkę popularnonaukową. Przypadnie ona do gustu każdemu miłośnikowi zwierząt, a najbardziej posiadaczom czworonożnych pupili.




Karolina, lat 16


Książka wydana przez Wydawnictwo



środa, 22 marca 2017

Ewangelia według gangstera - John Pridmore, Greg Watts - recenzja

Kiedy zobaczyłam okładkę tej książki, wiedziałam już, że muszę ją przeczytać, że jest ona idealna dla mnie. Mowa tu o książce pt. „Ewangelia według gangstera”, której autorami są John Pridmore i Greg Watts.

Książka ta jest świadectwem nawrócenia Johna Pridmore’a.

John Pridmore urodził się w 1964 roku. Kiedy był mały, jego rodzice się rozwiedli. Chłopak nie mógł odnaleźć się w tak trudnej sytuacji i bardzo szybko wkroczył na drogę przestępstwa. Przebywał w specjalnych ośrodkach, ale trapie tam zawsze kończyły się fiaskiem. Z biegiem lat było coraz gorzej. Kradzieże, bójki, narkotyki, brak samokontroli. Tak było do czasu. Do czasu, aż Bóg postanowił uratować Johna.

Przez pierwsze pół książki poznajemy „ciemną” stronę bohatera, a przez drugie pół widzimy totalnie odmienionego człowieka, który całe swoje życie powierza Bogu.

John
mnóstwo czasu spędza na rekolekcjach, ewangelizacji i modlitwie. Chce nawet wstąpić do zgromadzenia zakonnego, jednak Bóg daje mu do zrozumienia, że ma dla niego inne plany. John zakłada wspólnotę, która zajmuje się organizacją rekolekcji. W ten sposób grupa ludzi – na czele z Johnem, chce pomóc zagubionym nastolatkom i osobom, które odeszły od Boga. Spotkania te cieszą się ogromnym powodzeniem. Wielu ludzi postanawia po wielu latach przystąpić do sakramentu pokuty i znów żyć w przyjaźni z Bogiem. Dowodem na to, że ta ewangelizacja przynosi tak ogromny sukces, są świadectwa ludzi dołączone do książki.

Autor cały czas powtarza, że Bóg potrafi wyciągnąć grzesznika nawet z największego bagna … On jest tego najlepszym przykładem; mówi: „Przeszłość pozostawiam Bożemu miłosierdziu, przyszłość – Bożej opatrzności, teraźniejszość – Bożej miłości”.

Książkę czyta się bardzo szybko. Jest napisana przystępnym dla każdego językiem.

Polecam tę historię każdemu wierzącemu, jak i szukającym Boga. Jest to lektura, która „siedzi” w głowie jeszcze kilka dni po przeczytaniu. Myślę, że będę do niej wracać. Jest świetna!



Weronika, 17 lat



Książka wydana przez Wydawnictwo



wtorek, 21 marca 2017

Grób mojej siostry - Robert Dugoni - recenzja

Miałam ostatnio okazję przeczytać thriller Roberta Dugoni pt. „Grób mojej siostry”, jest to pierwszy tom z cyklu o detektywie Tracy Crosswhite.

Tracy Crosswhite porzuca zawód nauczyciela chemii, aby wstąpić do policji i odnaleźć sprawcę śmierci swojej siostry. Co prawda człowiek oskarżony o zabicie Sary siedzi w więzieniu, jednak Tracy nie wierzy w winę Edmunda Hausa. Dlatego, gdy po wielu latach od zniknięcia Sary, zostają odnalezione jej zwłoki, Tracy od razu wyrusza w podróż w rodzinne strony i od nowa rzuca się w wir pracy, by odkryć prawdę na temat śmierci, za którą się obwinia, ponieważ pewnego wieczora 20 lat wcześniej pozwoliła jej odjechać samej, bez jej opieki. Chodź Tracy, była bardzo dobrą siostrą, zawsze jej broniła, opiekowała się nią i po prostu była zawsze, kiedy ta jej potrzebowała. Jednak tego wieczora postanowiła trochę odpuścić rolę nadopiekuńczej siostry i pozwoliła jej samej wrócić do domu, nie zdawała sobie wtedy jeszcze sprawy, co możne się wydarzyć, że z tym związane będą takie konsekwencje.

„Grób mojej siostry” jest to książka niezwykle wciągająca, czytałam ją praktycznie na jednym tchu. Od samego początku zdobyła moją sympatię. Tajemnicze zagadki, nieoczekiwane zwroty akcji, bardzo trafiły w moje gusta. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to jedna z lepszych przeczytanych przeze mnie książek, którą gorąco wszystkim polecam.


