Książka i możliwość czytania to jeden z największych cudów naszej cywilizacji - Maria Dąbrowska

piątek, 21 kwietnia 2017

Krąg niewinnych - Valentin Musso - recenzja

Miałam ostatnio okazję przeczytać książkę francuskiego pisarza Valentina Musso pt. „Krąg niewinnych".

Książka opowiada o dwóch morderstwach dokonanych na terenie Francji. Pierwsze ciało znaleziono na dziedzińcu prestiżowego liceum w Nicei, należało ono do ucznia Sébastiana Cordero. Odkryciem przyczyny oraz sprawcy jego śmierci zajmuje się komisarz Justine Nérandeau. Podczas dochodzenia wychodzą na jaw sprawy, które nie powinny wydarzyć się na terenie renomowanego liceum.
W tym samym czasie nieopodal szlaku w Pirenejach odkryto drugie zwłoki należące do Raphaela Nimera — górskiego przewodnika. Ciało znaleziono po dwóch dniach od zniknięcia. Brat Raphhaela - Vincent wraz z byłą dziewczyną swojego brata - Camillie, zaczyna dochodzenie. Na początku myślą, że śmierć Raphaela mogła mieć związek z jego nieciekawą przeszłością, lecz po tym, jak Vincent znajduje w skrzynce płytę CD z filmem, z którego dowiaduje się, iż jego brat miał żonę i dziecko zmieniają zdanie. W filmie Raphael prosi brata o ochronę nad nimi. Z początku wydaję się, że obie sprawy to dwa odrębne morderstwa. Z czasem okazuję się jednak, że obie zbrodnie są ze sobą powiązane.

Powieść Valentina Musso jest naprawdę bardzo ciekawa i wciągająca, chociaż trochę poplątana jak na mój gust. W książce przedstawiono wątki historyczne z okresu II wojny światowej, prace nad eksperymentami, ale także życie zwykłych licealistów.

Książka bardzo mi się spodobała, polecam ją każdemu, kto lubi kryminały, a także fanom rozwikłania powikłanych zagadek. Moim zdaniem jest to powieść godna przeczytania.


Natalia, lat 16


Książka wydana przez Wydawnictwo


środa, 19 kwietnia 2017

Ludzie doskonali - Pater James - recenzja

Peter James to autor „Domu na wzgórzu” uznanego przez polskich czytelników za najlepszy horror roku 2016 w plebiscycie portalu Lubimy czytać. Teraz powraca z kolejną powieścią pt. „Ludzie doskonali”.

Wydawać by się mogło, że „Ludzie doskonali” to powieść fantastyczna. Myślę, jednak że jest to powieść w 100% realistyczna. Myślę, że to, co zostało opisane w powieści jest już dla ludzi „na wyciągnięcie ręki”. Chodzi tu o genetycznie projektowane dzieci.

Naomi i John Klaessonowie to młode małżeństwo, które straciło kilkuletniego synka na skutek choroby genetycznej. Każde kolejne dziecko Naomi i Johna byłoby nią obciążone. Dlatego para decyduje się na bardzo odważny krok. Wybierają się do pływającej kliniki doktora Dettorego. Doktor ma za zadanie skomponowanie kodu DNA zdrowego dziecka, bez żadnych obciążeń genetycznych, z paroma ulepszeniami, takimi jak mniejsze zapotrzebowanie na sen, albo jedzenie.

Wszystko idzie zgodnie z planem, dopóki, nie okazuje się, że zamiast wymarzonego synka (doktor obiecał przecież, że stworzy wspaniałego chłopca) małżeństwo spodziewa się córeczki. Z każdym kolejnym krokiem jest coraz gorzej. Rodzą się bliźniaki. Dziewczyna i chłopiec — Phoebe i Luke.

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że bliźniaki rosną szybciej niż inne dzieci. Posługują się zaszyfrowanym językiem, terroryzują rówieśników i prawie w ogólnie nie zwracają uwagi na rodziców. Są nad wyraz inteligentne.

Równolegle, Uczniowie Trzeciego Tysiąclecia — religijna sekta — podpala domy rodzin, które swoje dzieci poczęły na statku Dettorego. Uważają, że ludzie stworzeni w sztuczny sposób nie mają prawa żyć.

Pewnego dnia na progu domu rodziny Klaessonów zostaje postrzelony członek sekty, a Luke i Phoebe znikają w niewyjaśnionych okolicznościach. Zaczyna się walka o odzyskanie dzieci.

Jak to się skończy? Czy Naomi i John odzyskają swoje pociechy? Czy może Luke i Phoebe specjalnie uciekli od swoich „zwykłych” rodziców, by rozwijać swoje nadprzyrodzone umiejętności?

Książkę czyta się bardzo szybko, napisana jest bardzo łatwym i przystępnym językiem. Nie było takiej chwili, że powieść się dłużyła. Każdą kolejną stronę pochłaniałam z wielką ciekawością.

Temat podjęty w powieści jest dość trudny. Projektowane genetycznie dzieci. Niby nauka jest już na tyle rozwinięta, że ludzie są w stanie to robić, ale czy jest to etyczne? Czy jest to dobre? Myślę, że zakończenie książki (które jest niesamowite i wzruszające!) pokazuje nam, że wszystko ma swoje plusy i minusy.

Polecam tę książkę wszystkim młodym, jak i starszym czytelnikom. Według mnie książka jest genialna! Myślę, że będę do niej wracać.


Weronika, 18 lat


Książka wydana przez Wydawnictwo


wtorek, 18 kwietnia 2017

Amfetamina - Stefania Jagielnicka - recenzja

Już po samej okładce spodziewałam się, że będzie tajemniczo i mrocznie. Kiedy pierwszy raz spojrzałam na nią, przypomniał mi się film "Czarny łabędź". Pomyślałam wówczas, że być może będzie to podobna historia.

Iza jest sławną diwą operową, którą pokocha niemal każdy, kto choć raz ją usłyszy. Dla niej natomiast liczy się tylko kariera. Rezygnuje z tradycyjnej rodziny, dzieci, męża. Sama sobie jest królową i sama siebie wielbi. Jednak nic nie jest wieczne. Na jej miejsce szykują się młodsze śpiewaczki, a gwiazda Izy powoli gaśnie. Zaczyna do niej docierać, że grozi jej samotność. Na domiar złego doświadcza dziwnych halucynacji. Oto składa jej wizytę sam diabeł prosto z opery "Faust". Kusi ją i namawia do coraz to gorszych czynów. Czy Izie uda się oprzeć pokusie i uchronić swoją duszę przed ogniem piekielnym?

Jestem tą książką po prostu oczarowana. Dużo książek wywarło na mnie ogromne wrażenie, ale zdecydowanie ta staje na czele listy. To historia, która zabiera nas w głąb ludzkiej psychiki. Nieprawdopodobne, co może dziać się w głowie bardzo wrażliwej osoby, na dodatek będącej cały czas pod wpływem amfetaminy. Kiedy czytałam tę książkę, byłam tym przerażona. Sama zaczęłam się zastanawiać, jaką siłę mają niektóre substancje, a przede wszystkim, w jaki sposób mózg jest w stanie kreować tak realne obrazy. Z jednej strony jest to niesamowite, a z drugiej napawa lękiem. Przynajmniej mnie.

Innym przykładem działania na ludzki umysł jest manipulacja i to w jednej z najgorszych postaci, kiedy steruje się ludźmi za pomocą religii. Chociaż w zasadzie z Bogiem i religią miało to niewiele wspólnego. Nie mogłam uwierzyć, do jakiego stopnia ci manipulatorzy byli w stanie omamić naiwnych, słabych ludzi. To okrutne, kiedy ktoś dla własnej korzyści doprowadza ludzi do stanu, w którym czują się zagubieni i ślepo wierzą w to, co im się powie, zasłaniając się wiarą w Boga.

Jednak to, co najbardziej ujęło mnie w tej książce, to postawa głównej bohaterki. Ucieleśnienie ludzkiej wędrówki przez życie. Walki dobra ze złem. Ukazanie od wewnątrz ludzkiej codzienności, kiedy zastanawiamy się, jaką drogą pójść. Przecież praktycznie każdego dnia musimy mierzyć się z własnymi słabościami, pokusami. Większość z nas zastanawia się, do czego zmierza w życiu, czego szuka. Co jest tak naprawdę dobre, a co złe? Jak rozumieć to, że pozornie to właśnie zło zwycięża dobro? Często gubimy się, nie wiedząc, co dalej począć. Czujemy się jakby w sytuacji bez wyjścia. Co wtedy zrobić? Do kogo udać się po pomoc?

"Amfetamina"
to książka, która wciąga i nie pozwala oderwać się już od pierwszej strony. Przeżycia bohaterki są obdarzone ogromnym ładunkiem emocjonalnym, dzięki czemu nie sposób obojętnie odłożyć lektury na później. Do tego jest to niesamowity thriller psychologiczny, który momentami mrozi krew w żyłach i wywołuje dreszcze. To także powieść, która ukazuje rozterki codzienności. Przekaz wielu życiowych filozofii, z których każdy może wybrać dogodną dla siebie. Opowieść o ludzkiej słabości. O walce z pokusami. O poszukiwaniu Boga, miłości, spokoju ducha. Historia, w której ukazany jest odwieczny konflikt dobra ze złem.

Gorąco polecam wszystkim, którzy mają ochotę przeczytać coś innego niż klasyczny romans, kryminał czy coś pokroju fantastyki. Z pewnością nie zawiodą się tą powieścią czytelnicy, którzy gustują w psychologii, filozofii, a także ci, których interesuje potęga ludzkiego umysłu.


Merry


Książka wydana przez Wydawnictwo Psychoskok

sobota, 15 kwietnia 2017


Edison. O wielkim wynalazcy - Ewa Nowak - recenzja

„Czytam sobie” to seria Wydawnictwa Egmont dla dzieci zaczynających swoją przygodę z samodzielnym czytaniem. Zgodnie z zaleceniami metodyków dzieci w wieku 5-7 lat mogą szlifować tajniki łączenia liter w wyrazy, a wyrazy w zdania. Znani polscy autorzy i ilustratorzy przedstawiają młodym czytelnikom ciekawe historie i wzbogacają je kolorowymi przyciągającymi wzrok ilustracjami.