Natalia, lat 17




Książka wydana przez Wydawnictwo



sobota, 18 marca 2017

Moja siostra... czy ja? - Ann Morgan - recenzja

Autorką tego thrillera jest Ann Morgan. Jest ona brytyjską dziennikarką i autorką książek o literaturze. Sławę przyniósł jej dopiero psychologiczny thriller „Moja siostra... czy ja?". Znana jest także ze stawiania sobie wymagających wyzwań. Ostatnio założyła sobie, że przeczyta 196 książek - po jednej z każdego kraju - w 365 dni. Już sam opis tego wyzwania jest niezwykle intrygujący. To samo można powiedzieć o opisie jej bestsellera.

Sześcioletnia Helen i Ellie są bliźniaczkami bardzo do siebie podobnymi z wyglądu. Jednak każda zupełnie inaczej się zachowuje. Helen jest uporządkowaną, grzeczną dziewczynką ukochaną przez matkę. Doskonale radzi sobie w szkole i ma wielu przyjaciół. Jej totalnym przeciwieństwem jest Ellie. Niesforna, wiecznie ciekawska świata, przez co ciągle wpada w tarapaty. Jest ciągle strofowana przez matkę, ma problemy z zachowaniem i ocenami w szkole. Wszystko się zmienia, kiedy Helen wymyśla zabawę, aby dziewczynki zamieniły się imionami. Nawet matka nie zauważa tajemnej zamiany. Jednak ten z pozoru niewinny żart okazuje się początkiem tragedii. Ellie odmawia powrotu do swojej dawnej tożsamości chcąc korzystać z lepszego życia - życia Helen. Dla drugiej siostry okazuje się to koszmarem, ponieważ nikt jej nie wierzy i nikt jej nie słucha. Nawet matka, która dla Helen była tak dobrą osobą, teraz traktuje ją jak głupiutką dziewczynkę z wiecznymi problemami. Uwięziona w cudzym życiu traci świadomość swojej prawdziwej tożsamości...

25 lat później Ellie ma wypadek, jest w śpiączce. Dzięki pewnym wydarzeniom być może Helen uda się odzyskać jej prawdziwe „ja".

Książka ta jest niezwykle zawiłym thrillerem psychologicznym, w którym łatwo się pogubić. Autorka pokazuje nam, że trudno czasem być tym, kim naprawdę jesteśmy i jak łatwo jest zmienić naszą tożsamość. Jednocześnie podkreśla istotę rodziny i relacji międzyludzkich.

Dzięki przeplataniu teraźniejszości z przeszłością akcja nabiera dynamizmu, dostarczając czytelnikowi dużo wrażeń. Bardzo długo trzyma w napięciu, powoduje, że chcemy jak najszybciej poznać prawdę i zakończenie opowieści.

Język jest prosty, momentami okraszany wulgaryzmami, które dają obraz wyniszczonej przez życie i nałogi głównej bohaterki. Mimo pewnych trudnych wydarzeń współczujemy Helen w jej sytuacjach życiowych i chcemy tego samego co ona, aby wszystko wróciło do normy.

Jest to książka dająca do myślenia, dzięki niej bardziej docenia się życie i ludzi wokół siebie. Nie jest to jednak książka dla każdego. Momentami ukazane sceny są naprawdę brutalne i tylko nasza wyobraźnia może zdołać je pohamować. Na pewno nie jest to lektura do poduszki, którą przyjemnie się czyta. Wymaga dużo myślenia i nadążania za coraz bardziej rozpędzającymi się wydarzeniami. Po przeczytaniu ma się wrażenie, że ta historia nadal trwa i z pewnością często może się pojawiać w naszej głowie.

Kiedy w trakcie czytania opowiadałam o niej znajomym, często się dziwili i pytali o tytuł tej książki. To, co uwiodło mnie w tej powieści to sam pomysł na historię. Jest on tak bardzo nieoczywisty, że na długo pozostanie w mojej pamięci. Więc czytelniku! Jeśli jesteś spragniony emocji i historii o trudnym życiu dziewczyny z zaburzeniami psychicznymi, jest to książka dla ciebie.


Agnieszka, lat 17


Książka wydana przez


piątek, 17 marca 2017

Czekolada z rodzynkami - Marta Gruszczyńska - recenzja

Marta Gruszczyńska ma na swoim koncie dwie powieści „Czekoladę z rodzynkami” i „Gladiole". Miałam przyjemność zapoznać się z tą pierwszą.

„Czekolada...” opowiada o studentach z Torunia. Młodych ludzi Natalię, Ewę, Daniela i Amadeusza łączy taniec. Autorka poleca przy lekturze słuchać odpowiednich utworów Taylor Swift, U2, Sade i innych, aby jeszcze bardziej pochłonął nas taniec i muzyka.

Dziewczyny i chłopcy przeżywają pierwsze poważne wybory życiowe, wybór studiów, dojrzałej miłości, przyjaźni. Z ciekawością śledzi się losy głównych bohaterów, ich emocje i przeżycia.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Bardzo mi się spodobała historia Natalii i Ewy. Z ciekawością sięgnę po inne książki tej autorki. Czy czekolada jest dobra na wszystko? Przekonajcie się sięgając po książkę Marty Gruszczyńskiej.




MJ


Książka wydana przez