„Edison” Ewy Nowak to prawdziwa historia o wielkim wynalazcy. Tutaj dzieci mogą poznać fakty z życia interesującego człowieka konstruktora i dowiedzieć się jak ważna w życiu jest wytrwałość i konsekwencja.

Myślę, że książka jak i cała seria jest godna polecenia. Tym bardziej, że wydawana jest już od pięciu lat i liczy już sporo części, podzielona jest na trzy poziomy trudności czytania i każdy znajdzie coś dla siebie. Duża czcionka ułatwia lekturę, a kolorowe ilustracje umilają czytanie. W środku każdej książki znajdują się naklejki - nagrody i dyplom dla małego mola książkowego.


MJ


Książka wydana przez Wydawnictwo


czwartek, 13 kwietnia 2017

Dobre wieści - Dana Perino - recenzja

Dana Perino to była rzeczniczka prasowego Białego Domu oraz prezenterka stacji Fox News.

Książka zawiera jej bardzo osobiste zwierzenia. Autorka nie cytuje własnych słów, ponieważ jest zdania, że osoby czytające książkę, mogą znaleźć jej wypowiedzi w Internecie. Stara się raczej opisać uczucia oraz myśli, jakie towarzyszyły jej w czasie ważnych wydarzeń, w których towarzyszyła prezydentowi.

Niektóre historie mogą śmieszyć. Na przykład historia o tym, jak Dana oberwała mikrofonem. Miała potem przez długie tygodnie limo pod okiem. Jednak jak sama podsumowała to zdarzenie, każdy, kto pracuje u boku prezydenta, musi liczyć się z tym, że czasem oberwie za szefa. Dana z uśmiechem wspomina tę sytuację. Mimo że jeszcze przez parę miesięcy bolało ją miejsce, w które oberwała. Nie brakowało innych zabawnych sytuacji w czasie tych paru lat współpracy rzeczniczki z prezydentem.

Dana opowiada w książce o swoim pochodzeniu. Kobieta urodziła się na wsi. Ludzie blisko się znali, życie było trochę monotonne, jednak bardzo dobrze wspomina swoje dzieciństwo. Między innymi opisuje swoje obowiązki. Jako dziecko musiała karmić zwierzęta oraz opiekować się młodszą siostrą. Czasami chodziła z babcią na przedstawienia w pobliskim teatrze. W każdym miesiącu wystawiano tylko jeden spektakli miesiąc później również jedno inne, przedstawienie. Te występy to była jedna z nielicznych atrakcji na wsi. W zimie Dana jeździła ze swoim dziadkiem na górki, żeby pozjeżdżać na sankach. Dana jest zdania, że wielu ludzi może zazdrościć mieszkańcom pięknych widoków, którymi mogą rozkoszować się na co dzień.

Rzeczniczka uważa, że doświadczenia wyniesione z domu rodzinnego często przydawały się jej w pracy. Jako jedyna wiedziała, co to jest BSE, czyli choroba wściekłych krów. Poza tym w domu nauczyła się, jak rozmawiać z ludźmi. U niej w rodzinie panowała ciepła atmosfera. Wszyscy rozmawiali z sobą o wszystkim, nie było tajemnic. Dzięki temu w dorosłych życiu udaje jej się nawiązać wiele przyjaźni, znajomości.

Dana przez tych parę lat zdążyła zaprzyjaźnić się z prezydentem Georgem W. Bushem. Poznaje go nie tylko od strony zawodowej, ale również rozmawia z nim na tematy niezwiązane z pracą. Nieraz Bush okazał jej troskę czy współczucie. Dana uważa go za porządnego człowieka.

Polecam tę książkę osobom, które marzą o zawodzie dziennikarza albo polityka. Można dzięki niej lepiej zrozumieć, na czym polega praca takiej osoby. Lektura jest napisana takimi słowami, które dotrze do każdego.



Kasia, lat 18


Książka wydana przez


Klangor i fanfary. Opowieści z Mazowsza - Lechosław Herz - recenzja

Kolejny tom opowieści Lechosława Herza prowadzi do zakątków jeszcze mniej znanych i popularyzowanych niż prezentowane w "Podróżach po Mazowszu". Są wśród nich tak niesamowite obiekty, jak Biały Słup koło Jeruzala, stópka kotka Matki Boskiej w Pieczyskach, arcydzieło z Boguszyc, a także niemal zapomniane historie o drzewach, rzeczkach, kapliczkach i ludziach przeżywających niezwykłe zdarzenia na ziemi mazowieckiej, np. Marii Dąbrowskiej.

Książka nie tylko poszerza wiedzę o tej ziemi, ale - przede wszystkim - pozwala poczuć jej atmosferę i korzenie, a których wyrosła ogromna część kultury polskiej. Poza tym, autor posługuje się stylem przypominającym stare gawędy, co tworzy specyficzny klimat opowieści o miejscach z odległą historią w tle.




ZJ


Książka wydana przez Wydawnictwo